MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Szczęście w nieszczęściu

ROBERT GORBAT (95) 722 69 37 [email protected]
- Będzie OK! - zapewniał nas wczoraj w gorzowskim szpitalu Daniel Nermark
- Będzie OK! - zapewniał nas wczoraj w gorzowskim szpitalu Daniel Nermark Kazimierz Ligocki
Gorzowscy lekarze operowali w nocy z niedzieli na poniedziałek kontuzjowanego podczas meczu ze Startem Gniezno Daniela Nermarka. Zespolenie złamanych kości udowych szwedzkiego żużlowca zajęło im prawie cztery godziny.

Trzy lata temu 27-letni zawodnik TeleNetu Strabag doznał złamania lewej kości udowej podczas zawodów w Anglii. Teraz miał większego pecha: po zawinionym przez niego karambolu w XII biegu lekarze musieli mu operować obydwie nogi.

Szczęście w nieszczęściu

Dr Andrzej Wasilewski - ordynator Oddziału Urazowo- Ortopedycznego wojewódzkiego szpitala przy ul. Dekerta w Gorzowie Wlkp. - stawia diagnozę:
- Daniel doznał podkrętarzowego złamania obydwu kości udowych. Dwie oddzielne operacje polegały na wprowadzeniu do nich ryglowanych gwoździ śródszpikowanych. Zabiegi rozpoczęliśmy o północy, a zakończyliśmy po godzinie 3.30 nad ranem. Prawą nogę operowałem ja, zaś lewą doktor Marek Latour.
Według ordynatora, D. Nermark już w najbliższą niedzielę będzie mógł wrócić do Szwecji na łóżku, znajdującym się w busie Magnusa Zetterstroema. Za sześć tygodni zostaną wykonane sprawdzające zdjęcia rentgenowskie, a leczenie potrwa co najmniej trzy miesiące. Metalowe gwoździe zostaną usunięte z kości pacjenta dopiero za dwa lata.
- Daniel miał w sumie sporo szczęścia, bo uderzenie nogami w bandę uchroniło jego tułów i szyjny odcinek kręgosłupa - dodał dr Wasilewski.
- Wkrótce będzie mógł rozpocząć ćwiczenia, zmierzające do utrzymania w dobrej kondycji mięśni. Nie wykluczam, że może wrócić na tor jeszcze w bieżącym roku.

Popełniłem błąd

Daniel był wczoraj w południe jeszcze trochę oszołomiony po operacji, tym niemniej chętnie rozmawiał z wszystkimi odwiedzającymi. Reporterom ,,GL'' powiedział:
- Do wypadku doszło wyłącznie z mojej winy. Pojechałem po zewnętrznej części toru, aby złapać lepszą przyczepność i nie zdążyłem uniknąć zderzenia z szeroko wychodzącym z wirażu Robertem Flisem. Bezpośrednio po upadku byłem w szoku, ale pamiętam, jak mi zdejmowano kask i wieziono do szpitala. Ból zwiększał się z każdą minutą, szczególnie mocno odczuwałem go w czasie przedoperacyjnych badań. Teraz powoli dochodzę do siebie. Mocniej boli nie prawa noga, która została złamana z przemieszczeniem.
D. Nermark reprezentuje w bieżącym roku barwy trzech klubów: TeleNetu Strabag, szwedzkiego Norrkoeping i angielskiego Wolverhampton. Z wszystkimi zdążył się już skontaktować i zapewnić działaczy, że... wróci na tor jeszcze w bieżącym roku! W Gorzowie najtroskliwszą opiekunką Daniela jest jego pochodząca z Polski żona Beata. Żużlowiec nie wyklucza, że w szpitalu przy ul. Dekerta pozostanie jeszcze nawet przez trzy tygodnie.
Dwaj pozostali pechowcy z niedzielnego meczu mają się nieźle. Gnieźnianin Dawid Cieślewicz wrócił do domu z kilkoma szwami na lewym kolanie, zaś gorzowianin Robert Flis wyszedł wczoraj rano ze szpitala po zakończeniu pozytywnej dla niego obserwacji.

Został tylko ,,Zorro''

Czy do karamboli doszło tylko wskutek technicznych błędów żużlowców?
- Nawierzchnia była trochę zdradliwa. Na każdym łuku powstawały rynny. Jak ktoś wjechał w nią podczas ataku po wewnętrznej, to było nie za ciekawie - stwierdził najlepszy w Starcie Tomasz Cieślewicz.
- Według mnie tor nie sprawiał trudności w jeździe - ripostował reprezentant gospodarzy Marek Hućko. - Upadki powstały wyłącznie z winy zawodników. Nermark wjechał w koleinę z wyprostowanymi rękoma. Nie miał żadnych szans na wyjście z opresji obronną ręką.
- Udzielimy Danielowi wszelkiej możliwej pomocy
- zapewnił trener gorzowskiej drużyny Stanisław Chomski. - Przepisy pozwalają każdemu klubowi na zakontraktowanie tylko dwóch zagranicznych zawodników, więc będziemy mogli korzystać wyłącznie z usług ,,Zorra''. Kalendarz startów ma tak ułożony, że może przyjechać na wszystkie nasze mecze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska