Szykują się zmiany w przepisach. Na rowerze w kasku i po chodniku

Bartosz Gubernat / NowinyZaktualizowano 
fot. archiwum
Najmłodsi rowerzyści będą musieli jeździć w kasku, a zimą na koła będzie można założyć opony z kolcami antypoślizgowymi. Takie zmiany mogą wejść w życie już w tym sezonie.

Nowe przepisy precyzujące zasady korzystania z rowerów przygotowali posłowie Platformy Obywatelskiej. Założenia poparło już Ministerstwo Infrastruktury. W marcu projekt trafi pod obrady Sejmu.

Ochrona głowy to podstawa

Najważniejsze nowości to obowiązek jazdy w kasku dla najmłodszych rowerzystów oraz umożliwienie cyklistom korzystania z chodników czasie opadów deszczu, śniegu czy mgły. Zdaniem Jana Jędrzejki z rzeszowskiego oddziału Polskiego Związku Motorowego, to słuszne zmiany.

- Rowerzysta w przypadku wywrotki lub kolizji z autem praktycznie nie ma szans na uniknięcie obrażeń. Dlatego od lat jestem zwolennikiem obowiązku jazdy w kasku. Głowa jest szczególnie narażona na urazy i trzeba ją chronić - mówi Jędrzejko.

Co ciekawe przepisy umożliwią też jazdę rowerem wyposażonym w kolce antypoślizgowe na oponach i wożenie dzieci w przyczepce. Takie rozwiązania są już powszechne na Zachodzie.

Uwaga rower

Specjaliści proponują też ochronę dla cyklisty poruszającego się na rondzie, skrzyżowaniu, czy zjeżdżającego ze ścieżki na ulicę. Zgodnie z nowymi zasadami, w takich sytuacjach byłby uprzywilejowany jak pieszy na przejściu.

Jacek Baryła z Rzeszowa, który rowerem pokonuje kilka tysięcy kilometrów rocznie popiera takie rozwiązania.

- Niestety, ale dzisiaj rowerzyści muszą mieć oczy dookoła głowy, bo kierowcy samochodów nie zauważają naszej obecności na drodze. Niedawno mój kolega przeleciał przez maskę auta, które wyjechało tuż przed niego. Niby błahostka, ale roztrzaskał rękę tak mocno, że już nigdy nie odzyska w niej pełnej sprawności - mówi Baryła.

Śmiertelnie niebezpieczne drogi

Jak wynika ze statystyk, Polska jest jednym z najniebezpieczniejszym krajów dla rowerzystów. W wypadkach umiera u nas cztery razy więcej cyklistów niż w pozostałych państwach UE. W ubiegłym roku na naszych drogach zginęło ponad 600 rowerzystów, a ponad 5 tys. zostało rannych.

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 22

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pro driver.

Na chodnikach czy ścieżkach nie da się jeździć bo są szkła od pijaków !, poza tym taniej jest mieć auto niż sprawny rower i dlatego jest tak dużo aut a tak mało rowerów. Ktoś kto nie ma roweru to nie wie ile pracy trzeba włożyć w jego sprawne działanie a przebita opona to koszmar bo czeka nas pieszy - pchający maraton i przymusowy dzień wolny od pracy. Ogólnie mając samochód jest 100 razy łatwiej wiec nikt nie jeździ rowerami dodatkowo narażając życie bo rozleniwiony brakiem wysiłku kierowca ma nas gdzieś.

Dodatkowo chciałbym aby kolizja z rowerem czy pieszym była traktowana jako celowe usiłowanie zabójstwa, inaczej zawsze kierowcy będą uderzać w ludzi i rowery zabijając ludzi i po prostu odjeżdżając a nawet jak nie odjedzie to kara za śmierć człowieka jest w Polsce żadna. Sam jestem kierowcą i zwalniam na pasach bo podobno trzeba zachować szczególną ostrożność a inni ?, trąbią wtedy , mam ochotę gościowi utrącić łeb kijem bese'balowym bo tak jak mówię - posiadanie pancerza uderzyło do głowy ludziom, wiedzą że jak kogoś uderzą to zabiją a mimo to narażają kogoś życie specjalnie wiec powinni być traktowani jak mordercy. To samo dotyczy się jazdy samochodów w strefach zamieszkania gdzie powinny jechać z prędkością 5-30 km/h zależy jaki znak ograniczający stoi obok a jak jest ? 50-80 km/h obok ludzi, przecież wiedzą że zabiją kogoś jak uderzą a jak wiedzą to powinni ponosić pełną odpowiedzialność za zabójstwo. No chyba że kierowca nie wie że jak uderzy to zabije ale jak przeszedł badania psychologiczne ?.
Bardzo się cieszę że mogę chronić ludzkie życie zwalniając do bezpiecznych prędkości inne samochody, muszę sobie kupić bese'balla jak będzie trzeba stoczyć wojnę albo rozwalić gnojom samochód, Policja boi się odebrać 90% kierowców prawo jazdy bo tylu nie potrafi bezpiecznie jeździć.
Szkoda że bardziej chroni się przyjechanie ma miejsce 5 minut szybciej niż życie człowieka, mi tam nie zależy na tych 5 minutach i tak jazda autem to przyjemność a nie to co poświęcenie połączone z horrorem pieszego czy rowerzysty.

t
twojstary

bardziej byłbym za przepisem żeby dzieci nie mialy wstepu na jezdnie zamiast nakladac im kaski.. jeśli jest chodnik niech z niego korzystają jak siano w glowie

~gość~
W dniu 10.03.2010 o 11:44, rower power napisał:

Mam przejechane rowerem 19 tys. km, więc znam temat. Te przepisy powinny pójść dalej, bo w kraju prawie nie ma ścieżek rowerowych, a ludzie, którzy rzadko jeżdżą rowerem boją się wyjechać na ulice (jak jeżdżą polscy kierowcy to wszyscy wiemy), więc podczas każdej pogody powinna być dozwolona jazda po chodniku. Obowiązek jazdy w kamizelce i kasku nie jest moim zdaniem właściwy, dobry i zadbany rower ma światło (dzisiejsze lampy świecą naprawdę super i widać je z bardzo daleka, zwłaszcza te migające), a taka kamizelka czy kask to co niby z nimi mam zrobić jak przyjadę do kina czy kościoła? Byłem w Holandii, jeździłem tam rowerem i naprawdę rowerzysta jest tam święty dla kierowcy, zawsze ma pierwszeństwo. A o 8.30 rano na ulicach i ścieżkach rowerowych widać wielu urzędników w garniturach, pedałujących do pracy. Bez kamizelek i kasków.



Wszystko pięknie tylko, że oni poruszają się praktycznie swoimi chodnikami. U nas ta plaga pałęta się po całym pasie, bez kompletnej znajomości przepisów (polecam szczególnie wioski do obserwacji), tamuje ruch a państwo zamiast zapewnić im bezpieczeństwo i budować im chodniki wymyśla kolejne pozoracje. Mając tak naprawdę gdzieś bezpieczeństwo rowerzystów i kierowców.

Ps. Widzieliście kiedyś hamującego na łeb i szyję Tira bo z przodu zasuwa rowerzysta a z naprzeciwka jakieś auto. albo kilka aut a za rowerzystą pielgrzymka wściekłych szoferów.
u
uczestnik ruchu

witam ! polecam przejechac sie droga przez centrum miasta w OŚNIE LUBUSKIM ! jak nie skrzywisz kola czy urwiesz widelek od przedniego kola jadac rowerem bez amortyzatorow to jest wielkie szczescie...ha ha ha polecam sprawdzic jak ktos nie wierzy ! DLATEGO JEZDZE PO CHODNIKU I MAM W GDZIES POLICJE BO CO JEST WAZNIEJSZE ZYCIE CZY PIENIADZE ??? POZDRAWIAM ROWERZYSTOW Z OŚNA !

