To była prawdziwa uczta, ale Stal Gorzów w starciu z Motorem Lublin musiała obejść się ze smakiem

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Motor Lublin - Stal Gorzów Przemysław Gąbka/PGE Ekstraliga
Kapitalne widowisko stworzyły obie ekipy. Ale niedosyt pozostał, bo to nie Moje Bermudy Stal, a Motor Lublin triumfował. Gorzowianom pozostał punkt bonusowy. Było 46:43.

Gorzowianie do tej zaległej 9. rundy PGE Ekstraligi przystąpili osłabieni brakiem juniora Kamila Nowackiego. - Kamil odczuwa jeszcze skutki starego urazu, który się chyba jemu odnowił. To jest grubsza sprawa, jeśli chodzi o okres jego powrotu do normalnej dyspozycji - powiedział trener stalowców Stanisław Chomski Radiu Gorzów.

A to oznaczało, że najbardziej doświadczonego młodzieżowca Stali musiał zastąpić ten najmniej objeżdżony w żółto-niebieskich barwach, czyli Kamil Pytlewski. I to, że siła formacji Stali stała się przez to jeszcze bardziej słaba.

Co nie zmienia faktu, że wiele więcej kibice gości spodziewali się po świetnie prezentującym się w ostatnim czasie, zwłaszcza w rozgrywkach swojej kategorii, Wiktorze Jasińskim. W II wyścigu przywiózł drugą jedynkę, i to w gonitwie, która m.in. decydowała o tym, że po pierwszej wczorajszej serii było 16:8 dla Motoru.

Ściganie w meczu Motor Lublin - Stal Gorzów rozpoczęło się od VI wyścigu

Do VI wyścigu tego ścigania... nie było. W nim Szymon Woźniak raz był przed Cierniakiem, raz za nim i tak tasowali się przez trzy okrążenia, aż... junior Motoru spowodował upadek Woźniaka, przez co został wykluczony. Dzięki temu gorzowianin nie zaliczył drugiej „śliwki”. W każdym razie po serii numer dwa Motor utrzymał ośmiopunktową przewagę. Stalowców ciągnął duet Bartosz Zmarzlik - Martin Vaculik, który pokazywał się z bardzo dobrej strony. Inni na tym twardym, kurzącym się torze spisywali się w tym czasie słabiuteńko.

Stąd też w VIII wyścigu jako rezerwa taktyczna pojawił się Zmarzlik i to on wraz z Vaculikiem mieli odnieść pierwsze podwójne zwycięstwo. Nic z tego, bo Słowak, zamiast walczyć o taką wygraną, bił się o trzecią lokatę. Ostatecznie bezskutecznie. Ale co im się nie udało, dokonali w końcu Szymon Woźniak i Anders Thomsen. Jednak w kolejnej gonitwie podopieczni Chomskiego ponownie stracili punkty. A w zasadzie Zmarzlik, który do X biegu był niepokonany. Niemniej tym razem, nawet gdy nie wyszedł jako pierwszy spod taśmy, to na dystansie nie odrobił tego. Przesunął się z trzeciego miejsca na drugie, ale Jarosław Hampel był od niego znacznie szybszy.

Stal Gorzów połapała się z ustawieniami od połowy meczu z Motorem Lublin

- Jest nam trudno, bo Stal pozbierała się ustawieniami - nie krył Hampel na antenie nSport+.

I lublinianin wiedział, co mówi. Vaculik z Woźniakiem wygrali swój bieg, a Thomsen swój, po pasjonujących pogoniach, i było 37:35 dla lubelskiej ekipy. Ale kto wie, jak to by się skończyło, gdyby sędzia nie przerwał XI biegu i nie ostrzegł Lamparta. Nie wiadomo za co...

Za to w XIII stalowcy sami sobie zrobili „kuku”, bo Zmarzlik zderzył się na pierwszym łuku z Vaculikiem. Słowak upadł, a Meyze wykluczył tego ostatniego. Mógł też Zmarzlika, ale nie uczynił tego.

- Co?! Co?! - krzyczał Vaculik, ale na nic się to zdało.

A mistrz świata triumfował w powtórce. Ba, Mikkel Michelsen przejechał dwoma kołami przez krawężnik i on z drugiego podejścia nie miał punktów na koncie. To znaczyło, że czekały nas bardzo emocjonujące nominowane.

A w nich triumfowali ci, którzy przez całe zawody ani razu nie byli pierwsi.

- Ale nie było wstydu - dodał Woźniak. I faktycznie nie było, bo dotąd nikt tak nie postawił się Motorowi w Lublinie.

Motor Lublin - Moje Bermudy Stal Gorzów 46:43

Motor: Łaguta 9 (2, 2, 1, 1, 3), Buczkowski 4+1 (3, 1*, 0, -), Hampel 8+1 (1*, 2, 3, 2, 0), Karion ns., Michelsen 6+2 (1*, 3*, 1*, w, 1), Lampart 7+1 (3, 2*, 2, 0), Cierniak 3+2 (2*, w, 1*), Kubera 9+1 (2, 1*, 1, 2, 3).
Moje Bermudy Stal: Woźniak 7+2 (0, 1, 2*, 2*, 2), Thomsen 8 (0, 2, 3, 3, 0), Vaculik 10+1 (3, 3, 0, 3, w, 1*), Karczmarz 0 (0, 0, -, -), Zmarzlik 16 (3, 3, 3, 2, 3, 2), Jasiński 2 (1, 1, 0, 0), Pytlewski 0 (0, -, 0).
W pierwszym meczu: 38:52. Punkt bonusowy: Stal.
Sędzia zawodów: Krzysztof Meyze.
Komisarz toru: Arkadiusz Kalwasiński.

Bieg po biegu Motoru Lublin ze Stalą Gorzów

  • I. Vaculik (68,54), Łaguta, Hampel, Woźniak 3:3 3:3
  • II. Lampart (68,99), Cierniak, Jasiński, Pytlewski 5:1 8:4
  • III. Zmarzlik (68,17), Kubera, Michelsen, Thomsen 3:3 11:7
  • IV. Buczkowski (68,31), Lampart, Jasiński, Karczmarz 5:1 16:8
  • V. Vaculik (68,65), Hampel, Kubera, Karczmarz 3:3 19:11
  • VI. Michelsen, Thomsen, Woźniak (u), Cierniak (w) 3:3 22:14
  • VII. Zmarzlik (68, 20), Łaguta, Buczkowski, Jasiński 3:3 25:17
  • VIII. Zmarzlik (68,21), Lampart, Michelsen, Vaculik 3:3 28:20
  • IX. Thomsen (68,21), Woźniak, Łaguta, Buczkowski 1:5 29:25
  • X. Hampel (68,01), Zmarzlik, Kubera, Jasiński, Jasiński 4:2 33:27
  • XI. Vaculik (68,34), Woźniak, Łaguta, Lampart 1:5 34:32
  • XII. Thomsen (68,02), Hampel, Cierniak, Pytlewski 3:3 37:35
  • XIII. Zmarzlik, Kubera, Michelsen (w), Vaculik (u/w) 3:2 39:38
  • XIV. Kubera (68,04), Woźniak, Michelsen, Thomsen 4:2 43:40
  • XV. Łaguta (67,80), Zmarzlik, Vaculik, Hampel 3:3 46:43

Zobacz kolejne niepublikowane zdjęcia małego Bartosza Zmarzl...

Co robią lubuscy sportowcy, gdy nie jeżdżą na żużlu? Oto zaj...

Tak mieszka zawodnik Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik, mistrz ś...

Tokio Raport odc. 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie