Szczury wielkości kotów w zielonogórskiej kamienicy. Martwy na klatce, spacerujący po łazience. Zobacz przerażający film i zdjęcia!

Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko

Wideo

Zobacz galerię (19 zdjęć)
Wracamy do głośnej sprawy z wielkimi szczurami, które odwiedzają mieszkańców jednej z zielonogórskich kamienic. Po naszej interwencji Administracja Budynków Mieszkalnych przeprowadziła pewne kroki, które mają na celu rozwiązanie problemu. Jednak mieszkańcy obawiają się, że zwierzęta wrócą do ich mieszkań, ponieważ po drugiej stronie podwórka znajduje się opuszczony magazyn. Tam zwierzęta szukają pożywienia i... mogą je znaleźć. Zobaczcie przerażające zdjęcia i materiał wideo.

O problemie ze szczurami w jednej z zielonogórskiej kamienic pisaliśmy kilka dni temu. Do redakcji napisała zaniepokojona Czytelniczka. - Wyczerpały nam się pokłady cierpliwości i po prostu zostaliśmy zostawieni sami sobie. Mianowicie chodzi o plagę szczurów na naszym podwórku, które po prostu zaczynają nam znowu włazić do mieszkań. Są tak wielkie jak małe koty! Deratyzacja wg ABM polega na rozkładaniu trutek i łataniu (KOLEJNY RAZ) dziur w kamienicy i na podwórku. Polecono nam zaadoptować koty na klatkę i wtedy nie wejdą. My na nasze nieszczęście mamy toaletę na pół piętrze. Jesteśmy przerażeni i nie wiemy co dalej." -czytamy w wiadomości od Czytelniczki mieszkającej w kamienicy przy ul. Batorego w Zielonej Górze.

Interwencja "GL" i szybkie działania ABM-u

Po naszej interwencji Administracja Budynków Mieszkalnych w Zielonej Górze nr 1 wyłożyła dodatkowe trutki w kamienicy oraz piwnicy, przeprowadziła deratyzację i zabetonowała miejsca, którymi mogły przemieszczać się zwierzęta.

Czytaj także

Mocno utrudnione życie...

Postanowiliśmy odwiedzić mieszkańców kamienicy przy ul. Batorego i sprawdzić, jak teraz wygląda sytuacja.
- Po interwencji "Gazety Lubuskiej" pojawił się u nas pan dyrektor ABM. Stwierdził, że trutki są wyłożone i na razie musimy obserwować sytuację. Jeśli pojawi się kolejny "dziki lokator", to zostaną podjęte kolejne kroki. - powiedziała nam jedna z mieszkanek kamienicy. - Cała piwnica jest wysypana w nowych trutkach. Dodatkowo zostały zabetonowane tzw. "szczurze włazy". Sąsiadka w szufladzie, w której trzyma sztućce, miała szczurze odchody (dop. red. widoczne na zdjęciach) - podsumowała.

Problem może tkwić po drugiej stronie podwórka

Mieszkańcy tłumaczyli, że szczury wchodziły do budynku przez tzw. "podkop". Podejrzewają, że zwierzęta przychodzą do ich kamienicy z opuszczonego magazynu, znajdującego się naprzeciw. Tam znajduje się wiele różnego rodzaju odpadów. Jak dodał jeden z lokatorów kamienicy. - W jednym pomieszczeniu magazynu, do tej pory prawdopodobnie leżą stare lodówki i odpady żywności, do których lgną zwierzęta. Później przechodzą na naszą stronę i na różny sposób wchodzą do klatki. Sąsiedzi mieli je w łazience. Sam musiałem gonić szczura od siebie z mieszkania. Nie pomagają nawet różnego rodzaju trutki i środki ogłupiające - zakończył mieszkaniec kamienicy."

Trwa głosowanie...

Czy spotkałeś się kiedykolwiek ze szczurem tak wielkich rozmiarów?

Boimy się o dzieci

W kamienicy mieszkają łącznie dwie rodziny. Mają małe dzieci i boją się o nie. - Pewnego dnia wracaliśmy z zakupów. Wchodzimy na górę. Ja idę z przodu, żona za mną. Patrzę, a na schodach jak gdyby nigdy nic siedzi wielki szczur - opowiadał nam mieszkaniec kamienicy.

Czytaj także

- Jak tylko otrzymaliśmy zgłoszenie, to praktycznie w tym samym czasie firma pojechała na miejsce, wyłożyła trutki, zrobiła dezynfekcje. Na pewno nie zostawimy mieszkańców samych z tym problemem. Zrobimy wszystko, aby ta sytuacja się nie powtarzała - przyznał nam kilka dni temu Tomasz Ferencz, kierownik zielonogórskiego ABM-u.

Mieszkańcy mają nadzieję, że sprawa znajdzie swój szczęśliwy koniec, choć mocno obawiają się, że przy wielkim magazynie znajdującym się nieopodal ich kamienicy, niestety nie pomoże deratyzacja, ani kolejne trutki...

Ponownie skontaktowaliśmy się z Tomaszem Ferenczem, kierownikiem zielonogórskiego ABM-u. - Podejmujemy działania na każde zgłoszenie. Jeżeli mieszkańcy zgłoszą, że szczury znowu się pojawiły, zareagujemy i podejmiemy kolejną próbę pomocy. Wystąpimy z zapytaniem do policji w sprawie magazynu znajdującego się tuż obok. Rzeczywiście, istnieje duże prawdopodobieństwo, że szczury przychodzą z opuszczonej bazy. - przyznał Ferencz.

ZOBACZ TAKŻE: Kostrzyn nad Odrą. Szczury w mieście nie boją się ludzi, ani... kotów!

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Lubuskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Katarzyna

O matko na samą myśl mi się słabo robi.. Ostatnio na strychu kunę zobaczyłam to myślałam że zawału dostanę. Od razu zatrzasnęłam drzwi i na dół uciekłam. Następnego dnia mąż porozkładał tam woreczki kunagone i po paru dniach się wyniosła.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3