G
Gość
W dniu 10.03.2010 o 17:53, srdd napisał:

W przyczepkach też nie wolno wozić dzieci, bo przepis z KRD mówi o tym, że w przyczepach nie wolno wozić ludzi (nie ma rozgraniczenia na przyczepy do przewozu np. świń i przystosowanych do przewozu dzieci). Tak więc te przepisy "otwierają" drogę rowerzystą, a nie nakazują.



No właśnie, w Niemczech można wozić rowerem dzieci w takich przyczepkach, ale u nas już nie, bo... zawsze musimy być 100 lat za Niemcami Na allegro sporo tych przyczepek można kupić.
s
srdd

Witam.
To ja też dodam kilka słów.

Po pierwsze - CZYTAJCIE ZE ZROZUMIENIEM. Przepisy umożliwią jazdę z oponami z kolcami, a nie każą jeździć z takimi w zimie (w tej chwili nie można jeździć z takimi oponami). W przyczepkach też nie wolno wozić dzieci, bo przepis z KRD mówi o tym, że w przyczepach nie wolno wozić ludzi (nie ma rozgraniczenia na przyczepy do przewozu np. świń i przystosowanych do przewozu dzieci). Tak więc te przepisy "otwierają" drogę rowerzystą, a nie nakazują.

Jeżeli chodzi o kaski i kamizelki, to uważam, że nie powinno być nakazu jazdy w nich, ale rowerzyści powinni być edukowani o przydatności takich gadżetów (jak ktoś jedzie w niedzielę na deptak z dziewczyną na przejażdżkę, to nie widzę celowości zakładania kasku i kamizelki, natomiast wycieczka za miasto po drogach uczęszczanych przez samochody albo wypad na "agresywny" trening na np. Wzgórza Piastowskie - tu uważam kask za niezbędny dodatek).

Poza tym uważam, że Zielona Góra ma beznadziejne ścieżki rowerowe. Kto wymyślił i zatwierdził ścieżki za chodnikiem (ulica-pas zieleni-chodnik-ścieżka rowerowa) - przykład ul Sulechowska, ul. Łużycka i ul. Wyszyńskiego. Są tam naprawdę świetne ścieżki jeżeli chodzi o nawierzchnię, ale umiejscowienie "za chodnikiem" to istny niewypał, szczególnie przy zjazdach na skrzyżowaniach (trzeba przeciąć linię gdzie chodzą piesi). Poza tym matki z wózkami i ludzie z psami na spacerach upodobali sobie te ścieżki na spacery. Dlatego nie dziwię się, że rowerzyści wszelakiej maści nie chcą jeździć po takich "wynalazkach" i blokują ruch uliczny. Najgorsze w tym jest to, że te ulice były niedawno remontowane gruntownie i nikt wtedy nie myślał o rowerach i ścieżkach, a mogło być tak pięknie - ulica-ścieżka rowerowa-pas zieleni-chodnik.

I na koniec - WYOBRAŹNIA I KULTURA PANOWIE I PANIE, a kierowcy, piesi i rowerzyści będą zadowoleni i bezpieczni.

Pozdrawiam

G
Gość
W dniu 10.03.2010 o 12:50, MP napisał:

Warto rozpatrywać problemy rowerzystów na drodze patrząc na niedoskonałości tychże:1. Po ukończeniu 18 lat można poruszać się rowerem bez ograniczeń (to samo dotyczy motorowerzystów).



Zgadzam się, że to trochę dziwne/nielogiczne, ale przecież w Niemczech, Holandii czy Danii też jeździ się rowerem bez żadnych dokumentów.

