Takie cuda w Kunowicach - maseczki wisiały na płocie! Brał każdy, kto potrzebował

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
Brawo! Krzysztof Zieniewicz wraz z żoną uszyli do tej pory już około 1300 sztuk maseczek!
Brawo! Krzysztof Zieniewicz wraz z żoną uszyli do tej pory już około 1300 sztuk maseczek! Archiwum prywatne
Maseczek w całej Polsce jest teraz jak na lekarstwo. Tym bardziej lokalnych mieszkańców zachwyciła akcja, którą zainicjował pan Krzysztof. W Kunowicach ten cenny towar wisiał na... płocie!

Kilka dni temu pisaliśmy, że Okręgowa Izba Lekarska w Zielonej Górze apeluje do Lubuszan, by wychodząc z domu zakładać maseczkę ochronną. Minister zdrowia, Łukasz Szumowski wciąż rozważa wprowadzenie powszechnego obowiązku noszenia maseczek. Na takie rozwiązanie w walce z koronawirusem zdecydowano się już w innych krajach, m.in. w Czechach.

Trwa głosowanie...

Czy Polacy powinni pomagać szpitalom w czasie pandemii koronawirusa?

W tej chwili maseczek jest już w Polsce jak na lekarstwo - nie dostaniemy ich w niemal żadnej aptece. Dlatego z pomocą ruszyły firmy i osoby prywatne - wzięły igły w dłoń i zabrały się do pracy.

Tak zrobił również Krzysztof Zieniewicz z Kunowic, który maseczki zaczął szyć już wtedy, gdy jeszcze rząd przekonywał Polaków, że że zdrowa osoba maseczki nie powinna nosić...

Nosisz - nie roznosisz!

Pan Krzysztof wraz z żoną przyłączyli się do akcji ,,Nosisz - nie roznosisz", której inicjatorem jest Ekipa Szymona Hołowni, kandydata na prezydenta. Materiał do szycia przekazała Aleksandra Orłowska ze Stowarzyszenia na Rzecz Kobiet ze Słubic.

- Obecnie maseczki szyjemy z bawełny medycznej i flizeliny. Są bardzo trwałe i skuteczne. Zrobiłem mały eksperyment - psiknąłem dezodorantem i nic nie przeszło na drugą stronę. Uszyliśmy już około 1300 sztuk - dla Nowej Soli, Kunowic, teraz szyjemy dla Wolsztyna, czyli wszędzie tam, gdzie ktoś jest w stanie nam dać materiał - mówi mężczyzna.

Jak sam przyznaje, ich mieszkanie zmieniło się w mały warsztat szwalniczy - stoi tam prowizoryczny stół do krojenia i oczywiście niezbędna maszyna. Razem z żoną szyją od rana do wieczora, od poniedziałku do niedzieli. Często kończą dopiero o godzinie 22, jednak nie poddają się.

- Nie mamy czasu gotować, więc jemy pizze mrożone, coś na szybko. Nie narzekam, bo wiem, że ludzie czekają i jeśli nasza praca uchroni choć jedną osobę, to będziemy bardzo szczęśliwi -

przyznaje Krzysztof Zieniewicz i zachęca innych, by przyłączyli się do akcji. - W Słubicach jest wiele kobiet, które ukończyły szkołę odzieżową i pracowały w zakładzie przemysłowym. One także mogłyby pomóc! - dodaje.

Cenny towar na... płocie!

Ten cenny towar dla mieszkańców Kunowic został przekazany w bardzo nietypowy sposób - maseczki wisiały w reklamówkach na płocie. Akcja okazała się być strzałem w dziesiątkę - wszystkie zniknęły w mgnieniu oka! Wdzięczni mieszkańcy dziękowali za ten niesamowity prezent, jednak nie wszystkim udało się go zdobyć...

Czy będzie jeszcze ku temu okazja?

- W miarę możliwości nadal będziemy rozdawać maseczki, jednak tylko dla tych najbardziej potrzebujących osób, których nie stać na zakup - podsumowuje Krzysztof Zieniewicz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie