To niezła gratka dla młodszych i starszych miłośników historii Zielonej Góry. Muzeum Ziemi Lubuskiej wydało ciekawą książeczkę-kolorowankę

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze wychodzi do mieszkańców (tych młodszych i tych nieco starszych) ze świetną inicjatywą, w której łączy dobrą zabawę z nauką. Właśnie wydało pierwszy zeszyt-kolorowankę, dzięki któremu możemy dowiedzieć się, jak wyglądało nasze miasto sto lat temu.

„Barwy Zielonej Góry - nasze miasto 100 lat temu” to ciekawa pozycja, która zawiera w sobie nie tylko kolorowanki, ale też informacje na temat tego, jak przed stu laty wyglądały konkretne miejsca na mapie miasta.

- Podczas tej „nauki przez zabawę” nasi Milusińscy dowiedzą się między innymi o dziejach zielonogórskiego ratusza, kościołów, gmachu Muzeum, Synagogi i innych miejscach ważnych dla Zielonej Góry - wyjaśnia Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze.

Publikację przygotował Igor Myszkiewicz (artysta plastyk, na co dzień pracujący w MZL) razem z działem oświatowym placówki.

Wideo: tak zmieniało się Muzeum Ziemi Lubuskiej:

- Chcieliśmy stworzyć propozycję dla młodszych czytelników, związaną z historią miasta, która równocześnie miałaby wymiar edukacyjny - mówi Igor Myszkiewicz.

Stąd pomysł, by przygotować zeszyt nie tylko z samymi kolorowankami. - Ale też by w książeczce znalazła się solidna porcja wiedzy o Zielonej Górze - wyjaśnia I. Myszkiewicz.

Historia naszego miasta jest fascynująca. Warto ją poznawać od najmłodszych lat

Igor Myszkiewicz przyznaje, że im bardziej zagłębia się w historię naszego miasta, tym bardziej jest ona zaskakująca i bogatsza. Ale jednocześnie wciąż nie jest jeszcze do końca spopularyzowana. Artysta przyznaje, że ma pomysł na serię takich zeszytów. Materiału źródłowego jest ogrom, a i przeszłość fascynująca.

- Chciałem, by ten pierwszy album był jak najbardziej przystępny - tłumaczy I. Myszkiewicz. - Był pewnego rodzaju spacerem po tych miejscach, które wydawałoby się, że doskonale znamy.

Dawniej był tu hotel, dziś jest osiedle. Pamiętasz jeszcze, ...

Stąd koncepcja pokazania naszego miasta sprzed stu lat. Ukazania jego niesamowitych zmian. Pewne miejsca tylko na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, chociażby deptak z ratuszem. A przecież dziś budynki prezentują się tu inaczej, zaś część z nich nie doczekała naszych czasów. Inne jeszcze punkty na mapie miasta zmieniły się radykalnie. To wszystko możemy prześledzić, sięgając po nową pozycję MZL, której autorzy (jeśli chodzi o stronę wizualną) bazowali na starych pocztówkach, przedwojennych fotografiach.

- Każda kolorowanka uzupełniona jest solidnym opisem o historii tego miejsca - słyszymy jeszcze w MZL.

Znany bohater komiksu w całkiem nowej odsłonie

Książeczkę można więc traktować jak kolorowankę, ale i nieduży album o dawnej Zielonej Górze. To nie jest seria adresowana wyłącznie dla dzieci. Dorosłe oko wyłapie w tej książeczce pewnego bohatera komiksu. Autor zapożyczył ze swoich "Paprochów historii" słynną już postać fikcyjnego kustosza MZL, Jerzego Paprocha, który podróżuje w czasie i w ten sposób poznaje dawne dzieje miasta.

MZL już myśli o kolejnym zeszycie, tym razem w odleglejszą przeszłość. My już wiemy, gdzie będzie można zawędrować razem z pewnym kustoszem, ale niech to na razie zostanie owiane tajemnicą. Byście tym chętniej sięgnęli po wiedzę przekazywaną w tak ciekawy sposób.

Książeczki „Barwy Zielonej Góry - nasze miasto 100 lat temu” można kupić poprzez muzealną stronę internetową.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie