Ten pożar to było piekło. W Dąbrowie Łużyckiej spłonęły budynki gospodarcze. Straty to 500 tys. zł. Złapano podejrzanego o podpalenie

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
W wyniku pożaru doszczętnie spłonęły dwa budynki gospodarcze. archiwum prywatne
Pożar błyskawicznie objął zabudowania gospodarcze, w których były bele słomy. Od razu podejrzenie padło na podpalacza, który odgrażał się właścicielom gospodarstwa. 41-letni mężczyzna został zatrzymany i trafił do aresztu. Spowodował straty na około pół miliona złotych!

Przypomnijmy, pożar w gospodarstwie w Dąbrowie Łużyckiej (gm. Przewóz) wybuchł przed północą w środę, 21 kwietnia. Strażacy przyjęli zgłoszenie o 23.40. Spłonęły dwa budynki gospodarcze o lekkiej konstrukcji, w których było łącznie 3 tysiące beli.

Ten pożar to było piekło. W Dąbrowie Łużyckiej spłonęły budynki gospodarcze. Straty to 500 tys. zł. Złapano podejrzanego o podpalenie
W budynkach gospodarczych przechowywano bele siana dla zwierząt. archiwum prywatne

Z ogniem walczyło 13 zastępów strażaków

- W pierwszej kolejności na miejsce skierowano jednostki OSP, następnie dojechali strażacy z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej z Żar. W akcji brało udział 13 zastępów straży, pożar objął dwa budynki gospodarcze. Na szczęście, nie ma ofiar, pożar nie rozprzestrzenił się na budynki, w których przebywają zwierzęta - informował nas Paweł Brela, rzecznik komendy PSP w Żarach.

Wideo: Policjanci z Gorzowa zatrzymali podpalacza. Podkładał ogień w warsztatach samochodowych

Właściciel od razu wiedział, kto podpalił jego gospodarstwo

Jak doszło do pożaru? Podejrzenia od razu padły na podpalacza. - W dniu pożaru jedna osoba odgrażała się, że spali to gospodarstwo. Pilnowaliśmy dobytku, zadzwoniliśmy na policję, jak tylko wszedłem do domu, dostałem telefon, że jest łuna nad budynkami. To zaledwie kilkaset metrów, w parę chwil zajęło się wszystko. Mieliśmy zapasy dla zwierząt na półtora roku do przodu. Na szczęście okoliczni rolnicy nam pomagają - podkreśla A. Przybyłek.

W wyniku pożaru pół miliona złotych strat

Sprawą zajęła się prokuratura. Zatrzymano 41-letniego mężczyznę. Podejrzanemu zarzucono, że 21 kwietnia 2021 roku w Dąbrowie Łużyckiej uprzednio groził swojemu byłemu pracodawcy i jego synowi podpaleniem oraz uszkodzeniem ciała, a następnie podłożył ogień. Sprowadził tym samym zagrożenie mieniu w wielkich rozmiarach. Zapaleniu uległy dwa budynki gospodarcze. Mężczyzna spowodował straty w kwocie 500.000 zł.

Podejrzany o podpalenie trafił do aresztu

Jak informuje prokuratura, w sprawie dokonano oględzin miejsca zdarzenia z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, przesłuchano świadków. W ostatnich dniach sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec 41-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie