Tajemnice, legendy i duchy. Lubuskie skarby na wyciągnięcie ręki

Henryka Bednarska 68 324 88 73 [email protected]
Jakie tajemnice kryje zamek joannitów w Łagowie? Podobno straszy tu duch Andrzeja Schliebena...
Jakie tajemnice kryje zamek joannitów w Łagowie? Podobno straszy tu duch Andrzeja Schliebena... Tomasz Gawałkiewicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jeziora, lasy, grzyby, ryby, pałace, zamki, bunkry, tajemnice, legendy, duchy, czarownice... Mamy wszystko. Od dziś przez dwa miesiące te skarby będziemy opisywali.

Czy żaba może być niebieska? Ależ tak! Raz w roku barwę tę przybiera samiec żaby moczarowej. Jego niezwykłą szatę można podziwiać tylko przez kilka dni, w okresie godów. Wyjątkowy cud natury udało mi się zobaczyć w parku narodowym Ujście Warty. Coś niesamowitego. Albo to. Idziesz sobie parkową ścieżką, gdzieś w dali pożywienia szukają sarny, a nagle oko w oko stajesz z lisem. On ucieka, ty zostajesz. Parę minut później widzisz watahę dzików. Na szczęście, daleko, ale teraz to ty przyspieszasz kroku. By po chwili z powodu nieziemskiego krzyku stanąć jak słup, podnieść głowę i patrzeć, i patrzeć na 20, 30, nie - chyba z 50 krążących żurawi. Ich klangor sprawia, że się uśmiechasz. Podobnie jak na widok setek gęsi na łąkach. Albo wtedy, gdy widzisz kowalika śmigającego po pniu drzewa, już w pałacowym parku w Dąbroszynie pod Kostrzynem. Co w tym ciekawego? Ano to, że ptaszek w poszukiwaniu pożywienia biega po drzewie głową w dół. Innego ptaka z taką umiejętnością w kraju nie uświadczysz. A kiedy wejdziesz w głąb parku, możesz trafić na stado kilkudziesięciu gili szykujących się do odlotu. Obok pałac, jeden z wielu na Ziemi Lubuskiej. Ten pochodzi z XVII wieku, wieś zaś, jak wiele u nas, należała do zakonu templariuszy (XII-XIII wiek).

Łagów do templariuszy prawdopodobnie nie należał, ale był własnością zakonu joannitów. I to przez 450 lat. Czy wiesz, że gdy zmierzasz do postawionego przez nich zamku, przechodzisz przez bramę obronną z XV wieku? Kiedy zaś pokonasz 134 schody i staniesz na zamkowej wieży, z wrażenia zaniemówisz. Bo tak zachwyci błękit jezior i przepiękna zieleń Łagowskiego Parku Krajobrazowego z wiekowymi bukami, cisami, dębami. Rzeczywiście, to perła Ziemi Lubuskiej.
A propos dębów. Niedaleko podzielonogórskiego Zaboru rósł dąb, pod którym podobno wypoczywał Napoleon podczas wyprawy na Rosję w 1812 r. Miał około 700 lat. Miał, bo dwa lata temu spalili go chuligani. Był piękny, obwód sięgał 10 m. Został pień. No i miejsce, gdzie być może stąpał cesarz Francji.

Śladów wielkich u nas nie brakuje. W pałacu w Zatoniu pod Zieloną Górą, letniej rezydencji księżnej kurlandzkiej i żagańskiej Doroty Talleryand, bywali najwięksi ludzie jej epoki: król pruski Fryderyk Wilhelm IV, cesarz Rosji Mikołaj I, Liszt, Balzac, Humboldt, Hugo... Uff, prawda? A w okolicach Krosna Odrzańskiego był, bo musiał, Bolesław Chrobry. Tu bronił przeprawy przez Odrę, gdy na Polskę szedł cesarz Henryk II.

