To był prawdziwy nokaut. Koszykarze BC Swiss Krono Żary nie dali żadnych szans rywalom. Wygrali różnicą 32 punktów

Małgorzata Fudali Hakman
Małgorzata Fudali Hakman
To miał być hit kolejki rozgrywek grupy D 2. ligi koszykówki mężczyzn. Po meczu BC Swiss Krono z Sudetami Jelenia Góra spodziewano się wyładowań elektrycznych, litrów wylanej krwi i trupów, które miały zasłać parkiet hali przy ulicy Okrzei. Niestety mecz przeszedł do historii… bez historii.

Gospodarze zaczęli ostrożnie. Ostatnie porażki nauczyły żaran, że emocje trzeba zostawić w szatni, a na parkiecie trzeba dać z siebie wszystko. Najlepiej od razu. Rywale miejscowych stawiali opór tylko w pierwszej kwarcie, która była w miarę wyrównanym widowiskiem. W drugiej odsłonie czołg Rubczyńskiego przejechał jeleniogórzan mocno i skutecznie. Na placek. Janek Kos pod postacią Grzegorza Kukiełki trafiał jak chciał i z pozycji jakiej chciał. Gdyby mu dać w tym dniu garnek z rosołem, to też pewnie nim by trafił bez problemu za 3. A potem jeszcze poprawił schabowym.

Czuć było chemię
Darek Kalinowski wreszcie mógł pograć to co naprawdę lubi, czyli sprawdził formę wracającego po kontuzji Mariusza Małachowskiego, który w ataku był nie do zatrzymania. Miedzy tą parą na boisku czuć chemię, co dobrze wróży przed playoffami.

To był prawdziwy nokaut. Koszykarze BC Swiss Krono Żary nie dali żadnych szans rywalom. Wygrali różnicą 32 punktów
Małgorzata Fudali Hakman

Jednak prawdziwy „dzień konia” miał Michał Simiński, który był wszędzie i robił wszystko, a nawet więcej. Bo oddawał rzuty nawet po gwizdku sędziego. Energia go roznosiła i w tym dniu byłby zdolny prześcignąć w produkcji prądu niejedną elektrownię atomową. Bardzo dobrze wprowadzili się też młodzi zawodnicy BC Swiss Krono. Choć nieraz drżały im ręce i nogi spokojnie dowieźli ogromną przewagę z drugiej kwarty do końca spotkania, wygrywając 93:61.

To był prawdziwy nokaut. Koszykarze BC Swiss Krono Żary nie dali żadnych szans rywalom. Wygrali różnicą 32 punktów
Małgorzata Fudali Hakman

Wypowiedzi po meczu
-Ogromnie się cieszę, że dzisiaj w końcu mogłem zagrać i pokazać, że zasługuję na te minuty. Umożliwiła mi to kontuzja Kuby Dera, któremu oczywiście życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia. Cała drużyna dzisiaj zagrała bardzo dobrze i cieszę się, że mogłem dać energię z ławki- podsumował swój fantastyczny występ Michał Simiński, którego nawet po meczu „roznosiło” i nie mógł ustać spokojnie w miejscu.
Trener Łukasz Rubczyński nie mógł się nachwalić swoich zawodników.

To był prawdziwy nokaut. Koszykarze BC Swiss Krono Żary nie dali żadnych szans rywalom. Wygrali różnicą 32 punktów
Małgorzata Fudali Hakman

- To był prawdziwy showtime w naszym wykonaniu. Wszystko zagrało i efekt z tego wyszedł bardzo dobry. Przed nami teraz trudne wyjazdowe spotkanie w Kątach i na tym się teraz skupiamy.
Łukasz Niesobski, który grał kiedyś w żarskiej drużynie i pomógł jej w awansie do 2 ligi, krótko skomentował wysoką porażkę swojego zespołu.
- No cóż, rywale byli lepsi. To nie był nasz dzień.

Ale z pewnością był to dzień „rycerzy z twierdzy”, którzy w końcu obudzili się z zimowego snu i wygrali tak jak trzeba. Z przytupem.
BC Swiss Krono Żary - KS Sudety Jelenia Góra 93:61 (23:20, 36:10, 19:23, 15:8).

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie