sportowy24
    Tęcza wschodzi nad Krosnem Odrzańskim. Piłkarze zagrali dla...

    Tęcza wschodzi nad Krosnem Odrzańskim. Piłkarze zagrali dla zawodnika ciężko kontuzjowanego w rozgrywkach regionalnego Pucharu Polski

    Andrzej Flügel, zdjęcia Cezary Konarski

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    W Krośnie Odrzańskim piłkarze zagrali dla ciężko kontuzjowanego kolegi.
    1/93

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Cezary Konarski

    W październiku w Krośnie Odrzańskim podczas meczu czwartej rundy regionalnego Pucharu Polski, po brutalnym faulu, ciężkiej kontuzji doznał zawodnik gospodarzy Kamil Adamów. Aktualnie przechodzi długą i ciężką rehabilitację. 29 grudnia w Krośnie Odrzańskim odbył się turniej halowy, z którego dochód przeznaczono na rzecz zawodnika.
    Spotkanie, które tak nieszczęśliwe skończyło się dla Kamila Tęcza wygrała z liderem czwartej ligi Falubazem Gran Bud Zielona Góra 3:0. Była to jedyna porażka zielonogórskiej drużyny minionej jesieni. Warto wspomnieć, że zespół z Krosna Odrzańskiego robi stałe postępy, stawia na młodzież i zawodników z miasta i okolicy. Chce także powalczyć o kolejne sukcesy w Pucharze Polski.
    Zobacz galerię
    Cieszę się, że mogłem popatrzeć jak chłopaki grają
    Zmagania piłkarzy rywalizujących w krośnieńskiej hali oglądał wspierający się na kuli Kamil Adamów.
    - Operację miałem w szpitalu w Słubicach - mówi zawodnik. - To było ponad dwa i pół miesiąca temu, dokładnie 11 października. Mam śrubę w nodze i to pozostanie mi już do końca życia. Cała ta sytuacja wywróciła moją sytuację do góry nogami. Ale co nas nie zabije to wzmocni.... Teraz przechodzę rehabilitację po to żeby w końcu rzucić te kule i chodzić samodzielnie. Jeśli chodzi o powrót do futbolu to fizycznie jest na to szansa, natomiast muszę się pozbierać psychicznie. Lekarze mówią, że za dziewięć miesięcy mógłbym wrócić do treningów. Czyli w sumie sezon jest stracony. To pierwsza kontuzja w mojej karierze i od razu tak poważna. Sprawca tego mojego nieszczęścia przeprosił mnie wszystko sobie wyjaśniliśmy, dobrze też zachował się klub. Wspierali mnie i wspierają moi koledzy z zespołu. Gdyby nie oni to nie wiem czy znalazłbym motywację by z tym walczyć. Świetny pomysł z tym turniejem. Dla mnie liczy się inicjatywa i to, że mogłem popatrzeć jak chłopaki grają.

    Grają chłopki z Krosna i okolic
    - Przyjęliśmy taką filozofię, że grają w naszym zespole ludzie stąd. - mówi trener Tęczy Homanit Maciej Kulikowski. - Szukamy w okolicy utalentowanych chłopaków i namawiamy ich do podnoszenia swoich kwalifikacji i występu u nas. Od kilku lat rzeczywiście zespół tworzą zawodnicy z Krosna i okolicy, z jednym, czasem dwoma z zewnątrz, ale oczywiście z regionu. To dość długo trwało, uczyliśmy się na błędach, bo kiedyś mieliśmy problemy finansowe związane właśnie z tym, że musieliśmy im sporo płacić. Czas pokazał, że to oparcie się o miejscowych jest dobrym pomysłem. Uważam, że rozwijamy się w dobrym kierunku i to co robimy ma sens. A przecież w pierwszym zespole jest potencjał i on może i będzie jeszcze grać lepiej.
    Zobacz galerię
    Codzienność czwartoligowca
    Jak wygląda codzienność klubu czwartoligowego? - Piłkarze pracują zawodowo, albo się uczą - mówi trener Kulikowski. - Nie jesteśmy w stanie zapewnić zawodnikom takich warunków by mogli się utrzymać tylko z futbolu. Nie jest to oczywiście łatwe, bo na przykład w okresie przygotowawczym nie możemy sobie pozwolić na wyjazd na obóz z uwagi na obowiązki graczy w pracy. Szukamy optymalnych godzin do treningu, żeby wszystkim pasowały. Nie mamy problemów z frekwencją. Na szczęście posiadamy oświetlone boiska, więc możemy spokojnie pracować wieczorami tak, żeby wszystkim pasowało. Trenujemy trzy, cztery razy w tygodniu, a w okresie przygotowawczym codziennie.

