Szkoda, że go zabrakło

PS
1. Polska, 2. Szwecja, 3. Dania. Taka kolejność była w tegorocznym finale drużynowego Pucharu Świata. Dokładnie takie samo rozstrzygnięcie padło podczas sobotniego finału drużynowych mistrzostw świata juniorów.

Złoty medal przywieziony przez naszych młodzieżowców z czeskich Pardubic ma historyczne znaczenie. Po raz pierwszy bowiem rozgrywany był drużynowy światowy czempionat w tej kategorii wiekowej.

Szkoda, że go zabrakło

Miejsca i punkty

Oto wyniki: 1. Polska - 41 pkt. Kołodziej 14 (2, 3, 3, 3, 3), Klecha 3 (3, u, -, 0, -), Rempała 8 (0, -, 2, 3, 3), Kasprzak 13 (3, 2, 3, 2, 3), Ząbik 3 (2, 0, 1); 2. Szwecja - 35. Lindbaeck 11, Andersson 8, Lindgren 9, Davidsson 7; 3. Dania - 24. Risager 10, Hougaard 2, Lund 0, Moller 7, Klindt 5; 4. Czechy - 20. Sitera 1, Simota 5, Tomicek 2, Suchanek 12, Malek 0.

Lubuskim kibicom pozostaje żałować, że nie wziął w nim udziału gorzowian Paweł Hlib. Przypomnijmy, iż zawodnik Marsa RTV AGD Gorzów Wlkp. był w reprezentacji kraju, jednak podczas wtorkowego treningu na torze przy ul. Śląskiej zaliczył upadek, odnowiła się mu kontuzja prawego barku i tym samym zmuszony został do zrezygnowania z sobotniego startu oraz wczorajszego występu w finale indywidualnych mistrzostw Polski juniorów (o imprezie piszemy w wydaniu papierowym "GL").

Niespodzianki nie było

Zmagania w Pardubicach toczyły się zgodnie z przewidywaniami. Najgroźniejszymi rywalami Polaków okazali się Szwedzi, mający w swoim składzie znakomitych zawodników na czele z tegorocznym uczestnikiem cyklu Grand Prix Antonio Lindbaeckiem. Pierwszoplanowymi postaciami w naszym zespole okazali się indywidualny mistrz Polski seniorów - Janusz Kołodziej (Unia Tarnów) oraz mistrz świata juniorów - Krzysztof Kasprzak. Warto zauważyć, że zawodnik Unii Leszno w jednym sezonie został podwójnym (indywidualnym i drużynowym) mistrzem świata, co zapewne przez lata będzie wyczynem trudnym do skopiowania. Wspomnianą dwójkę dzielnie wspierał Marcin Rempała, a po trzy punkty dorzucili także Karol Ząbik i Krystian Klecha.
Słabo spisali się Czesi, którzy zajęli ostatnie czwarte miejsce. Jak się okazało, w swojej drużynie mieli tylko jednego wartościowego zawodnika - indywidualnego wicemistrz świata juniorów - Tomasa Suchanka.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.