To atrakcja turystyczna na skalę regionu. W tym sezonie Laguna wykonała ponad 100 rejsów i przewiozła blisko 6 tysięcy pasażerów

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
W przyszłym roku nowosolski statek obchodzić będzie dziesiąte urodziny
W przyszłym roku nowosolski statek obchodzić będzie dziesiąte urodziny Fota z Drona
- To był najlepszy październik w naszej całej historii. Jestem spokojny o zainteresowanie statkiem w przyszłości, bo jest to niewątpliwa atrakcja na skalę regionu, a i nam nie brakuje pomysłów na kolejne lata - mówi Łukasz Kozłowski, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Nowej Soli w rozmowie z GL.

Ze względu na katastrofę na Odrze to był najtrudniejszy sezon dla Laguny? Czy udało się zrealizować zamierzone wskaźniki dotyczące liczby rejsów i pasażerów? Jakie są to liczby?

Łukasz Kozłowski, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Nowej Soli: Zdecydowanie tak. Cała branża związana z Odrą bardzo dotkliwie odczuła samą katastrofę, jak i jej następstwa. Niestety, wszystko działo się w szczytowej części sezonu turystycznego, gdzie zainteresowanie rejsami jest zawsze największe. W odróżnieniu od poprzedniego roku, kiedy od kwietnia do października odnotowaliśmy tylko 2 dni nieżeglowne, co przełożyło się na rekordową frekwencję, w roku bieżącym nie mogliśmy pływać aż przez 76 dni.

Mówię tutaj o wspomnianej katastrofie oraz o hydrologicznej suszy, która w roku 2022 była bardzo dotkliwa. Możemy obrażać się na rzeczywistość, albo zrobić wszystko, żeby „wycisnąć” z niej co tylko możliwe. Jestem zdecydowanym zwolennikiem drugiego podejścia i uważam, że zakończony niedawno sezon rejsowy, wbrew wielu obiektywnym przeciwnościom, był udany. Na pokładzie Laguny gościliśmy prawie 6 tysięcy pasażerów, poza Nową Solą odwiedziliśmy porty w Głogowie, Cigacicach, rejsowaliśmy do małych przystani – Krępa, Stara Wieś, Laguna wykonała ponad sto rejsów, z czego 17 było rejsami tematycznymi.

Obok codziennych rejsów harmonogramowych, pływaliśmy z przewodnikami, z regionalnymi produktami, przedstawieniami dla najmłodszych, a nawet z tangiem. Najmłodszych zabieraliśmy w rejsy edukacyjne, a dla seniorów mieliśmy cykl rejsów po zdrowie. Było też o regionie, o bezpiecznych wakacjach, a na jednym z rejsów mieliśmy nawet eksperymenty naukowe. Wykorzystaliśmy dosłownie każdą możliwość, żeby ruszać na odrzański szlak.

Laguna zyskuje na popularności? Chętniej i częściej pływamy, jako mieszkańcy? Czy rejsowicze wracają?
Kiedy 9 lat temu Laguna ruszała w swoje pierwsze rejsy, zdawałem sobie sprawę, że jak każda atrakcja, może w końcu zwyczajnie zacząć się nudzić. Dlatego też każdego roku wprowadzamy nowości, rozszerzamy i modyfikujemy naszą ofertę, wychodzimy coraz szerzej z promocja. Po latach mogę śmiało powiedzieć, że wciąż jesteśmy na fali wzrostowej, jeśli chodzi o popularność. Dowodem moich słów jest chociażby ostatni miesiąc obecnego sezonu, gdzie mając do dyspozycji dobre warunki hydrologiczne i piękną pogodę, zanotowaliśmy najlepszy październik w naszej całej historii. Jestem spokojny o zainteresowanie statkiem w przyszłości, bo jest to niewątpliwa atrakcja na skalę regionu, a i nam nie brakuje pomysłów na kolejne lata.