5.Odblaski - obowiązują tylko do 15 roku zycia. Czyżby starsi byli widoczni na drodze bez tych wynalazków? Odblaski powinny być wszywane w fazie produkcji w odzież zewnętrzną. Powinien powstać taki program rządowy. Odblaski rozdawane luzem w 99% lądują w szufladach. Zresztą akcyjność na drodze nie powinna mieć miejsca.


W poprzednim poście wspomniałem, że właściwe, a przede wszystkim obecne w rowerze, światło rowerowe wystarcza do zauważenia rowerzysty. Odblaski w odzieży są tylko dodatkiem i nigdy nie powinny być obowiązkowe. Poza tym taka odzież to nie domena rowerzystów,a np. osób uprawiających trekking.

W dniu 10.03.2010 o 12:50, MP napisał:

6. Kaski? oczywiście, ale dla wszystkich rowerzystów, a nie tylko do 15 lat.MP



O kaskach też już wspominałem, w Europie nie są obowiązkowe. Poza tym po co kask rowerzyście, który tylko jeździ po ścieżkach rowerowych?
M
MP

Warto rozpatrywać problemy rowerzystów na drodze patrząc na niedoskonałości tychże:
1. Po ukończeniu 18 lat można poruszać się rowerem bez ograniczeń (to samo dotyczy motorowerzystów).
2. Szkolenie dzieci i młodzieży do ruchu rowerowego i motorowerowego nie wszędzie jest doskonałe. Zdarza się, że robia to osoby bez przygotowania, często błędnie. W woj. lubuskim nie ma w ogóle metodyków do tego przygotowanych. Oświata powinna te kwestie szczególnie nadzorować.
3. W sprzedaży są rowery górskie, którymi nie wolno jeździć po drogach, ponieważ nie są wyposażone odpowiednio. Jaka jest rzeczywistość - widzimy.
4. Wiele materiałów dla dzieci posiada błędy merytoryczne, nie są one weryfikowane.
5.Odblaski - obowiązują tylko do 15 roku zycia. Czyżby starsi byli widoczni na drodze bez tych wynalazków? Odblaski powinny być wszywane w fazie produkcji w odzież zewnętrzną. Powinien powstać taki program rządowy. Odblaski rozdawane luzem w 99% lądują w szufladach. Zresztą akcyjność na drodze nie powinna mieć miejsca.
5. Bardzo często zdarza się, że rowerzyści przejeżdżają z chodnika do chodnika po przejściu dla pieszych bez zracania uwagi na pojazdy. Sam miałem kilka razy problemy z takimi rowerzystami. Uważam, że nie należy umożliwiać rowerzystom ekstra wjazdu na jezdnię na skrzyżowaniu zwykłym czy z ruchem okrężnym, ponieważ będą wymuszać pierwszeństwo podobnie, jak robią to piesi wchodzący na przejście tuż przed pojazdem. Duży może więcej. Dlatego nie stwarzajmy przepisami patologii na drodze. Błędne zapisy dotyczace pieszych wprowadzone już wiele lat temu i dodatkowe nadimpretacje spowodowały, że piesi wymuszali pierwszeństwo przed pojazdami. W myśl przepisów "mieli" rację, jednak ostatecznie jeżdżą na wózku. A przecież nie o to chodzi. Liczba wypadków z rowerzystami wzrośnie, jeżeli wprowadzi się dla nich dodatkowe uprawnienia zamiast budować im ścieżki dla rowerów. Mam 55 lat i dostrzegam, że ruch rowerowy w strefie jezdni niczym się nie różni od tego powojennego sprzed 50 lat. Tylko wtedy auto przejeżdżało raz na godzinę. Eliminujmy rowerzystów z jezdni. Budujmy scieżki dla rowerzystów jak to robia np. Niemcy. Warto chronic młode życie.
6. Kaski? oczywiście, ale dla wszystkich rowerzystów, a nie tylko do 15 lat.
MP

