MKTG SR - pasek na kartach artykułów

To nie trupek

KRZYSZTOF ZAWICKI
Od 20 lat niszczeją dwa niewielkie budyneczki w parku przy rondzie Konstytucji 3-Maja. W tym roku jeden z nich ma zostać odrestaurowany, natomiast drugi najprawdopodobniej będzie rozebrany.

Oba budynki straciły na ważności w momencie wybudowania ronda i zamknięcia dla ruchu pieszego parku, w którym się znajdują. - Czy to nie wsty dla naszego miasta, że z jednej strony chwalimy się odbudowywanym Starym Miastem, a przy głównej arterii w Głogowie straszą dwa zrujnowane budyneczki? - pyta nasz czytelnik.

To nie trupek

Większy z nich, Mleczny Domek, potocznie zwany "trupkiem", znajduje się w rejestrze zabytków. - Przed wojną znajdowała się w nim pijalnia mleka - informuje wiceprezes Towarzystwa Ziemi Głogowskiej Rafael Rokaszewicz. - Był to dość ważny punkt na trasie przebiegającej obok promenady.
Obiekt powstał w latach 1926-28. Jego architektem był najprawdopodobniej Eugen Griesingera, ten sam który zaprojektował m.in. budynek obecnego I liceum Ogólnokształcącego. Po wojnie domek pełnił funkcje handlowe. M.in. znajdował się w nim sklep rybny, a później z tekstyliami. W lach 80-tych został zamknięty. Stał się obiektem działalności wandali, mieszkają w nim nieraz bezdomni, ale przede wszystkim niszczeje z powodu braku opieki. - Wbrew potocznej nazwie, domek nie miał nic wspólnego z usługami pogrzebowymi, a wzięła się ona chyba z tego, że w pobliżu był cmentarz - dodał wiceprezes.
Tę niechlubną wizytówkę miasta kilka lat temu próbowano zasłonić. - Zamierzaliśmy obsadzić go wysokimi krzewami, ale nie zgodził się na to konserwator zabytków, który stwierdził, że zabytków nie wolno zakrywać - stwierdził naczelnik działu środowiska Tomasz Toporowicz.
W tym roku pojawiła się szansa na to, że dla Mlecznego Domku nadejdą lepsze czasy. - W budżecie zapisaliśmy na jego remont 130 tys. zł. - informuje prezydent Zbigniew Rybka. - W trybie pilnym trzeba przełożyć dach i ogólnie zabezpieczyć.

Na grabie i łopaty

Prezydent przyznał, że obecne usytuowanie budyneczku nie pozwala na jego szersze wykorzystanie. Pojawił się jednak pewien pomysł. - Po wyremontowaniu będziemy chcieli przekazać go Głogowskiemu Przedsiębiorstwu Sita - dodał. - Pracownicy mogliby w nim trzymać narzędzia do pielęgnacji zieleni i nawozy.
Nie wiadomo, co natomiast stanie się z pobliskim, innym domkiem, w którym kiedyś był szalet miejski. - Jeżeli okaże się, że nie jest to budynek pod ochroną, to po prostu go rozbierzemy - kończy Z. Rybka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska