Ta straszna choroba nazywa się: "zespół wiotkiego dziecka"

(map)
- Dzieci z tym schorzeniem są ponadprzeciętnie inteligentne.
- Dzieci z tym schorzeniem są ponadprzeciętnie inteligentne. fot. Jakub Pikulik
- Moja córeczka nigdy nie będzie chodzić. Ale wierzę, że dzięki rehabilitacji, stanie się cud - mówi mama 15-miesięcznej Ani. Niestety, Narodowy Fundusz Zdrowia zapewnia tylko dwie wizyty rehabilitanta w tygodniu.

Jeśli pani Agnieszka chce, by córka ćwiczyła częściej, musi zapłacić. Jedna godzina kosztuje około 70 złotych. To zbyt wiele. - Nie stać mnie. Utrzymujemy się ze świadczeń z opieki społecznej. Prawie tysiąc złotych miesięcznie wydaję na środki do pielęgnacji, lekarstwa, mleko, kleiki, a także proszki i płyny do prania, bo dziecko się poci - wylicza mama.

Czy NFZ pomoże mamie Ani? Czy rehabilitacja może dać wyniki? Przeczytaj o walce matki o zdrowie swej córki w sobotnio - niedzielnym magazynie Gazety Lubuskiej w artykule Tatiany Mikułko na stronie 6.

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Życie może i piękne...ale strasznie brutalne. Podobno wszystko po coś się dzieje, we wszystkim podobno trzeba znaleźć sens, ale jakże trudno w takich okolicznościach:(( Życzę pogody ducha dzielnej Mamie i zdrowia dla jej dziecka! Pomagajmy,bo na tym polega człowieczeństwo - na pomocy słabszym i chorym.
a
ania
Postarajmy sie pomóc małej Aneczce i jej mamie,każda nawet nie duzapomoc napewno się jej przyda.
D
Dorota
Moja mała księżniczka.;* Chora, ale taka wesolutka, zawsze na spacery ją biorę. I się cieszy jak "ciocia" przycjhodzi. Ślicznotka mała ;*

Niech NFZ pomoże Ani i Adze.

Rodzinie Katastrofy Smoleńskiej Państwo pomaga, a w innych przypadkach nie chcą. Człowiek jak człowiek. Nie ma gorszych, czy lepszych. Każdy powinien byc traktowany jednakowo. I nie ważne jest, kim jest w życiu.
M
Marta
Przyłaczam sie do apelu Pani powyżej! Pomóżcie tej malej dziewczynce!
A
Anna
Nasz synek choruje na Zespół Guillaina-Barrego, który objawia się wiotkością całego ciała.
Nie ma na to lekarstwa, nie można tego zoperować jedyny co można to codziennie ćwiczyć i stymulować.
A to wszystko strasznie dużo kosztuje!
"Zespół wiotkiego dziecka" na który choruje malutka Ania wymaga specjalistycznej całodobowej opieki i intensywnej rehabilitacji. Dzieci wiotkie takie jak Ania czy Kubuś są bardzo inteligentne, są bardzo poważne, są bardzo zdeterminowane żeby żyć!
Wierzę, że POMOŻECIE malutkiej Ani.
Wierzę, że uda się zorganizować dla niej nie tylko pieniądze ale przede wszystkim specjalistyczną opieką tak aby Ania i mama poczuły się bezpiecznie i mogły skupić się na rehabilitacji.
Uwierzcie, że życie z przewlekle chorym dzieckiem jest bardzo ciężkie.
Codzienność bywa strasznie nieznośna. Czasami wszystko wygląda beznadziejnie, tylko te małe niebieskie oczka są pełne nadziei.
Wiotkie dzieci nie mogą biegać ani chodzić czasami nie mogą samodzielnie jeść i oddychać, ale mają takie same pragnienia i potrzeby jak zdrowe dzieci.
Jesteśmy pewni, że nasze dzieci będą kiedyś samodzielne!
Dodaj ogłoszenie