    Marzą, ale na trzecią ligę ich nie stać
    Tęcza jest poukładanym, solidnym klubem. To wicelider czwartej ligi. Nawet jeśli w tym sezonie nie jest w stanie wyprzedzić faworyta, Falubazu Grand Bud Zielona Góra, to kolejnym miałaby wszelkie dane powalczyć o awans do trzeciej ligi. Czy to możliwe?
    - Jako trenerowi marzy mi się coś takiego - usłyszeliśmy od szkoleniowca krośnieńskiego klubu. - Niestety, musimy patrzeć realnie i ograniczają nas możliwości finansowe. Podobnie, bazując tylko na zawodnikach z okolicy trudno byłoby stworzyć zespół zdolny do utrzymania, tym bardziej, że nasza grupa trzeciej ligi jest bardzo silna. To sprawia, że coś takiego zostaje w sferze marzeń. Ale myślimy o tym, rozmawiamy. Przecież marzenia się czasem spełniają...
    - Finansowo jak na warunki czwartoligowe jesteśmy na dobrym poziomie - dodaje prezes Tęczy Grzegorz Walczak - Sportowo, jak pokazuje zresztą tabela, również. Gramy swoimi, nie szukamy wzmocnień z daleka, opieramy się głównie na swoich wychowankach. Nie widzę większych szans na walkę o trzecią ligę, głównie z powodów finansowych. Naszego klubu i miasta na to zwyczajnie nie stać. Zakładaliśmy, że w ciągu paru lat będziemy w czołówce czwartej ligi i tak się dzieje. Stawiamy też na dzieci i młodzież.
    Zobacz galerię
    W 2019 roku może być w Krośnie wielkie święto
    Tęcza awansowała do 1/8 finału wojewódzkiego Pucharu Polski. Nie da się ukryć, że po tym jak wyeliminowała Falubaz, biorąc pod uwagę, że wcześniej już odpadł trzecioligowiec Stilon Gorzów, krośnianie są jednym z faworytów. W kwietniu zagrają w Nowej Soli z Arką i jeśli pokonają rywala zameldują się w ćwierćfinale. - Odkąd prowadzę pierwszy zespół zawsze traktowałem puchar równie poważnie jak rozgrywki ligowe - mówi trener Kulikowski. - Tak samo podchodzimy poważnie do tej edycji. Pewnie, że jest jakaś szansa żeby powalczyć. Przed dwoma laty byliśmy blisko, ale w półfinale przegraliśmy ze Stilonem. Ta drabinka tak się nam układała, że zawsze natrafialiśmy na jakiś mocny zespół. Teraz może się udać. To jest szansa dla chłopaków żeby się pokazać. A gdyby jeszcze wygrać i wystąpić na szczeblu centralnym? To byłoby fajne także dla kilku doświadczonych zawodników na zwieńczenie kariery jako nagroda.
    - Moim marzeniem jest wygranie pucharu w województwie i zagranie na szczeblu centralnym - mówi prezes Walczak. - Wejdźcie chociaż do finału. Mówię tak do swoich ,,synków”, bo każdy z piłkarzy mógłby być moim synem i czasem tak ich nazywam. A wygranie i mecz w Krośnie na szczeblu centralnym to byłoby święto. Wierzę, że jesteśmy w stanie to zrobić.

    REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

    Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!



    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Terminarz regionalny PP

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Jesienne wycieczki z atrakcjami pociągami POLREGIO

    Jesienne wycieczki z atrakcjami pociągami POLREGIO

    Bajkowy spektakl baletowy „Śpiąca królewna” w Zielonej Górze. To trzeba zobaczyć!

    Bajkowy spektakl baletowy „Śpiąca królewna” w Zielonej Górze. To trzeba zobaczyć!

    Żabi dwór - miejsce z duszą

    Żabi dwór - miejsce z duszą