Szpital pozwał NFZ do sądu

Anna Białęcka 76 833 56 65 [email protected]
Dyr. Tadeusz Tofel i gł. księgowa Barbara Rudolf przekonują, że NFZ powinien przekazać naszemu szpitalowi ok. 7 mln zł.
Dyr. Tadeusz Tofel i gł. księgowa Barbara Rudolf przekonują, że NFZ powinien przekazać naszemu szpitalowi ok. 7 mln zł. Anna Białęcka
- Narodowy Fundusz Zdrowia powinien zapłacić głogowskiemu szpitalowi około 7 mln zł za leczenie nie ujęte w kontrakcie - mówi dyr. Tadeusz Tofel. Ale nie płaci. Dyrekcja Zespołu Opieki Zdrowotnej zdecydowała się na drogę sądową.

- Z tej kwoty 7 mln zł, 4,2 mln zł, to koszt usług szpitala i przychodni specjalistycznej za ubiegły rok. Reszta to tzw. nadwykonania za rok bieżący. - Te przekroczenia naszych usług dla pacjentów z powiatu głogowskiego, to efekt niedoszacowanych kontraktów - zapewnia T. Tofel. - To nie jest sytuacja nowa, to powtarza się niemal każdego roku. Dla nas zawsze brakuje pieniędzy.

Na potwierdzenie podaje przykład wysokości kontraktów dla Głogowa i Lubina. Na ubiegły rok NFZ przekazał na szpital i opiekę specjalistyczną w naszym powiecie 31 mln zł, powiat lubiński otrzymał 85 mln zł.

Wezwania do zapłaty wysyłane do NFZ przez głogowski ZOZ pozostają bez echa. - Zdecydowaliśmy się w związku z tym na oddanie sprawy do sądu - - mówi dyrektor. - Na razie nie wyznaczono terminu rozprawy. My kompletujemy dokumentację. Jest tego sporo, bo dotyczy wszystkich pacjentów, którym udzieliliśmy pozalimitowej pomocy. Pewnie będziemy musieli zawieźć je specjalnym busem do sądu.
Tadeusz Tofel wie, że wielu mieszkańców powiatu głogowskiego lepiej ocenia pomoc medyczna w szpitalach w Nowej Soli czy Zielonej Górze. - Trudno się dziwić, że tam jest lepiej, tam NFZ płaci za nadwykonania na czas - mówi.

Jak zapewniała księgowa ZOZ Barbara Rudolf, brak wpływów za ubiegły i obecny rok spowodował zaległości szpitala wobec dostawców, innych usługodawców i wykonawców na poziomie 1,2 mln zł. - Nie płacimy bieżących zobowiązań - mówi Tofel. - Tak jest, ale nie mamy możliwości tego zmienić. Dlatego będziemy walczyć o pieniądze w sądzie.

Na koniec spotkania dyr. ZOZ zadał pytanie, na które trudno znaleźć odpowiedź. - To po co inwestujemy, wymieniliśmy okna, centralne ogrzewanie, budujemy SOR i blok operacyjny? Chcemy świadczyć coraz więcej i lepiej. Ale bez pieniędzy to jest niemożliwe. Nie chcemy żeby pacjenci od nas odchodzili do innych szpitali, więc robimy wszystko by tak się nie stało.

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cameel.m
I czemu w zasadzie służy ten artykuł ? Głogów był, jest i będzie częścią Dolnego Śląska. Problemy finansowe jego szpitala to problem dolnośląskiego NFZ. I niby, że w lubuskim jest tak różowo ? Nasz NFZ też nie płaci nadwykonań ani tym bardziej nie robi tego w terminie - od czasu do czasu coś tam przy okazji skapnie dla nielicznych zakresów świadczeń. No chyba, że to jakaś część lubuskiej propagandy zmierzającej do wchłonęcia Głogowa wraz z KGHM.
Dodaj ogłoszenie