Tragiczny bilans: dwa dni, trzy ofiary śmiertelne. Jak dochodzi do poślizgu na mokrej drodze?

Jakub Pikulik, 95 722 57 72, jpikulik@gazetalubuska.pl
Jak dochodzi do poślizgu na mokrej drodze?
Jak dochodzi do poślizgu na mokrej drodze? fot. archiwum
- Ludzie, skończyło się już lato! Asfalt jest mokry, mniej przyczepny, wbijcie to sobie do głów - denerwuje się zawodowy kierowca z Gorzowa. Tylko we wtorek doszło na naszych drogach aż do pięciu wypadków, w których zginęły dwie osoby.

POŚLIZG NA MOKREJ DRODZE

POŚLIZG NA MOKREJ DRODZE

Akwaplanacja - to utrata kontaktu opony z jezdnią podczas jazdy po mokrej nawierzchni
Objawy - "uciekanie" tyłu samochodu na boki oraz nagłe wrażenie "luzu" na kierownicy.
Jak wyjść z poślizgu? - zdjąć nogę z gazu, aby samochód wytracił prędkość; nie obracać kierownicą; nie używać hamulca; w razie konieczności hamowania należy robić to delikatnie (gdy auto nie ma ABS, metodą pulsacyjną).
Droga hamowania - na mokrej nawierzchni wydłuża się czterokrotnie.

- Idzie jesień. Pod kołami czuć, że asfalt jest śliski. Czasami tak bardzo, że najlepiej jechać z niższą prędkością, niż ta dozwolona. A co dopiero będzie, jak na drogi spadną liście? Na nich to dopiero można wpaść w poślizg - przyznaje Zenon Kaczrowski, kierowca spod Świebodzina.

Śmiertelny wypadek na krajowej trójce. Nie żyją dwie osoby, trzecia jest ranna (szczegóły, wideo, zdjęcia)

Faktycznie, lato się już kończy, szybciej zapada zmrok, a drogi są mokre po deszczu. To czas, kiedy kierowcy powinni szybko przestawić się do nowej rzeczywistości. - Warunki na drogach są trudne. Jest ślisko, widoczność jest ograniczona, dlatego prosimy kierowców, żeby po prostu jeździli wolniej - mówi Justyna Migdalska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

We wtorek na mokrych, lubuskich drogach doszło do pięciu wypadków. Zginęły w nich dwie osoby, sześć zostało rannych. Auto na mokrym asfalcie zachowuje się czasem jak na lodzie. Jeden wypadek wydarzył się na krajowej "trójce". Tam na łuku drogi osobowy kadet roztrzaskał się o nadjeżdżającego z naprzeciwka tira. Na miejscu zginęły dwie osoby. Tego samego dnia w Gorzowie na przejściu dla pieszych auto potrąciło 13-letniego chłopca, w Skwierzynie samochód potrącił jadącego rowerem burmistrza miasta.

Masakra pod Świebodzinem. Dwie osoby nie żyją, cztery są ranne (szczegóły)

Przed godz. 21 w Mościczkach kobieta zjechała na pobocze, uderzyła w drzewo, a następnie w słup. Jej pasażer trafił do szpitala. Padał wtedy deszcz. 30 litrów wody w czasie sekundy, trzy wiadra. Tyle musi "wypompować" spod samochodu opona, jeśli jedziemy z prędkością 90 km/godz. Jeśli ogumienie nie nadąża z odprowadzaniem wody, zachodzi zjawisko akwaplanacji.

Przed oponą i pod nią tworzy się warstwa wody, która jest pchana do przodu, a auto traci kontakt z asfaltem. Kierowca ma wrażenie, jakby jechał po lodzie. - Dlatego tak ważne jest dbanie o ogumienie. Trzeba sprawdzać ciśnienie i wysokość bieżnika. Najlepiej, jeśli ma on co najmniej trzy milimetry wysokości, choć przepisy mówią tylko o 1,6 milimetrze - mówi Grzegorz Widziewicz z zakładu wulkanizacyjnego w Słubicach.

Zagrożenie poślizgiem stwarza też sama nawierzchnia. - Dużo zależy od asfaltu. Przez wiele lat wylewano gładki i po deszczu jest on bardzo śliski. Wciąż jeszcze można go spotkać w niektórych miejscach. Teraz technologia się zmieniła, nowe drogi są chropowate, to poprawia przyczepność - mówi Roman Fabiś, ekspert od budowy dróg. - Dochodzi jeszcze jeden aspekt. Po ciepłych, letnich miesiącach na asfalcie zbierały się różnego rodzaju płyny, smary, woda skraplająca się z klimatyzacji. Wszystko to miesza się z wodą po deszczu i sprawia, że jest jeszcze bardziej ślisko. Szczególnie przed rondami i skrzyżowaniami. Tam na kilka, kilkanaście sekund zatrzymują się samochody. Jednemu kapnie olej, drugiemu smar, trzeciemu jeszcze jakiś inny płyn. Po deszczu mamy śliską, mokrą maź.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
desk

miejmy nadzieję, że Gazeta znajdzie Ciebie przez IP i naliczy odp. opłatę za reklamę!!!

L
LEWANDOWSKI

KIEROWCO ZWOLNIJ!!!!!!!!!!!!!!!POMOC DROGOWA LEWANDOWSKI 886 886 501 Z.GÓRA WWW.AUTO-HOLOWANIE.ZA.PL

h
hycel
Uwazam ponadto, ze wine za to wszystko ponosi wadliwy system szkolen kierowcow. Kurs na prawo jazdy to zaledwiekilka wyuczonych manewrow, zeby zdac. Polskie drogi to zupelnie inna rzeczywistosc. Nie mowi sie o prawdziwych zagrozeniach na drodze, nie uczy sie kierowcow jak zachowywac sie w sytuacjach kryzysowych, wiekszosc z nich nawet nie wie jak reaguje ich (czy jakikolwiek samochod) podczas poslizgu, czy opisanego w artykule zjawiska, wiec nie ma sie co dziwic, ze wypadkow jest tak duzo...
Dlatego popieram tych, ktorzy na wlasna reke szkola swoje umiejetnosci na placach, czy w specjalnych szkolach doskonalenia jazdy.

Kurs na prawo jazdy przygotowuje do zdania egzaminu, a nie jazdy samochodem. Ale to nie jest wina instruktorów, tylko bardziej egzaminatorów, którzy czepiają się szczegółów.
G
Gosc P.

Uwazam ponadto, ze wine za to wszystko ponosi wadliwy system szkolen kierowcow. Kurs na prawo jazdy to zaledwiekilka wyuczonych manewrow, zeby zdac. Polskie drogi to zupelnie inna rzeczywistosc. Nie mowi sie o prawdziwych zagrozeniach na drodze, nie uczy sie kierowcow jak zachowywac sie w sytuacjach kryzysowych, wiekszosc z nich nawet nie wie jak reaguje ich (czy jakikolwiek samochod) podczas poslizgu, czy opisanego w artykule zjawiska, wiec nie ma sie co dziwic, ze wypadkow jest tak duzo...
Dlatego popieram tych, ktorzy na wlasna reke szkola swoje umiejetnosci na placach, czy w specjalnych szkolach doskonalenia jazdy.

G
Gosc P

" nie używać hamulca " ??

a co jesli stracimy kontakt z asfaltem na zakrecie ?
tez nic nie robic i czekac az wylecimy z drogi ?
z tego co pamietam to w szkolach jazdy ucza, zeby w takim wypadku mocno hamowac. I jest to nawet jedyne logiczne rozwiazanie, poniewaz podczas hamowania dociazamy przednia os, a jezeli jest ona "ciezsza" w momencie hamowania to wieksza szansa, ze przebije sie przez warstwe wody a samochod odzyska kontakt z asfaltem. I takie rozwiazanie dziala, nie raz testowalem je na torze.

a
allan wilk

Uważam, że policja powinna podczas rutynowych kontroli sprawdzać głębokość bieżmika w oponach i nie zazwalać na dalszą jazdę jeśli jest mniejsza od wymaganej co zagraża zjawiskiem aquaplaningu...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3