Tłumy w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze na premierze drugiego tomu trylogii „Wendyjskiej winnicy” Zofii Mąkosy – „Winne miasto”

Redakcja

Wideo

Zobacz galerię (45 zdjęć)
- Nie jestem pisarką zawodową, ale wyluzowaną emerytką – mówiła Zofia Mąkosa podczas uroczystej premiery jej powieści w zielonogórskim muzeum.

Na piątkową, 8 lutego 2019 r., uroczystą premierę drugiego tomu trylogii „Wendyjska winnica” Zofii Mąkosy – „Winne miasto” przybyły tłumy. W Sali Witrażowej trzeba było dostawiać krzesła. Czytelnicy najczęściej mieli przy sobie egzemplarze powieści, niektórzy po dwie sztuki.

Podczas prowadzonego przez dr Alinę Polak-Woźniak z MZL, blisko dwugodzinnego spotkania z pisarką, usłyszeliśmy m.in. o tym, dlaczego Zofia Mąkosa – emerytowana nauczycielka historii – zaczęła pisać, skąd pomysł na postacie, czyli społeczność Wendów zamieszkujących przed wojną Chwalim pod Kargową (tam Z. Mąkosa mieszkała kilkanaście lat)…
Autorka pierwszych tomów trylogii - „Cierpkich gron” i „Winnego miasta” – mówiła, że nie ma jakiś pisarskich rytuałów. – Muszę się wyciszyć, mieć spokój – zastrzegała Z. Mąkosa.

Zofia Mąkosa podkreślała, że zbierając materiały do powieści, zależało jej na historycznych źródłach. Dotarła więc m.in. do książek dra Tadeusza Dzwonkowskiego – dyrektora Archiwum Państwowego w Zielonej Górze, a będącego jednym z gości premiery Przemysława Karwowskiego – znawcę historii zielonogórskiego winiarstwa – tytułowała wręcz współautorem „Winnego miasta”. Wszak Matylda – córka Marty z „Cierpkich gron” – w „Winnym mieście” trafia do Zielonej Góry. Najpierw przeżywa z innymi Niemkami gehennę czasu, gdy miasto zajmuje Armia Czerwona… Później pracuje przy produkcji wina.

Posłuchaj wywiadu z Zofią Mąkosą o "Wendyjskiej winnicy", pisarskiej pasji, wypędzeniach...

Wydawana przez Książnicę „Wendyjska winnica” jest trylogią. Już pierwszy tom – „Cierpkie grona” – zdobył Lubuski Wawrzyn Literacki. O niemieckie tłumaczenie powieści Zofii Mąkosy upominają się dawni mieszkańcy Chwalimia, Kargowej, Babimostu… Jest nadzieja, że tłumaczenie będzie.

Po oficjalnej części piątkowego spotkania w Muzeum Ziemi Lubuskiej po autograf ustawiła się do Zofii Mąkosy długa kolejka. Na kolejne spotkanie pisarka zaprosiła do zielonogórskiej Biblioteki Norwida.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie