To są nasze lubuskie Pompeje. Powinniśmy poznać ich historię

Dariusz Chajewski0 68 324 88 [email protected]
Wszędzie znajdowały się szkielety ofiar. Obok niektórych groty strzał fot. Tomasz Gawałkiewicz
Wicinę, gród ludzi kultury łużyckiej, nie zniszczył wulkan. To byli Scytowie. Jednak nazywamy ją Pompejami, gdyż tutaj jak w tym włoskim mieście koniec przyszedł gwałtownie.

ZŁOTY SKARB ZNALAZŁ ROLNIK

ZŁOTY SKARB ZNALAZŁ ROLNIK

Niewielkie podgubińskie Witaszkowo można znaleźć w każdej archeologicznej encyklopedii. W 1882 roku witaszkowski wieśniak o nazwisku Leuschke (wówczas wieś nazywała się Vettersfelde) znalazł na swoim polu złoty skarb. W sumie uzbierało się 4,5 kg złotych przedmiotów. Chłop zawiadomił miejscowego wielmożę - księcia Henryka Schoenaicha-Carolatha, a ten berlińskich historyków. Natychmiast odkrycie uznano za sensację. Znalezisko scytyjskich wyrobów uznano za porównywalne z tymi pochodzącymi ze stepów Ukrainy. Zwłaszcza wspaniałą złotą rybę. Według wstępnej interpretacji skarb miał pochodzić z kurhanu scytyjskiego wodza, który rozmyły gwałtowne deszcze.

Pierwsze ozdoby z brązu na rozległym polu pod Wiciną znajdowano już w XIX wieku.. Pierwszym archeologiem był Carl Schuchhardt, który kopał tutaj w latach 20. minionego wieku. W 1966 roku rozpoczęły się systematyczne badania wykopaliskowe. Trwaja zreszta do dziś...

Jak chcą archeologowie nasza Wicina bije atrakcyjnością na głowę nawet Biskupin. Przede wszystkim za sprawą... tragedii. Potężny pożar strawił twierdzę, ale jednocześnie uchronił przed rabunkiem i likwidacją liczne przedmioty codziennego użytku. Jak w antycznej Pompei tragedia sprawiła, że tutaj czas zatrzymał się...

Wieś na bagnach

Osada powstała na piaszczystej wydmie pośród bagnistych łąk, w pradolinie niewielkiej dziś rzeczki stanowiącej dopływ rzeki Lubicy. To była niemal wyspa. Najpierw zbudowano tutaj wieś. Z czasem, gdy mieszkańcy zaczęli gromadzić dobra, musiano pomyśleć o ich obronie. Stąd w VII w. p. n.e. powodem wzniesienia umocnień obronnych w postaci wału drewniano-ziemnego. Zbudowano je na początku okresu halsztackiego, w VII w. p. n.e. Skąd ten majątek?

Mieszkańcy Wiciny opanowali sztukę produkcji z brązu narzędzi i ozdób i swoimi dziełami handlowali z sąsiadami. Pod koniec VI w p.n.e. postanowili jeszcze podnieść poziom bezpieczeństwa. W trzech czwartych otoczyli się nowym wałem, który miał około sześciu metrów wysokości i u podstawy nawet ponad 10 metrów szerokości. Rusztowanie z drewnianych bali wypełniono gliną, kamieniami i piaskiem. Na szczycie wału znajdowała się palisada. W ten sposób powstała twierdza. Oczywiście jak na tamtą epokę. W tym też czasie zaczęto wymieniać na nowa zabudowę mieszkalną. Niestety wicinianie nie zdążyli...

To byli Scytowie

Mieszkańcy Wiciny wspaniale opanowali sztukę produkcji narzędzi i ozdób z brązu. To było źródło ich bogactwa
(fot. fot. Tomasz Gawałkiewicz)

KIM BYLI SCYTOWIE?

Scytowie to ludność koczownicza pochodzenia irańskiego. W VIII-VII w. p.n.e. Scytowie wyemigrowali z Centralnej Azji, osiedlając się na stepach nadczarnomorskich, gdzie utworzyli potężne imperium z centrum na Półwyspie Krymskim, podporządkowując sobie ludy tam osiadłe, zajmujące się rolnictwem i hodowlą.
Scytowie organizowali dalekosiężne wyprawy łupieżcze, wdzierając się pod koniec VII w. na teren Azji Mniejszej i do Egiptu. Wyparci przez Medów z Anatolii, rozpoczęli inwazję na Europę Środkową, docierając na tereny dzisiejszej Polski zamieszkane przez ludność kultury łużyckiej.

To musiało stać się nagle, mimo że w ciągu dnia. Może w Wicinie trwało jakieś święto, może dożynki... Wówczas dotarła tutaj jedna z wypraw Scytów lub ludów powiązanych ze Scytami, żyjących w tamtym czasie na Zakarpaciu. Tożsamość łupieżców zdradza broń - groty strzał do łuku i czekany typu scytyjskiego. Scytyjskim hordom, ciągnącym dolinami Nysy i Odry w pełni wyprawa chyba się nie powiodła, bo choć zdobyli kilka osiedli jak Polanowice i Wicina, przerwali swój marsz na zachód, gdzie roiło się od kolejnych osad. A może mieli dość łupów?

W Wicinie archeolodzy znaleźli grube warstwy spalenizny oraz mnóstwo przedmiotów codziennego użytku. Stąd wniosek, że osada padła ofiarą napadu. Wszędzie znajdują się szkielety pomordowanych. W niektórych tkwią jeszcze groty strzał. Chociażby ten w warsztacie odlewniczym, gdzie natrafiono na szczątki mężczyzny, prawdopodobnie kowala-odlewnika. Obok zginęła 25-letnia kobieta, którą błędnie nazwano Scytyjską Księżniczką. Jej czaszkę zdobiły liczne brązowe i złote przedmioty, a szyję kolia z niebieskich szklanych paciorków. Niedaleko szkielet matki osłaniającej swoim ciałem siedmioletnie dziecko. Część mieszkańców mogła zaczadzić się podczas pożaru grodu.

Nie bronili się

KULTURA ŁUŻYCKA

Kultura łużycka - kultura występująca na terenach: Łużyc, Polski, Słowacji i północnych Moraw, między 1300 a 400 p.n.e. Należała do kręgu kultur pól popielnicowych. Nazwa wywodzi się od cmentarzysk odkrytych na Łużycach.
Początek i rozwój kultury łużyckiej przypada na koniec epoki brązu, a rozkwit na początek epoki żelaza. Początkowo dość jednorodna, z czasem podzieliła się na grupy regionalne. Od połowy VIII w. p.n.e. ludność tej kultury zaczęła wznosić obronne grody, do których zalicza się osady m.in. w Biskupinie i Wicinie. Charakterystyczne dla kultury łużyckiej były wyroby z brązu, głównie ozdoby takie jak: fibule (czyli inaczej zwane zapinkami), szpile, bransolety i różnego rodzaju wisiorki.

Mieszkańcy osady nie zdążyli przygotować się do obrony lub nie mogli się bronić. Brakuje bowiem śladów zaciętej walki i szkieletów obrońców. Osadę całkowicie spalono. Wcześniej wicinianie starali się ukryć swoje mienie. W jednej z jam, wypełnionej żołędziami, leżały schowane brązowe ozdoby, które w ostatniej chwili przykryto jeszcze garnkiem. Część precjozów pełniła funkcję lokaty kapitału rodów. Oto znaleziono dwa, prawie jednakowe skarby, składające się z nieużywanych ozdób. Wysiłek chowających był niepotrzebny. Obwieszeni złotem Scytowie nie interesowali się "śmieciami" z brązu. Uprowadzili natomiast znaczną część ludności oraz bydło, co było zresztą głównym celem wypraw scytyjskich.

Jednak mieszkańcy Wiciny nie byli dzikusami. Zmarłych palili w uroczysty sposób wyposażając ich na drogę pośmiertną. W grobach odkryto narzędzia pracy i ozdoby niektóre palone ze zmarłym, i szczątki organiczne. Do tego amulety z kłów dzika, bursztynu i brązu oraz symbole solarne spotykane na naczyniach i ozdobach. Wyjątkowym znaleziskiem jest też rogowe "tarło" - prymitywny instrument muzyczny. A także zabawki, jak sześcienna kostka odkryta w jednym z wykopów, a także krążki wykonane z ułamków skorup. Byli także strojnisiami. Oprócz licznych ozdób znaleziono także przybory toaletowe. Chociażby brzytwy...
Obejrzenie pól wokół Wiciny jest ciekawe, ale nie pozwala wyrobić sobie pojęcia o znaczeniu tej osady. Wymarzonym miejscem do tego celu jest Muzeum Archeologiczne Środkowego Nadodrza. Znalazły się tutaj liczne przedmioty odnalezione w grodzie.

Uwaga nad Polskę nadciągają upały

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariusz

Wymarzonym miejscem dla znalezisk z Wiciny jest skansen, który powinien w niej powstać. Są przecież przyznane na niego środki.
Miejsca tak bogatą historią powinny wyglądać inaczej... Pięknie opisana historia.

Dodaj ogłoszenie