Z
ZielGor

Zadam tylko pytanie: gdzie rowerzysta może się czuć bezpieczniej, jadąc po chodniku czy ulicą? Odpowiedź nasuwa się sama. By uchwalać jakiekolwiek przepisy w sprawie rowerów, najpierw należy skonstruować odpowiednią infrastrukturę. Ścieżki rowerowe dla rowerów, nie dla lamp czy śmietników- albo jeszcze lepiej dla pań z wózkami, czy przystanków (przykład z samego centrum Zielonej Góry, ścieżka na ulicy Westerplatte od strony Norwida, lampy na środku, koło castoramy przystanek PKS gdzie czasami trudno w ogóle przejść, a co dopiero przecisnąć się z rowerem). Nic tak bardzo nie poprawi naszego bezpieczeństwa, jak bezpieczne ścieżki rowerowe, a takich nasze miasto niestety jeszcze się nie dorobiło. Więc uchwały poprawiające bezpieczeństwo poruszania się rowerem są na pewno dobre, tylko czy czasami nie bierzecie się za to od tyłu? Dla mnie to wygląda trochę jak działania populistyczne, nie mające wiele wspólnego z realną poprawą bezpieczeństwa rowerzystów. Prezydent musiał zmienić auto na większe, szybsze, bardziej "reprezentacyjne" koszt którego mógłby spokojnie wystarczyć do udrożnienia ścieżki rowerowej przy opisanym wcześniej przystanku, i zapewne wystarczyło by na kilka znaków drogowych, czy na wyznaczenie ścieżki dla rowerzystów na kilku przejściach dla pieszych. Odnoszę wrażenie, że ustawodawcy nie potrafią jeździć na rowerach, dla tego nie mają zbytnio pojęcia w tej materii.

r
rower power

Mam przejechane rowerem 19 tys. km, więc znam temat. Te przepisy powinny pójść dalej, bo w kraju prawie nie ma ścieżek rowerowych, a ludzie, którzy rzadko jeżdżą rowerem boją się wyjechać na ulice (jak jeżdżą polscy kierowcy to wszyscy wiemy), więc podczas każdej pogody powinna być dozwolona jazda po chodniku. Obowiązek jazdy w kamizelce i kasku nie jest moim zdaniem właściwy, dobry i zadbany rower ma światło (dzisiejsze lampy świecą naprawdę super i widać je z bardzo daleka, zwłaszcza te migające), a taka kamizelka czy kask to co niby z nimi mam zrobić jak przyjadę do kina czy kościoła? Byłem w Holandii, jeździłem tam rowerem i naprawdę rowerzysta jest tam święty dla kierowcy, zawsze ma pierwszeństwo. A o 8.30 rano na ulicach i ścieżkach rowerowych widać wielu urzędników w garniturach, pedałujących do pracy. Bez kamizelek i kasków.

b
bartosz_25
W dniu 10.03.2010 o 08:54, TAMARA napisał:

A w biednym kraju jakim jest "enerefiu"!


Jeżeli chodzi tobie o Niemcy to tam takiego przepisu nie ma. Jest za to przestrzegany zarówno przez policję jak i kierowców ogólny przepis dotyczący zachowania wszelkiej ostrożności i obowiązek dostosowania pojazdu i stylu jazdy do warunków panujacych na drodze. Jeżeli uważasz, że poradzisz sobie w zimie na letnich oponach, nie spowodujesz wypadku, kolizji lub zwykłego utrudnienia w ruchu to nic Tobie nie grozi. Gorzej, jesli żle ocenisz i uczestniczysz n.p. w kolizji. Jesli ktoś wymusił na Tobie pierszeństwo to on poniesie tego konsekwencje a Ty zostaniesz ukarana "za letnie opony", bo gdyby były zimowe, mogłabyś zapobiec kolizji (co nie ma żadnego wpływu na wykroczenie "wymuszajacego").
Jesli jestes przekonana, że nie byłaś w stanie zapobiec kolizji bez względu na opony, masz prawo dowodzic tego przed sądem, wcześniej zlecając ekspertyzy. n.p. DEKRZE, ADAC itp.
Ukarana zostaniesz nijako "z urzędu", bo zimowe opony "z urzędu" zwiększaja bezpieczeństwo w zimie, tak jak zapinanie pasów bezpieczeństwa zwiększa bezpieczeństwo "z urzedu" przez cały rok.

Kraju, w którym byłby nakaz używania opon zimowych równiez nie kojarzę, chociaz przyznam, że nie zdziwiłby mnie on n.p. w krajach skandynawskich.

Co do kasków na rowerach, to zgadzam sie, że "świadomym" rowerzystom nie jest on potrzebny a jego wprowadzenie najwyżej spowoduje wyłapanie "wioskowych" rowerzystów poruszajacych sie po łąkach, i polnych drogach. Taka juz ta nasza Policja. Statystyki muszą być.
z
zx
W dniu 10.03.2010 o 07:05, Jędrek napisał:

Problemem nie są ci prawdziwi cykliści, ale tacy w małych miasteczkach i wioskach ludzie, którzy rowerów nie traktują jako pojazdy. Większość tych, jak ich określiłem prawdziwych cyklistów, jeździ już teraz w kaskach, mają kamizelki odblaskowe, światła itp… a co najważniejsze znają kodeks drogowy i go przestrzegają. Ta druga grupa, która jest utrapieniem naszych dróg i tak się do tych przepisów nie zastosują. W mojej miejscowości jest kilka ścieżek dla rowerów, jedna nawet przy ruchliwej drodze. Myślicie, iż rowerzyści z niej korzystają? Gdzie tam jeżdżą drogą obok ścieżki rowerowej tamując ruch i narażając siebie i innych. To jest cały problem.


Chodzi Ci zapewne o normalnych ludzi, którzy dojeżdzają codziennie rowerem do pracy, sklepu, szkoły, zamiast jak "prawdziwi cykliści" na codzień poruszać się samochodem, bo dojazd do pracy rowerem to przecież wiocha.
T
TRAKTORZYSTA
W dniu 10.03.2010 o 07:05, Jędrek napisał:

Problemem nie są ci prawdziwi cykliści, ale tacy w małych miasteczkach i wioskach ludzie, którzy rowerów nie traktują jako pojazdy. Większość tych, jak ich określiłem prawdziwych cyklistów, jeździ już teraz w kaskach, mają kamizelki odblaskowe, światła itp… a co najważniejsze znają kodeks drogowy i go przestrzegają. Ta druga grupa, która jest utrapieniem naszych dróg i tak się do tych przepisów nie zastosują. W mojej miejscowości jest kilka ścieżek dla rowerów, jedna nawet przy ruchliwej drodze. Myślicie, iż rowerzyści z niej korzystają? Gdzie tam jeżdżą drogą obok ścieżki rowerowej tamując ruch i narażając siebie i innych. To jest cały problem.


Polska A i B...to jest ten problem !!!Uwazamy sie za europejczykow...g...no prawda !!!Jestesmy BIALORUS 2 !!!Milion lat swietlnych potrzeba,zeby sie zrownac z krajami zachodnimi !!!Kulture sie posiada, wynoszac z domu...a na debili nie ma sposobu!!
T
TAMARA
W dniu 10.03.2010 o 06:36, wotan napisał:

Niby w którym kraju?


A w biednym kraju jakim jest "enerefiu"!
G
Gość
W dniu 10.03.2010 o 05:43, ~Leon~ napisał:

,,...Co ciekawe przepisy umożliwią też jazdę rowerem wyposażonym w kolce antypoślizgowe na oponach i wożenie dzieci w przyczepce. Takie rozwiązania są już powszechne na Zachodzie..."No chyba skecz może trzeba wprowadzić najpierw obowiązek jazdy na oponach zimowych dla kierowców, na zachodzie jest taki !!


a co ma piernik do wiatraka?
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3