Tomasz Zubilewicz: Ziemia Lubuska jest niesamowita

    Tomasz Zubilewicz: Ziemia Lubuska jest niesamowita

    Edward Gurban 68 387 52 87 egurban@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Tomasz Zubilewicz ma 50 lat. Z wykształcenia nauczyciel geografii. Obecnie prezenter prognozy pogody w TVN. Żonaty, dwoje dzieci. 5 czerwca gościł w

    Tomasz Zubilewicz ma 50 lat. Z wykształcenia nauczyciel geografii. Obecnie prezenter prognozy pogody w TVN. Żonaty, dwoje dzieci. 5 czerwca gościł w Starej Wsi w winnicy Kinga, gdzie spotkał się z młodzieżą z Polski i Niemiec, realizującą wspólny projekt proekologiczny "Wyplatasz - wymiatasz”. ©Edward Gurban

    - Ale specyficzne jest to, że wielu Polaków nie wie, że uprawia się tutaj winną latorośl - mówi Tomasz Zubilewicz, prezenter pogody w TVN, który przed tygodniem gościł w Starej Wsi pod Nową Solą.
    Tomasz Zubilewicz ma 50 lat. Z wykształcenia nauczyciel geografii. Obecnie prezenter prognozy pogody w TVN. Żonaty, dwoje dzieci. 5 czerwca gościł w

    Tomasz Zubilewicz ma 50 lat. Z wykształcenia nauczyciel geografii. Obecnie prezenter prognozy pogody w TVN. Żonaty, dwoje dzieci. 5 czerwca gościł w Starej Wsi w winnicy Kinga, gdzie spotkał się z młodzieżą z Polski i Niemiec, realizującą wspólny projekt proekologiczny "Wyplatasz - wymiatasz”. ©Edward Gurban

    - Karierę zaczynał pan jako nauczyciel geografii.
    - Przez 14 lat pracowałem w szkole. Nauczyciel ma w sobie jakieś cechy, które później gdzieś tam wychodzą. Ale chyba najbardziej dla mnie miłą cechą nauczyciela jest to, że jeżeli czegoś nowego się dowiem, coś zobaczę, przeczytam albo usłyszę, to zaraz mam chęć, żeby się tym z kimś natychmiast podzielić, wykorzystać na lekcji, żeby tej wiedzy tylko dla siebie nie zatrzymywać.
    Nawet obecnie, gdy już jestem prezenterem pogody w TVN, moje dzieci mówią do mnie z przekąsem: "Tata, ty to się wcale nie zmieniłeś". Mimo wszystko, jestem wdzięczny Opatrzności za to, że po kilkunastu latach spędzonych w szkole przyszło mi pracować w mediach, w telewizji. Wszystkie swoje programy, każdorazową prognozę pogody traktuję jak krótką lekcję geografii. Z tym, że nie mówię do 25 uczniów, nie do jednej klasy, ale kieruję swoje słowa do kilku milionów ludzi. Żeby się dobrze czuć, uczestniczę także w tego typu spotkaniach, jak w Starej Wsi pod Nową Solą, gdzie mam możliwość kontaktu z młodzieżą. Cieszę się, że gdzieś tam jeszcze słowo moje jest słuchane, bo na lekcjach różnie to bywało.

    - W Starej Wsi spotkał się pan z młodzieżą z Polski i Niemiec, która realizuje wspólny projekt proekologiczny "Wyplatasz - wymiatasz". I...
    - ... i widziałem u niej wielkie zainteresowanie tym, o czym mówię. Kilka dni temu byłem na podobnym spotkaniu w Poznaniu, gdzie prowadziłem finał konkursu Eko-Lider. Najlepsze przełożenie na działania dzieci i młodzieży mają w tej dziedzinie ich rodzice, także na ich postawy proekologiczne. Myślę, że młodzież coś wyniesie z tego spotkania, żeby patrzeć na wszystko okiem ekologa, na to, co przyroda nam daje.

    - W Starej Wsi bywał pan już wcześniej.
    - Tak, miałem nawet przyjemność nadawać stąd prognozę pogody dla TVN. Miałem też przyjemność poznać tu wiele osób związanych z uprawą winnej latorośli na Ziemi Lubuskiej, na przykład Marka Krojciga czy Kingę i Piotra Koziarskich oraz wszystkich tych, którzy tu przyjechali. Bardzo specyficzne jest to, że wielu Polaków nie wie, że na Ziemi Lubuskiej uprawia się winną latorośl. Są tu szczepy win czerwonych, ale także riesling może się tu udawać. Uprawy winogron mogą być atrakcją dla turystów. Może to świadczyć też o tym, że Ziemia Lubuska jest jednym z najbardziej ciepłych i słonecznych regionów naszego kraju. Cieszę się, że możemy spotkać się w takim fantastycznym miejscu. Fajne są takie lekcje, gdzie ptak zaśpiewa, kilka metrów dalej rzeka płynie, gdzie otacza nas tak wspaniała przyroda. Zawsze próbowałem tłumaczyć swoim uczniom, że geografia to jest postrzeganie tego, co jest wokół nas i wnikanie w to.
    - Skąd w ogóle zainteresowanie geografią?
    - Miałem przyjemność być harcerzem i każde wakacje spędzałem w lesie. Mieliśmy sympatycznych, miłych instruktorów, którzy organizowali nam ten miesiąc, gdy się po prostu poznawało przyrodę: jak się orientować w lesie, kiedy się zgubi drogę, jak szukać kierunków świata, jak sobie radzić w ogóle w życiu. Wszystko to, że dosyć często gdzieś tam wyjeżdżałem, podróżowałem, zadecydowało o tym, że wybrałem się na studia geograficzne. Już w czasie pracy w telewizji moja geograficzna pasja zaczęła się rozwijać. Z wiedzą o środowisku przyrodniczym, mając pomoc w postaci kamery telewizyjnej, odbywając liczne podróże po Polsce i Europie, można przygotować wiele fajnych rzeczy. Swymi działaniami wspieram też portal internetowy, który zajmuje się ekologią.

    - Dlaczego lubi pan Ziemię Lubuską?
    - No dlaczego? Bo jest niesamowita. Generalnie uważam, że każdy region w Polsce ma coś w sobie. Natomiast tutaj znajduję dużo przestrzeni zielonej, która tak potrzebna jest człowiekowi. Choć dzieli nas sześć godzin jazdy z Warszawy, to jednak warto tu przyjechać. Zawsze szukam tego, co jest inne niż na Mazowszu. Tu jest dużo terenów płaskich i muszę przyznać, że Wisła jest zdecydowanie szersza. Ale czasem człowiek lepiej się czuje przy takich właśnie rzekach, jak Odra, gdzie woda płynie w węższym korycie, przy tak fajnych brzegach oraz krajobrazach zielonych i nie będę ukrywał - przy bardzo sympatycznych ludziach.

    - Dziękuję.


    Oferty pracy z Twojego regionu

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018