Tabela nie zawsze prawdziwa

Robert Gorbat 95 722 69 37 [email protected]
W takich okolicznościach Paweł Hojka (w powietrzu) zdobył głową pierwszego gola dla Steinpolu Ilanki Rzepin
W takich okolicznościach Paweł Hojka (w powietrzu) zdobył głową pierwszego gola dla Steinpolu Ilanki Rzepin Bogusław Sacharczuk
- Dawno nie widzieliśmy naszej drużyny w tak wybornej formie! - zachwycali się w sobotę kibice Steinpolu Ilanki. Rzepinianie pewnie sięgnęli po komplet trzecioligowych punktów, pokonując wyżej plasującego się w tabeli Orła.

- Jakoś nam wiosną nie idzie. Przydałoby się trzecie zwycięstwo... - rzucił przed meczem szkoleniowiec gospodarzy Kamil Michniewicz. Jego życzenie nadspodziewanie łatwo stało się rzeczywistością. Bo gospodarze rozegrali najlepsze od kilku miesięcy spotkanie, nie dając rywalom cienia szansy na nawiązanie wyrównanej walki.

Miejscowi powinni byli objąć prowadzenie już w 16 min, lecz po bombie Marcina Adamczewskiego z dystansu Marcin Warcholak spartaczył dobitkę do pustej bramki. Pierwszy gol padł trzy minuty później. Jarosław Tesman ostro dośrodkował z rzutu rożnego, Paweł Hojka wygrał główkowy pojedynek i piłka zatrzepotała w siatce Orła. W 23 min goście niespodziewanie wyrównali. W ich drugiej (a zarazem ostatniej przed przerwą!) ofensywnej akcji Piotr Woźniak wygrał przepychankę ze stoperami Steinpolu Ilanki i płaskim uderzeniem pokonał Arkadiusza Fabiańskiego. Ten ostatni mógł tylko popatrzeć, jak futbolówka wtacza się przy prawym słupku do jego bramki. - Taki gruby, a wyprzedził naszych obrońców! - skomentowali akcję kibice, spoglądając na mocno zaokrągloną sylwetkę napastnika z Ząbkowic.
Oszołomienie rzepinian trwało tylko chwilę. W 29 min Paweł Gurgul zmarnował sytuację sam na sam z Pawłem Pukaczem, ale zaraz potem jego koledzy dwukrotnie wpisali się na listę strzelców. W 32 min Warcholak wykończył "główką" z 14 metrów precyzyjną centrę Bartosza Kasika, zaś zaledwie 60 s później Kasik przyjął na pierś podanie Tesmana z głębi pola i uderzeniem z półwoleja zdobył najładniejszego gola meczu.

W przerwie z szatni Orła zapanowało piekło. Trener Tomasz Stelmach przemówił do swych zawodników w prostych, żołnierskich słowach i zapowiedział brak zmian do ostatniego gwizdka. Za karę. Awantura nie zdała się na wiele, bo po zmianie stron goście oddali tylko jeden, zresztą niecelny strzał. W drugiej minucie doliczonego czasu uczynił to z rzutu wolnego Ernest Balicki. Dużo groźniej było po drugiej stronie boiska. W 61 i 65 min Warcholak ostro i celnie uderzał z wolnych, zaś w 77 min ten sam zawodnik przegrał pojedynek z Pukaczem. Bliski podwyższenia rezultatu był jeszcze w 81 min rezerwowy Daniel Odziemkowski, lecz minimalnie chybił, uderzając po ziemi z linii pola karnego.

STEINPOL ILANKA RZEPIN - ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚL. 3:1 (3:1)

Bramki: Hojka (19), Warcholak (32), Kasik (33) - Woźniak (23).

STEINPOL ILANKA: Fabiański - Tesman, Sylwestrzak, Weyer, Hojka - Chanas, Adamczewski - Warcholak (od 85 min Popkowski), Gurgul (od 77 min Guraj), Kasik (od 69 min Krogulewski) - P. Nowaczewski (od 64 min Odziemkowski).

ORZEŁ: Pukacz - Madej, Okrojek, Postawa, Szczepek - Deneka - Gołdyn, Balicki, Michalski, Szydziak - Woźniak.

Żółte kartki: Kasik, Adamczewski - Michalski. Sędziował: Marcin Martyniuk (Zielona Góra). Widzów: 300.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie