Ta zbrodnia wstrząsnęła Lubuskiem. Kasia została zastrzelona na strzelnicy w Nietoperku. Przed śmiercią uratowała życie swojego męża

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Do tragedii doszło 14 czerwca 2019 roku. To wtedy na prywatnej strzelnicy w Nietoperku pojawił się 23-latni wówczas Maksymilian S.
Do tragedii doszło 14 czerwca 2019 roku. To wtedy na prywatnej strzelnicy w Nietoperku pojawił się 23-latni wówczas Maksymilian S.
Broń, którą trzymał zabójca, nie wypaliła... I do dziś pan Andrzej jest przekonany, że podczas szamotaniny z zabójcą, jego żona, wtedy już ciężko ranna, robiła wszystko, aby unieszkodliwić napastnika i odebrać mu broń. Na strzelnicy w Nietoperku jest jej ołtarzyk. Ludzie nie zapomnieli o tragedii, która się tam rozegrała...

Był 14 czerwca 2019 roku. Na prywatnej strzelnicy w Nietoperku pojawił się 23-latni wówczas Maksymilian. Twierdził, że chce rozpocząć przygodę ze strzelaniem. Młodym mężczyzną zajęła się instruktorka Katarzyna Ch., która poinformowała go o wszelkich zasadach bezpieczeństwa. Kiedy dostał pistolet do ręki, oddał kilka strzałów do celu i w pewnym momencie wycelował broń w kobietę. Strzelił kilka razy w okolice klatki piersiowej. Instruktorka zaczęła walczyć z napastnikiem. Mimo odniesionych ran nie poddawała się i próbowała go obezwładnić. Niewykluczone, że to właśnie ona podczas szamotaniny zdołała zablokować broń. Kiedy upadła, morderca pobiegł w kierunku jej męża, który strzygł wtedy na trawę.

Zobaczyłem lufę przy swoim czole

"Byłem w szoku, bo nagle odwróciłem się i zobaczyłem przed sobą, tuż przy moim czole lufę pistoletu" - mówił nam kilka dni po tragicznym zdarzeniu na strzelnicy Andrzej Ch. "Chłopak pociągnął za spust, ale broń nie wypaliła" - opowiadał. Dzięki temu pan Andrzej, który jest byłym policjantem, mógł zareagować i błyskawicznie obezwładnić zabójcę. Na strzelnicy był jeszcze jeden mężczyzna, który pomagał przytrzymywać napastnika do przyjazdu policji. Sam instruktor, z najgorszymi przeczuciami rzucił się, aby szukać żony.

Do tragedii doszło 14 czerwca 2019 roku. To wtedy na prywatnej strzelnicy w Nietoperku pojawił się 23-latni wówczas Maksymilian S.

Ta zbrodnia wstrząsnęła Lubuskiem. Kasia została zastrzelona...

"Kiedy ją zobaczyłem, te rany postrzałowe, to wiedziałem, że z tego nie wyjdzie" – wspomina. "Jeszcze reanimowałem… Do dziś jestem przekonany, że Kasia zrobiła wszystko, aby ten pistolet nie wypalił. Ocaliła mi życie."

Chciał zabić 48 osób?

Wszystko wskazuje na to, że przyszedł na strzelnicę zabić i zdobyć broń. Czy chciał dalej zabijać? Takiego zdania są mieszkańcy wsi w gminie Bledzew, gdzie mieszkał 23-latek. - Zamierzał ponoć zabić wielu mieszkańców naszej wioski – mówi jedna z mieszkanek. Na liście, jak mówią, miał mieć 48 osób. Chciał być jak Brevik...
Sprawdziliśmy tę informację. - Owszem, w toku śledztwa pojawił się taki wątek, ale ostatecznie się nie potwierdził – powiedział nam Łukasz Gospodarek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Skazany na dożywocie

Ostatecznie Sąd Okręgowy w Gorzowie wydał wyrok w sprawie śmierci na strzelnicy w Nietoperku. Za zabójstwo instruktorki i próbę zabicia jej męża Maksymilian S. został skazany na dożywotnie więzienie.

- Zdaniem sądu tylko kara dożywotniego pozbawienia wolności będzie karą sprawiedliwą. Oskarżony, z uwagi na cechy osobowościowe, stwierdzone przez biegłych psychiatrów i psychologa, mimo pełnej poczytalności, nie daje gwarancji na przyszłość poszanowania norm prawnych i etycznych. Tylko kara izolacyjna w najwyższym wymiarze spełni swoje zadanie – mówi Lidia Wieliczuk, rzecznik Sądu Okręgowego w Gorzowie.

Strzały nie padły przypadkowo

W trakcie procesu sąd przesłuchiwał m.in. biegłych z zakresu balistyki i patomorfologii. - Ich opinie utwierdziły sąd w przekonaniu, że strzały, z uwagi na ich kierunek, nie padły przypadkowo, że oskarżony działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia kobiety oraz że gdyby nie nadzwyczajny splot okoliczności w postaci zacięcia się zamka, mężczyzna również byłby martwy. Sąd przesłuchał też biegłych psychiatrów i psychologa. Biegli stwierdzili, że oskarżony jest osobą w pełni poczytalną, jednak rozpoznali u niego osobowość z cechami nieprawidłowymi, w szczególności reprezentuje lekceważący stosunek do norm etycznych i prawnych, skłonności do impulsywnych zachowań – informuje rzecznik Lidia Wieliczuk.

We wsi odetchnęli…

We wsi, w której mieszkał młody mężczyzna, mieszkańcy odetchnęli z ulgą. – Dobrze, że dostał dożywocie, bo czujemy się bezpieczniejsi. Choć przykro nam, bo ten chłopiec był swego czasu ciężko chory i nawet zrzucaliśmy się, aby mu pomóc – mówi mieszkanka. – No i taka była jego wdzięczność…

Mężczyzna wypożyczył broń na strzelnicy i zastrzelił z niej instruktorkę:

Źródło: TVN24/x-news

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 września, 19:34, Gość:

" Kiedy upadła, morderca pobiegł w kierunku jej męża, który strzygł wtedy na trawę."

Co autor miał na myśli?

Tak trudno przeczytać co się wypociło, przed oddaniem do druku?

28 września, 11:48, Dingo8:

Co "Gość" miał na myśli sądząc, że strzały na strzelnicy przy głośno pracującej kosiarce wzbudzą niepokój męża.

gość się domyśla, ale niestaranność " dziennikarza" jest porażająca.

D
Dingo8
27 września, 19:34, Gość:

" Kiedy upadła, morderca pobiegł w kierunku jej męża, który strzygł wtedy na trawę."

Co autor miał na myśli?

Tak trudno przeczytać co się wypociło, przed oddaniem do druku?

Co "Gość" miał na myśli sądząc, że strzały na strzelnicy przy głośno pracującej kosiarce wzbudzą niepokój męża.

K
Kaj Kaj
A ja myślałem że go od razu zastrzelili ! Ale się QURROSAWA zawiodłem !
G
Gość
" Kiedy upadła, morderca pobiegł w kierunku jej męża, który strzygł wtedy na trawę."

Co autor miał na myśli?

Tak trudno przeczytać co się wypociło, przed oddaniem do druku?
Dodaj ogłoszenie