To plaga? Ktoś znowu zabrał kwiaty z zielonogórskich klombów. Za uszkodzenie mienia może grozić kara nawet do... 5 lat pozbawienia wolności

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Ktoś znów zabrał kwiaty z miejskich rabat. O sprawie poinformował na swoim Facebooku Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze. Profil facebookowy Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze
Od jakiegoś czasu, jak tylko zrobi się cieplej, wraca problem wandali, którzy wyrywają kwiaty z miejskich rabat. W ostatnich dniach znów ktoś dopuścił się w Zielonej Górze podobnego czynu. A przecież za to mogą grozić wysokie kary!

Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze poinformował na swoim profilu facebookowym, że niestety rozpoczął się już sezon na "znikające" kwiatki. Ktoś znów wyrwał rośliny z miejskich klombów. Po kwiatach zostały tylko dziury w ziemi.

- I teraz informacja dla naszych "ogrodników" - wielki brat patrzy - napisał ZGK na swym profilu facebookowym. - Zdjęcia z monitoringu mają bardzo dobrą jakość.

Do takich sytuacji dochodziło już w zeszłym roku.

Wyrwała kwiaty, dzięki monitoringowi udało się ją zatrzymać

W zeszłym roku głośno było o sprawie, gdy jedna z mieszkanek szła ulicami deptaka i wyrywała kwiaty z miejskich rabat. Jej czyn zarejestrował miejski monitoring:

Kary okazały się bardzo surowe... Mieszkanka poddała się im dobrowolnie.

Miłośników niszczenia publicznego mienia było w Zielonej Górze więcej. Wandale znowu wyrwali kwiaty w Zielonej Górze. Internauci są wściekli

Internauci wściekli, że ktoś niszczy miejskie klomby

Takie sytuacje zawsze wywołują sporo emocji wśród mieszkańców. I trudno się dziwić, w końcu to niszczenie naszego wspólnego dobra. ZGK dba o to, by miejskie rabaty były zadbane, a ktoś tę pracę niszczy. Ale za takie czyny mogą grozić kary. I to całkiem wysokie.

Jakie kary za niszczenie mienia publicznego? Policja wyjaśnia

- Wszystko zależy od tego, jak ZGK wyceni straty - wyjaśnia nam podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

- Jeżeli będą one do 500 złotych, to za takie wykroczenie grozi mandat lub można też skierować wniosek o ukaranie do sądu. Jeżeli straty wyniosą powyżej 500 zł, a mieliśmy już takie przypadki, to wtedy jest to uszkodzenie mienia.

- Zdarzenie może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo i osobie, która się go dopuściła, może grozić od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności - wyjaśnia podinsp. M. Stanisławska. Wszystko zależy od tego, jaka będzie kwalifikacja czynu, jak zostaną wycenione straty.

A często przy wycenie strat nie uwzględnia się przecież samego wyrwania kwiatów, ale także zniszczenie miejskiej infrastruktury, do tego dochodzą koszty sprzątania, koszty nowych nasadzeń. Z tego robią się spore kwoty.

Zakład Gospodarki Komunalnej: monitoring wszystko rejestruje

Prezes zielonogórskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej, Krzysztof Sikora, zapewnia nas, że w takich przypadkach sprawdzane są nagrania z monitoringu i oko "wielkiego brata" czuwa. Dodaje też, że jeśli ktoś niszczy miejskie kwiaty, to wcześniej czy później otrzyma wezwanie do zapłaty, czy to od ZGK albo od Policji.

- Naprawdę nie opłaca się tego robić - mówi K. Sikora.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie