MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tomasz Sroczyński to nie tylko niezły piłkarz. Równie dobrze radzi sobie w roli nauczyciela i radnego [WIDEO, ZDJĘCIA]

Andrzej Flügel
Tomasz Sroczyński to nie tylko niezły piłkarz. Równie dobrze radzi sobie  jako nauczyciel i zielonogórski radny.
Tomasz Sroczyński to nie tylko niezły piłkarz. Równie dobrze radzi sobie jako nauczyciel i zielonogórski radny. Cezary Konarski
Drzonkowianka Gajaelektro.pl Racula jest liderem grupy pierwszej zielonogórskiej klasy A. Podporą zespołu jest 40-letni Tomasz Sroczyński. To nie tylko niezły piłkarz, ale również nauczyciel matematyki w Zespole Edukacyjnym numer 4 w Zielonej Górze - Drzonkowie oraz radny miejski.

Drzonkowianka Gajaelektro.pl Racula to zespół jednoczący do niedawna trzy wioski położone w samej bliskości Zielonej Góry (wtedy ,,sypialnie” miasta), a dziś tworzące część dzielnicy Nowe Miasto. Zespół ma w nazwie Drzonków i Raculę, a gra na stadionie im. Bronisława Przygrodzkiego (twórca awansu Lechii Zielona Góra do drugiej ligi) w Starym Kisielinie.

PRZECZYTAJ TEŻ:Syn idzie w ślady ojca. W jednej drużynie, na boisku piłkarskim [WIDEO, ZDJĘCIA]

Kosztem czasu dla rodziny
Piłkarzem, duszą zespołu, człowiekiem, który potrafi wydeptywać wszystkie ścieżki, by pomóc klubowi jest ciągle czynny zawodnik Tomasz Sroczyński. - Jak to wszystko godzę? - pyta sam siebie piłkarz, radny i nauczyciel matematyki. - Kosztem czasu dla rodziny, która często ma o to do mnie pretensje. Na pierwszym miejscu jest praca w szkole, potem praca dla miasta i wreszcie przyjemność, czyli piłka nożna. Jeszcze udaje mi się łapać do pierwszego składu i grać dla Drzonkowianki. Z futbolem jestem związany niemal od zawsze. Zaczęło się od kopania na podwórku, ale do piłki trafiłem nieco okrężną drogą. Zaczynaliśmy z bratem od tenisa stołowego, zresztą on został przy tej dyscyplinie i do dziś w niej działa. Próbowałem nawet stawiać pierwsze kroki na motorze żużlowym w szkółce i bardzo późno, bo dopiero w ósmej klasie podstawówki trafiłem do Zrywu, gdzie treningi zaczynałem u nieżyjącego już niestety trenera Zdzisława Mydlikowskiego. W seniorach w czwartej lidze zadebiutowałem właśnie na tym boisku w barwach ówczesnych Błękitnych, też u świętej pamięci trenera Franciszka Gorczycy. Czyli tutaj zaczynałem i tutaj skończę. Potem będę grał już tylko w oldbojach...

Na stadion w garniturze
Czy łatwo zamieniać garnitur na strój piłkarski? - Często, kiedy obowiązki radnego tego wymagają przyjeżdżam na stadion właśnie w garniturze i w samochodzie przebieram się w dres - tłumaczy Tomasz Sroczyński. - Bywa tak, że moi byli uczniowie są moimi rywalami na boisku, u nas też jest kilku, którzy walczą o pierwszy skład, ale ja jeszcze nie składam broni. Robimy wszystko by awansować do okręgówki. Mamy nowego prezesa wszystko dobrze funkcjonuje, organizacyjnie też jesteśmy gotowi na grę w wyższej lidze. Teraz wszystko w naszych rękach, głowach i nogach. Ten klub tworzyliśmy od podstaw, na mecze przychodzą znajomi, rodzina. Jak oni pojawiają się na trybunach to z mojej strony jest zawsze jeszcze większa mobilizacja i gram na sto procent. Tak było jest i będzie dopóki przyjdzie mi występować na boisku.

Człowiek ,,instytucja”
Rolę kogoś tak doświadczonego jak Tomasz Sroczyński docenia trener zespołu Damian Sarnecki. - Tomasz to bardzo doświadczony zawodnik, człowiek ,,instytucja” w naszym klubie, ikona Drzonkowianki. Ktoś bardzo ważny na boisku, ale także poza nim. Czyli pomaga nam na zewnątrz klubu, ale też w drużynie - powiedział szkoleniowiec. - Zawsze był ważną częścią zespołu. Dodam, że ma świetną jesień. Walczy o każdą piłkę, widzi kolegów na boisku, wytrzymuje spotkania kondycyjnie. Słowem przeżywa drugą młodość. Zresztą to człowiek bardzo znany, radny, nauczyciel więc młodsi zawodnicy mają z kogo brać przykład.

Puchar Polski to dodatkowa lekcja
Drzonkowianka Gajaelektro.pl Racula wprawdzie odpadła już z rozgrywek Pucharu Polski przegrywając w drugiej rundzie z czwartoligową Syreną Zbąszynek, ale w klubie zapowiadają, że w przyszłej edycji postarają się grać dłużej. - Jestem w klubie czwarty rok i zawsze namawiałem prezesów, żeby grać w pucharze - mówi trener Sarnecki. - Dla mnie zawsze to dodatkowa lekcja i okazja, żeby zmierzyć się z silniejszym rywalem. Tak było, kiedy zmierzyliśmy się z czołową drużyną czwartej ligi Syreną Zbąszynek. Puchar to bardzo fajna sprawa.
Ekipa Drzonkowianki w pucharze zagra dopiero w przyszłym sezonie, ale już wiosną zapowiada walkę o awans do okręgówki. - Jesteśmy liderem, a to zobowiązuje - mówi Damian Sarnecki. - Zrobimy wszystko, by w czerwcu świętować awans - dodaje Tomasz Sroczyński, najstarszy zawodnik, wiceprezes klubu, prawy obrońca, radny miejski i nauczyciel matematyki.

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska