Sztorm na Jeziorze Lubikowskim. Fale spychają zacumowane przy pomostach łajby na mieliznę!

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Sztorm na jeziorze w Lubikowie
Sztorm na jeziorze w Lubikowie Dariusz Apanowicz
Udostępnij:
Takiego Armagedonu na Lubikowie jeszcze nie było. Prowadzący Lubikowską stanicę żeglarską Dariusz Apanowicz próbował dziś wypłynąć na jezioro na windsurfing i… nie skończyło się to dobrze.

– Na tafli wody byłem może dziesięć minut w ciągu godziny, resztę spędziłem w wodzie, aż w końcu wiatr wyrwał mi żagiel, rzucił o pomost i stamtąd jak motylka przeniósł na plażę – mówi Darek. – Czegoś takiego, takiego huraganu, tutaj nie widziałem. Inna sprawa, że żagiel wziąłem siedmiometrowy. Za duży.

Przeczytaj także:

Gminne spa opiera się wichurze

Swoją łódkę Darek ma przycumowaną do pomostu. – Jest na łańcuchu, zablokowana dwoma blokami betonowymi, a pomimo to wiatr spycha ją ku brzegowi – alarmuje nasz rozmówca.
Jedynym stabilnym w tej chwili na plaży Lubikowskiej miejscem jest pływające spa zwodowane tutaj wiosną br. - Ba, pomimo huraganu, funkcjonująca tutaj pływająca sauna działa – zapewnia Darek Apanowicz. - Widać porządna robota.

Przeczytaj także:

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie