Tragiczny wypadek koło Nietkowa

Piotr Jędzura
Piotr Jędzura

Wideo

Zobacz galerię (26 zdjęć)
Widok na miejscu wypadku na trasie koło Nietkowa był przygnębiający. Ubranie jednej z ofiar wisiało na drzewie. Jeden z mężczyzn leżał na środku drogi, drugi był przygnieciony range roverem.

Tragedia wydarzyła się w niedzielę, 10 lipca. Samochód jechał z Nietkowa w kierunku Leśniowa Wielkiego. Na prostym odcinku drogi pojazd wpadł w poślizg. Po śladach widać, że zjechał na lewą stronę jezdni i potem wrócił na prawą, wleciał na pobocze i zaczął koziołkować około 200 metrów.

Podczas koziołkowania z auta wypadli obaj mężczyźni. 30-latek z dużą siłą uderzył o asfalt. Drugi z mężczyzn został przygnieciony przez koziołkujący samochód. Strażacy musieli podnieść ciężkie auto, żeby go wydobyć. Został on przewieziony do zielonogórskiego szpitala przez karetkę pogotowia ratunkowego. Od razu trafił na stół operacyjny. Jego stan jest ciężki.

Na miejscu zginął 30-latek z okolic Leśniowa. Nie pomogła reanimacja. Obrażenia, jakich doznał, były śmiertelne.

Widok na miejscu wypadku był przynębiający. Na środku drogi stał parawan, za którym były zwłoki 30-latka. W rowie obok kompletnie rozbity samochód. Na drzewie wisiały ubrania jednej z ofiar. Około 50 metrów dalej widać było akumulator range rovera. Na całej drodze leżały kawałki rozbitego pojazdu.

Na miejsce wypadku, w którym swoje czynności wykonywali policjanci, podjechała czerwona mazda. Wysiadło z niej dwóch mężczyzn. To znajomi ofiary. Od obu czuć było alkohol. – Pił pan alkohol – zapytała policjantka z zielonogórskiej drogówki kierującego mazdą. – Tak, wczoraj piwo, ale dzisiaj nic nie piłem – odpowiedział kierujący. Kiedy dmuchnął w alkomat okazało się, że ma niemal dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony na zielonogórską komendę. Przed sądem odpowie za prowadzenie po pijanemu.

- Wyjaśniamy jak doszło do wypadku – informuje podinsp. Jarosław Tchorowski, naczelnik zielonogórskiej drogówki. Policja ustala również, który z mężczyzn siedział za kierownicą w chwili wypadku.

Czytaj też: Przejechał pieszemu po nodze i uciekł. Wpadł chwilę później

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obojętny
W dniu 10.07.2016 o 14:14, mic napisał:

To wszystko przez te dziury w jezdni. Strach tamtędy jeżdzić !

Ostatnio jechałem po dziurach i nic mi się  nie stało.

 

I wyłączcie reklamę, bo zasłania okienko logowania.

g
galanonim

Raczej wolno nie jechali... To co dzieje się na drogach ostatnio w okolicach Z.Góry to jakaś masakra.

 

O
Obojętny

W ciągu miesiąca zginęło 7 osób na drogach naszego powiatu.

 

Wydział ruchu drogowego od dwóch lub trzech lat ma dwa razy więcej policjantów. I co? I nic.

Jutro kolejna akcja strzałka?

a
amin

Dziury, nie dziury! Do każdych warunków trzeba dostosować sposób jazdy! Ponadto, ciekawych kumpli mają ci poszkodowani - na podwójnym gazie wjechali w ręce policji!

m
mic

To wszystko przez te dziury w jezdni. Strach tamtędy jeżdzić !

Dodaj ogłoszenie