Tłumacza w urzędzie raczej nie będzie

Artur MatyszczykZaktualizowano 
- Mam dość płacenia tłumaczom. Urzędy powinny zagwarantować darmowe tłumaczenia - uważa Roman Łazarek.
- Mam dość płacenia tłumaczom. Urzędy powinny zagwarantować darmowe tłumaczenia - uważa Roman Łazarek. fot. Paweł Janczaruk
- Tracę krocie, bo urzędy nie mają tłumaczy - denerwuje się Czytelnik z Zielonej Góry.

Roman Łazarek mieszka w Zielonej Górze. Jego córka, podobnie jak tysiące innych Polaków, wyjechała do Anglii. Mężczyzna przyszedł do redakcji zrozpaczony. Ma już dosyć wydawania pieniędzy na tłumaczenia dokumentów swojego dziecka.

Ten problem mają rzesze Polaków

- Za każdym razem, gdy staramy się o uzyskanie świadczeń rodzinnych, muszę tłumaczyć pismo z angielskiego na polski, które przysyła mi córka. Przez to tracę mnóstwo pieniędzy. Urzędy powinny mieć zatrudnione osoby, które robią to za darmo. Przecież ostatnio tylu rodaków wyjechało za granicę. Ten problem mam nie tylko ja, ale rzesze Polaków - uważa Łazarek.

.

Zdaniem mężczyzny jego pomysł pozwoliłby rodzinom emigrantów zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy. Co na to urzędnicy? Do pomysłu zielonogórzanina nastawieni są wyjątkowo sceptycznie. I to nie tylko dlatego, że zatrudnienie dodatkowej osoby uszczupliłoby samorządową kasę.

- Dlaczego mielibyśmy na koszt podatnika proponować usługę tym, którzy nas opuścili? - pyta retorycznie rzeczniczka prasowa gorzowskiego magistratu Jolanta Cieśla. - Poza tym zawsze pozostaje wątpliwość, czy to jeszcze są nasi mieszkańcy. A może wyjechali, załatwią u nas sprawę i już nie wrócą?

Skargę przyjmę, ale po polsku

Wątpliwości co do pomysłu pana Romana pojawia się więcej. Tym bardziej, że ta idea w niektórych urzędach zaburzyłaby całą politykę działania. - Wychodzę z założenia, że w danym kraju powinno się mówić w jego ojczystym języku - uważa burmistrz przygranicznego Gubina Bartłomiej Bartczak. Co ciekawe, kiedyś jedna z niemieckich rodzin przysłała do gubińskiego urzędu skargę po niemiecku. Bartczak odpisał, że przyjmie ją ale tylko po polsku. Jego zdaniem zatrudnienie tłumacza nie byłoby dobrym posunięciem także z innego powodu.

- A co, gdyby przyszedł petent i chciał zrobić tłumaczenie po arabsku? Przecież skoro angielski, to dlaczego nie węgierski czy inny? Myślę, że magistrat takich usług oferować nie powinien - kończy Bartczak.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
jola

Witam. Językiem urzędowym w Polsce jest jest język polski i nic na to nie poradzimy. W tej matrii urzędy nie maja obowiązku zatrudniać tłumaczy. Polacy, pracujący na Wyspach , niestety też muszą dostarczać polskie dokumenty przetłumaczone na język angielski i nikogo to nie dziwi.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3