Odra, Warta, Nysa, Bóbr, Obra - bogactwo rzek dużych, bogactwo rzek małych. Pliszka albo Ilanka to raj dla kajakarzy czy wędkarzy. Podobnie jak ponad 600 ponadhektarowych jezior. Tak, właśnie tyle. Aż trudno uwierzyć! Największe, Jezioro Sławskie, ma - uwaga - 830 hektarów. Skąd taka nazwa? Jak głosi legenda, właściciel pałacu nad jeziorem miał córkę o imieniu Witosława. Dziewczynka lubiła bawić się na dzikiej plaży. Pewnego dnia z jeziora wyłoniły się nimfy wodne i zabrały ją do swego podwodnego królestwa. Zrozpaczony ojciec i dworzanie biegali wzdłuż jeziora i wołali jej imię. Po wodzie niosło je echo i odbite od ściany lasu wracało jako "sława". I tak zostało.
Są legendy, ale czy w jeziorach mamy skarby? Hmm, być może. 30 lat temu z Jeziora Lubikowskiego nurkowie wyciągnęli średniowieczną urnę. Niewykluczone, że są tam też niemieckie pojazdy wojskowe. Bo gdy w styczniu 1945 Niemcy uciekali przed Armią Czerwoną, wjechali na zamarznięte jezioro. Ale lód się załamał. Czy tkwią tam do dziś - nie wiadomo.

A nasze lasy? Pół Śląska przyjeżdża do nas na grzyby i jagody. A przy okazji ogląda leśne cuda, jak sosna Ośmiornica licząca 145 lat i kandelabry - zniekształcone sosny w okolicach Tarnawy albo Brodów.
Albo nasze kościoły...
Czego się nie dotkniemy, zadziwia, zachwyca, szokuje. Na dodatek na doskonały wypoczynek pozwalają znajdujące się tu cuda przyrody. Nic, tylko wyruszać na lubuskie szlaki! Specjalnie dla naszych Czytelników opracowaliśmy 45 tras, które zaprowadzą do prawdziwych skarbów. Opiszemy, pokażemy na zdjęciach to, co na Ziemi Lubuskiej mamy najcenniejszego. I podpowiemy, gdzie można coś dobrego zjeść, gdzie się przespać. Już od poniedziałku, codziennie, przez całe wakacje.

Park opanowały ptaki

W Parku Narodowym Ujście Warty pojawia się 207 gatunków ptaków. Przylatują tu stada liczące nawet 200 tys. Park powstał w 2001 r. w historycznej delcie ujścia Warty do Odry. Zajmuje 8 tys. ha, jest tu 62 km ścieżek dla turystów. Licz na niespodziankę niemal na każdym metrze spaceru.

Jezioro z czterema wyspami

13,4 tys. ha - to ogólna powierzchnia wszystkich lubuskich jezior. Jest ich ponad 600. Największe, Jezioro Sławskie, ma 830 ha, 25 km linii brzegowej. Są na nim cztery wyspy o powierzchni 10 ha. Jezioro mieści 43 mln m sześc. wody. Więcej, bo 50 mln m sześc., znajduje się w Osieku (koło Dobiegniewa).

,,Wielka ucieczka" z Żagania

Czy ktoś może nie znać amerykańskiego filmu "Wielka ucieczka"? Ale nie wszyscy wiedzą, że powstał na podstawie wydarzeń, które w 1944 r. rozgrywały się w Żaganiu. Tunelem "Harry" z obozu jenieckiego uciekło 80 aliantów, ale tylko trzech dotarło do domu. Jak uciekali? Przekonaj się...

Katedra, bazylika, kościoły

Na południowej ścianie XIII-wiecznej katedry w Gorzowie są małe otworki. Może wydłubali je pokutnicy? Wątpliwości nie ma co do ołtarza - pochodzi z 1600 r. O wiek starszy jest ten w drewnianym kościółku w Klępsku koło Sulechowa. Mamy przebogaty szlak kościołów, bo przecież i Paradyż, i bazylika w Rokitnie...

Angielski park z bukami

Park Mużakowski - największy park stylu angielskiego w Polsce i w Niemczech, zajmujący 728 ha po obu stronach Nysy Łużyckiej. Od 2004 r. na liście światowego dziedzictwa UNESCO, jako 12. obiekt w Polsce. Wiosną urzeka, jesienią dech zapiera na widok przepięknych kolorowych liści strzelistych buków.

MRU

Jeśli nie byłeś w podziemiach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, żałuj. Już przy wejściu czujesz dreszcz emocji. MRU kojarzony bywa z Boryszynem czy Lubrzą, a kto wie, że zaczyna się w Bródkach koło Krosna Odrzańskiego? Albo że dużą rolę w systemie odgrywały mosty rolkowe? W podziemiach fortyfikacji zimują nietoperze, nawet 30 tys.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie