To było niespodziewane

DANIEL SAWICKI [email protected]
Udostępnij:
Nie dało się zatrzymać kolejnego kluczowego gracza w talii Krzysztofa Pawlaka i Wojciecha Drożdża. Obrońca Andrzej Tychowski przez najbliższe trzy lata będzie występował w KSZO Ostrowiec.

Wydawało się, że nikt już nie odejdzie i można spokojnie budować solidny, nawet walczący wiosną o drugą ligę zespół. Tymczasem pod koniec ubiegłego tygodnia okazało się, że rozbiórka Promienia trwa nadal.

To było niespodziewane

Tychowski to wychowanek Promienia. Przez wiele sezonów był podporą obrony. Potrafił też strzelać sporo bramek. Szczególnie dobrze radził sobie w powietrznej walce o piłkę. Głową zdobywał wiele bramek. W końcówce poprzedniego sezonu, gdy w zespole brakowało napastników, z powodzeniem wystąpił w ataku.
Okazuje się, że klub z Ostrowca od dłuższego czasu interesował się Tychowskim. Przed kilkoma dniami zawodnik pojawił się w KSZO i w barwach tego klubu rozegrał trzy sparingi. W ostatnim meczu przeciwko Radomiakowi wygranym 1:0, w 84 min strzelił głową zwycięską bramkę. To przekonało szefostwo klubu z Ostrowca do zatrudnienia obrońcy. Kontrakt został podpisany na trzy lata.
- Trzon zespołu odszedł - mówi drugi trener Wojciech Drożdż. - Odejście Andrzeja i Sebastiana Dudka, który wcześniej przeszedł do Śląska Wrocław, to dla nas duża strata. Niemniej nie można było im zabronić grać na wyższym poziomie. Obiecaliśmy sobie, że jeżeli zgłosi się klub z wyższej ligi, to nie będziemy robili zawodnikom problemów. Zresztą nawet nie mieliśmy możliwości zablokować ich przejścia do innych klubów. Wiedzieliśmy dużo wcześniej, że Dudek odejdzie, jednak Andrzej opuścił nas dość niespodziewanie. Dogadaliśmy się wcześniej co do warunków, a tymczasem nagle pojawiła się propozycja z KSZO.
Co teraz? Kto zastąpi Tychowskiego? W składzie Promienia jest kilku doświadczonych obrońców i zdaniem sztabu trenerskiego tę lukę da się wypełnić.
- Na razie nie robimy żadnych nerwowych ruchów - twierdzi Drożdż. - Będziemy się starać grać swoimi ludźmi.

Sprawdzą wszystkich

W Żarach są już nowi zawodnicy. Po Mateuszu Hałambcu i Radosławie Rakocińskim z Tęczy Krosno Odrz. dołączyli kolejni. Dziurę w środku pola mają wypełnić Krzysztof Kaczmarczyk (ostatnio Polonia Intermarche Słubice) i wychowanek Chrobrego Głogów, grający m.in. w Podbeskidziu Bielsko-Biała 27-letni Paweł Woźniak. Do dyspozycji szkoleniowców cały czas jest też Marcin Jakubik, który grał w środku pomocy razem z Dudkiem. Do ataku szykowany będzie 30-letni Łukasz Augustyniak, które ostatnie sześć lat spędził w Polarze Wrocław.
Od poniedziałku zespół przebywa na obozie w Błażejewku. Pojechało na niego aż 27 zawodników. Trzech kolejnych dojdzie na miejscu. Celem zgrupowania będzie wyłonienie kadry, która stoczy boje w trzeciej lidze jesienią.
- Póki co mamy wolną rękę w transferach - dodaje Drożdż. - Możemy zakontraktować nowych piłkarzy. Na obozie będzie sporo taktyki, a mniej biegania. Przed ligą gramy spotkanie Pucharu Polski.
Jak podkreśla Drożdż, wielką niewiadomą jest przygotowanie fizyczne nowych graczy, dlatego wszystkich trzeba dokładnie sprawdzić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie