Tozik żyje! Dzięki Wam

RedakcjaZaktualizowano 
- Biedny, pokancerowany Tozik został przez nas tak nazwany ponieważ uratowało go Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, w skrócie TOZ - podpowiada Krzyszfof Skałecki z Centaurusa.
- Biedny, pokancerowany Tozik został przez nas tak nazwany ponieważ uratowało go Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, w skrócie TOZ - podpowiada Krzyszfof Skałecki z Centaurusa. fot. Mariusz Kapała
Weterynarz powiedział, że Tozik nie przeżyje nocy. Pan Krzysztof stosował wobec konia metodę usta-usta.

A rano biedne zwierzę, z powybijanymi zębami i raną nad okiem, pozowało nam w Wojnowie pod Kargową do zdjęcia.

Patrząc na niektóre konie, biegające w wojnowskiej zagrodzie fundacji Centaurus, nie wiadomo, co myśleć o potworach, potrafiących nieludzko znęcać się nad czworonogami. Tozik jest przykładem. Widać mu wszystkie żebra, nogi dziwnie ułożone, gdyż ma pozrywane ścięgna, rana nad okiem... Czym bito biedne zwierzę, że pozbawiono je zębów?

Z takich powodów "GL" starała się od paru tygodni pomagać fundacji w uratowaniu innych koni i dzięki życzliwości Czytelników to zadanie wspólnie się nam udało.

- Wykupiliśmy 11 z 20 koni, jakie były do ocalenia pod Bolesławcem - mówi Ewa Mastyk, szefowa Centaurusa. - Poszły do adopcji, czyli do życzliwych ludzi, którym dołożyliśmy pieniądze do kosztów zakupu konia albo transportu. Myślę, że i pozostałych dziewięć nie pójdzie na rzeź, gdyż cena ostatnio podskoczyła i właścicielowi opłaca się raczej sprzedaż pod rekreację.

Stawiają na adopcję

W ostatnim czasie z panią Ewą trudno było się spotkać, gdyż wiele czasu spędzała w samochodzie, jeżdżąc po kraju i zajmując się wierzchowcami. Gospodarstwem i końmi opiekowali się wtedy młodzi wolontariusze z Katowic - jeszcze uczniowie. Tak spędzali ferie.

- Matko! Nie wiedziałem, że one są takie biedne - powiedział pierwszego dnia pobytu Maciek. - Opieka nad chorymi końmi nauczyła nas cierpliwości i większego zrozumienia dla cierpienia tych wielkich, ale tak delikatnych stworzeń - zwierzył się Kamil.

Dlatego E. Mastyk wspólnie z Krzysztofem Skałeckim na zakończenie "bolesławieckiej akcji" postanowili w Wojnowie zorganizować spotkanie życzliwych ludzi, którzy ich wspierali i podziękować im.

- Niezbyt nam to wyszło, gdyż nie dopisała pogoda, nie dopisała pani Jola z programu "Big Brother", która miała przyjechać jako atrakcja, w sumie byli z nami tylko wolontariusze. Ale powtórzymy to, zrobimy wiosną większy festyn - zapowiada zmęczona E. Mastyk.

- Niestety, brak nam tutaj zaplecza socjalnego dla gości, wolontariuszy - K. Skałecki pokazuje gospodarstwo, które dzieli z bratem. - Mamy pomysł, żeby w budynku gospodarczym zrobić zarówno coś dla siebie, jak i dla przyjezdnych.

Rywalizacja fundacji

Centaurus w swej działalności stawia na tzw. adopcję koni. I tak realizował ostatnią akcję. Wierzchowce pozostając własnością fundacji (która wykłada część lub całość pieniędzy na ich wykup) trafiają do pojedynczych osób i pozostają pod ich opieką. Nawet dożywotnio. Zdaje się, iż ta działalność budzi spore emocje, gdyż "GL" otrzymała w ostatnich dniach internetowe informacje, sugerujące nieczyste intencje fundacji z Wojnowa i wskazujące na błędy w jej postępowaniu.

- To jest, niestety, rynek, rywalizują fundacje, rozwija się niezdrowa konkurencja; zdaje się, iż weszliśmy na czyjeś pole - sądzi E. Mastyk. Uważa, że ataki nasiliły się po tym, jak o Centaurusie powiedział "Teleekspress". - Ale do Wojnowa nikt nie przyjechał, żeby zobaczyć jak żyją uratowane konie, więc argumenty przeciwko nam padają "z czapy".

- Zastanawiamy się, czy nie podać do prokuratury tych, co sieją fałszywe wiadomości - mówi K. Skałecki.

- Radziłam się prawnika, jak wytoczyć proces o zniesławienie, ale z drugiej strony to mnie odciągnie od celu fundacji - ratowania koni. Jeszcze nie wiem... - dodaje Mastyk.

- Jeśli wiecie państwo, że gdzieś dzieje się koniom krzywda prosimy o powiadomienie nas - apeluje za naszym pośrednictwem Krystyna Urbanek z Poznania, rzeczniczka fundacji. I tym apelem zamknijmy sprawę.

CENTAURUS SIĘ ROZLICZA

  • na konto fundacji wpłynęło 20.760 zł plus 4.500 zł od prywatnych sponsorów
  • z SMS-ów uzyskano 17.050 zł
  • w sumie zebrano 42.310 zł

    Co zrobiono za te pieniądze
  • wykupiono 11 koni (za 34.550 zł)
  • opłacono paliwo i wypożyczenie bukmany (1.080 zł)
  • opłacono weterynarza (300 zł)
  • wsparcie dla fundacji "Nasza Szkapa" (1.700 zł )
  • wsparcie dla Towarzystwa Pogotowia dla Zwierząt (500 zł)
  • koszty reklamy, telefonów, dojazdów, leków, badań (2.500 zł)
  • czterodniowy pobyt w Wojnowie chłopca z Katowic, któremu Centaurus pomógł uratować konia i wolontariuszy spod Katowic (460 zł)
    Razem wydano 41.090 zł
    Za pozostałe pieniądze kupiono baloty słomy i owies

    Tam żyją uratowane konie
    Adoptowane konie trafiły do: Lęborka, Szczecina, Piły, Gorzowa Wlkp., Zielonej Góry, Skwierzyny, Nowej Soli, Pyrzyc.


    Eugeniusz Kurzawa
    0 68 324 88 54
    teren@gazetalubuska.pl

  • polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

    Wideo

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze 10

    Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

    Podaj powód zgłoszenia

    a
    askalo8

    Panie redaktorze Eugeniuszu Kurzawo, ma Pan może jednak coś do powiedzenia swoim czytelnikom?Może coś o profesjonaliżmie i zwykłej uczciwości - nie tylko dziennikarskiej ale i takiej zwyczajnej , która nie pozwala przykładać ręki do wyłudzania pieniędzy od ludzi wrażliwych na krzywdę innych?

    r
    r.

    rowniez napisalem maila do redakcji. ciekawe czy dostane jakakolwiek odpowiedz, albo czy redakcja sprawdzi informacje o ktorych pisze. pewnie bedzie to trudne przyznac sie do bledu, ale przeciez lepiej zrobic to samemu, niz czekac az ludzie dowiedza sie z innych mediow. pani ewa natomiast z tym znieslawianiem, to niech nie przesadza, bo zeby takie zaistnialo, to musialaby byc bez winy. nawet ja pracujac dla pewnych mediow bywalem na zawodach we wroclawiu i wtedy kiedy to tak na stronie centaurusa bylo napisane jacy sa biedni i nie maja dostepu do internetu i pieniedzy na dojazd do wroclawia, mialem okazje w tym czasie zobaczyc szanowna pania ewe m. na partynicach jak to sobie grzecznie zawody ogladala. proponuje uda sie tez pod stary adres we wroclawiu "na grobli" i tam porozmawiac z wlascicielem terenu. calkiem ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec.

    o
    opty

    Jestem ciekawa co te konie robia w mieście ja mieszkaniec wsi mam chyba mała wyobrażnię ale warto byłoby sprawdzic jak się one maja .Ogólnie uważam ,że było za dużo szumu wokół tych koni ,które nie jakos szybko o ile pojawiły sie we Wojnowie to rozjechały się do różnych miast .Widziałem w felieton o nich warunki w jakich przebywały nie były komfortowe ,moze autorzy tych reportaży sprawdziliby teraz co się tam dzieje ,a może warto zainteresować odpowiednie słuzby działalnością tej fundacji wszak pieniądze ,które dostali po części są przekazane przez nasze społeczeństwo ,które moze ktoś wprowadził w błąd .Mam nadzieję ,ze nie bedzie to kolejny raz naciągnięcie ludzi ale chciałabym o tym przeczytać w gazecie .pozdrawiam

    r
    radovan

    Proszę Państwa - dziennikarze, redaktorzy.

    Wypuściliście bez weryfikacji artykuł najeżony kłamstwami i głupotami. Wstyd. Do strony finansowo - prawnej poczynań pani M. nie ustosunkuję się - to sprawa dla prokuratury i urzędu skarbowego. Czy przed zaklepaniem artykułu widzieliście choćby jedną fakturę? Orzeczenie weterynaryjne? Rozmawialiście z kimś, kto "adoptował" konia? A może pofatygowaliście się do stajni, z której rzekomo pani M. wykupiła konie? Rozmawialiście z ich właścicielem? Myślę, że warto. Będziecie mieć materiał na bardzo ciekawy i dający do myślenia kontrartykuł, dzięki któremu naprawicie nadszarpnięty wizerunek profesjonalnej gazety.

    Pani M. jak każdy tonący - brzytwy się chwyta. Jest biedna, zmęczona, a konkurencja rzuca jej kłody pod nogi. Konkurencja? Chore słowo w odniesieniu do organizacji non profit, które łączy ten sam cel. Fundacje oraz stowarzyszenia konsolidują się, współpracują i pomagają sobie wzajemnie, bo pomagając sobie, pomagają zwierzętom, które mają pod opieką. A o to przecież chodzi, prawda? O dobro zwierząt, a nie wyścig po trupach do kieszeni sponsora (dosłownie po trupach - tyle, że końskich) i kupowanie kolejnych zwierząt, choć dla tych już kupionych nie ma odpowiednich warunków. Swego czasu (Wrocław) konie w fundacji musiały nieźle się napracować na swój kawałek chleba, te młode i kalekie też. Obecnie zapanował nowy trend - "rozpływają się". Niby są w Wojnowie, choć nigdy tam nie dojechały. Nie dojechały, ponieważ nie opuściły stajni właściciela!! Niby u "zaprzyjaźnionych rolników", w adopcjach w całej Polsce... Może tym aspektem sprawy gazeta się zainteresuje. Oraz tym, dlaczego inne organizacje współpracują ze sobą, a fundację pani M. wykluczyły już dawno.

    Na koniec gwóźdź programu, sztuczne oddychanie metodą usta - usta... a raczej usta - pysk. Większą bzdurę trudno chyba wymyśleć. I opublikować. Konie intubuje się i pompuje duże ilości tlenu (nie jeden "chuch" na raz, a kilkanaście litrów) pod dużym ciśnieniem.

    Z poważaniem i życzeniami rozsądku,
    Radek Markowski

    M
    Master LoL

    a przecież z tych koników mogła być taka dobra kiełbaska albo jakiś super klej,

    c
    ciekawska

    hmmm, ciekawe czyzby redaktorzy nie sprawdzali wiadomosci, ktore publikuja ?? Przeciez konia nie da sie reanimowac metoda usta -usta . Ludzie !! Zapytajcie sie najpierw jakiegos lekarza weterynarii a potem tkie bzdury wypisujcie !!

    b
    budzinka

    Kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo!!! Centaurus nie wykupił żadnego konia od tego Pana, co potwierdza na swojej stronie Fundacja Tara oraz sam właściciel koni. Po pierwsze nikogo z Centaurusa nigdy tam nie było, a po drugie, to Tara wykupuje te konie i to nie jest 20 koni, tylko 6 chorych, z których 2 już Tara wykupiła. Reszty koni właściciel nie miał i nie ma zamiaru sprzedawać, ponieważ są to konie w pełni zdrowe, bardzo dobrze przez niego traktowane i mają dobre warunki. A o pomówienia i zniesławienie to powinien ten właściciel wytoczyć sprawę Centaurusowi za to, co napisali o nim na swojej stronie ... Jakiego zrobili z niego bezdusznego człowieka, który znęca się na tymi końmi. Paranoja!!!
    Ciekawa jestem kiedy wreszcie się ktoś ruszy i zrobi porządek z tą pseudo fundacją, bo to po prostu jest śmieszne!!! To już nie pierwsza taka sytuacja, że zbierają na wykup koni, a żadnych nie wykupują ... Ciekawa jestem na co idą te pieniądze ... Ale wolę chyba nie wiedzieć!
    Dla mnie to jest jedno wielkie kłamstwo i wyłudzanie od dobrych ludzi pieniędzy.
    Oby zamknęli w końcu tą pseudo fundację!!!

    C
    Ciekawa

    Taaa... Bardzo ciekawa, ile mozna zapłacić za 4dniowypobyt człowieka na wiosce... Na pewno w super hotelu spał i kawiorem się raczył.

    Poza tym przyznalibyście się, że żadnych koni od kolesia nie wzięliście, bo wykręty na stronie i tekst tak sformułowany, żeby potem pretensji nikt nie mógł mieć chyba Wam nie wystarczą. Napisaliście, ze uratowane zostało 11 koni. g*** prawda. Tak samo, jak zbieraliscie na Tozika, który znajdował się w innej fundacji, był w niej od roku a co wiecej - takie małe ździwko - już nie żył. Potem tylko sie sprostowania na stronie pisze, jak prawda wychodzi na jaw, ze wpsólnie zadecydowaliscie o humanotarnym uśpieniu, prawda? Prawo dla Państwa.

    A gazecie też zycze powodzenia. Informacja tak sprawdzona, że wypada pogratulować. Myślę, ze skoro cenaturus wykupił 11 koni, nie bedzie miał nic przeciwko, zeby "dziennikarzowi", który ten tekst pisał podac numer do faceta, który konie sprzedawał. Proponuje sprawdzić, a potem zweryfikować, bo w ten sposób wychodzi na jaw, jak łatwo można media podpuścić i jak czesto przekazują one fałszywe informacje. Chyba, ze zabraknie na to chęci i odwagi, co nie bedzie dla mnie wielkim zaskoczeniem.

    J
    JS

    No to się ubawiłam, świetnie wygląda to rozliczenie.
    Wykupili 11 koni za 34.500 czyli średnio - 3336 zł za konia - a na stronie piszą że mają zapłacić po 12000 za sztukę w Bolesławcu i że wykupili stamtąd 11 szt. ciekawa ta matematyka - jakby nie patrzeć coś tu nie gra.
    A weterynarz 300 zł - to jakiś pracujący chyba w czynie społecznym . Przecież te konie podobno chore były i wymagały pomocy, a koszty leczenia takie niskie?
    Wynajęcie bukmany - płaci się od kilometra - konie rozwiezione po całej Polsce - i tylko 1080 zł łaćznie z paliwem?

    Wątpliwości nasuwają się same. Taką wyliczankę każdy może zrobić i będzie ładnie wyglądała.

    Dodaj ogłoszenie

    Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

    To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

    Dziękujemy za Twoje wsparcie!

    Jasne, chcę odblokować
    Przycisk nie działa ?
    1.
    W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
    krok 1
    2.
    Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
    krok 2
    3.
    Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
    krok 3