Które rejsy cieszą się większym zainteresowaniem? Takie z regionalnymi produktami, czy zwykłe godzinne?
Największą popularnością cieszą się rejsy w piękną pogodę. Jeżeli do tego dołożymy dodatkowe atrakcje w ich trakcie, to mamy przepis na pełen statek. Rejsy z produktami regionalnymi to już nasza tradycja, bo robimy to od 2014. Jako wielkiego fana naszego regionu, bardzo cieszy mnie niesłabnące zainteresowanie nimi naszych mieszkańców i turystów. Świetnie sprawdza się także oferta dla dzieci i seniorów.

Odrą płynęły elementy wielkiej maszyny wiertniczej. Czy Laguna musiała ustąpić barkom na wodzie?
Ruch na Odrze podlega podobnym przepisom, jak w przypadku innych szlaków komunikacyjnych. Cieszy nas każdy transport, który „idzie” Odrą, bo to pokazuje jej potencjał. W tym konkretnym przypadku nie musieliśmy nikomu ustępować. Kwestie mijania się na rzece są ściśle ujęte w przepisach o żegludze śródlądowej i nasi, bardzo już doświadczeni, kapitanowie świetnie sobie z takimi sytuacjami radzą.

Jest większy ruch na rzece? Widać to z pokładu Laguny?
Zdecydowanie większy, niż jeszcze kilka lat temu, kiedy rzadkością było spotkać na rzece inną jednostkę podczas rejsu. Widać, że na Odrę, powoli, bo powoli, wraca żegluga. Daleko nam oczywiście do stanu sprzed 30 lat, ale głęboko wierzę, że idziemy w tym kierunku.

Kilka tygodni temu była premiera serialu Netflixa Wielka Woda. Serial dotyczył wielkiej powodzi, która dotknęła też Nowej Soli. Gdyby znów doszło do takich wysokich przekroczeń, czy Laguna dałaby radę pływać, przydałaby się w takich okolicznościach?
Odpowiadając stricte technicznie na to pytanie, przy przekroczeniach wskaźników WWŻ, czyli wysokiej wody żeglownej, dany odcinek rzeki jest zamykany dla żeglugi.
Serial oczywiście oglądałem i przyznam, że jest świetny i w pełni oddaje emocje tamtych wydarzeń, jednakże biorąc pod uwagę przyczyny powodzi z 1997 roku i późniejsze wnioski, jakie z niej wyciągnęliśmy, przy całym moim szacunku do tego żywiołu, uważam, że podobna sytuacja nie będzie miała miejsca w przyszłości.

Gdzie będzie zimować Laguna?
Statek z początkiem listopada zakotwiczył w porcie macierzystym w Nowej Soli i tam spędzi zimę. Jest to dla nas czas na drobne naprawy, przeglądy i kosmetykę. Dodatkowo, na przełomie listopada i grudnia czeka nas odnowienie wspólnotowego świadectwa zdolności żeglugowej, swoistego dowodu rejestracyjnego każdej jednostki pływającej. Szykujemy się do inspekcji technicznej i aktualnie przygotowujemy statek właśnie od strony technicznej, żeby uzyskać dokumenty uprawniające do pływania na kolejne 5 lat. Dodatkowo, w porcie trwa właśnie remont i malowanie dalb. Szykujemy się także do obchodów 10-lecia Laguny.

Jaki może być przyszły rok dla statku? Więcej rejsów, jeszcze więcej pasażerów? W planie nowości?
Wspólnie z naszymi Partnerami, czyli Zieloną Górą, Głogowem i Sulechowem, pracujemy nad przyszłorocznym harmonogramem. Będzie bardzo ciekawie, bo jak wspomniałem, nasz statek obchodzić będzie swoje dziesiąte urodziny. Na chwilę obecną mogę zdradzić tylko tyle, że odejdziemy nieco od schematu dotychczasowego pływania i pojawią się rejsy dłuższe, nawet dwudniowe, połączone ze zwiedzaniem innych miejscowości portowych. Jesteśmy także na półmetku opracowania mapy Odry dla wodniaków na odcinku od Eisenhuettenstadt, aż do Ścinawy. Opracowanie powinno być gotowe w okolicach maja. Jeśli chodzi o sezon 2023 to życzyłbym sobie „stopy wody pod kilem” – z resztą sobie poradzimy.

Czytaj też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bilans polskiej akcji poszukiwawczo-ratowniczej w Turcji.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie