Tragiczny wypadek pod Mostkami. Kierowca bmw aresztowany [WIDEO, ZDJĘCIA]

Piotr Jędzura
Piotr Jędzura

Wideo

27-letni kierowca po śmiertelnym wypadku pod Mostkami (powiat świebodziński) został aresztowany. Prowadził bmw, które uderzyło w renault clio. Zginęły matka z córką. Mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia. 27-latek ze Świebodzina miał sądowy zakaz prowadzenia.

27-letni kierowca bmw jest już za kratami. – Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i aresztował mężczyznę na trzy miesiące – mówi prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej prokuratury okręgowej.

27-latek ze Świebodzina składał obszerne zeznania. – Są one jednak zupełnie odmienne od tych ustaleń, które poczynił prokurator pracujący na miejscu wypadku – mówi prokurator Fąfera.
Mężczyzna powiedział, że prowadził samochód i to jedyne do czego się przyznaje. Przebieg tragicznego wypadku wynikający z jego relacji jest już zupełnie inny, niż ustalili to śledczy na miejscu tragedii.

27-latek był poszukiwany od chwili wypadku. Uciekł z rozbitego bmw zostawiając w renault dwie ofiary, 55-letnią matkę wraz z jej 33-letnią córką. To mieszkanki Świebodzina.

On również jest mieszkańcem Świebodzina. Miał wielkie szczęście. Bmw, którym staranował renault clio, rozpadło się. Miejsce kierowcy zostało jednak nienaruszone. To dlatego z tak potężnego zderzenia 27-latek wszedł bez szwanku. Początkowo sądzono, że on również może być poważnie ranny. Miał jednak na tyle dużo siły, żeby uciec z miejsca wypadku.

Śledczy informują, że ustalenie czy w chwili wypadku był pijany jest już niemożliwe. Stawił się na świebodzińskiej komendzie tuż przed południem w sobotę (18 czerwca). Od wypadku minęło więc ponad 20 godzin. – Mężczyźnie została pobrana krew do badań pod kątem narkotyków – informuje prokurator Fąfera.

Sam stawił się zgłosił, bo dobrze wiedział, że policja depcze mu po piętach. – Policjanci jechali już do jego domu, gdy przyszedł na komendę – mówi asp. Łukasz Szymański, rzecznik świebodzińskiej policji.

Za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia 27-latkowi grozi kara do 12 lat więzienia. Na proces poczeka w celi.

Jak się okazało, 27-latek nie ma prawa jazdy. Uprawniania do prowadzenia zatrzymał mu sąd za szereg poważnych wykroczeń w ruchu drogowym.

Zobacz też: Wypadek na drodze s3 na wysokości os. Pomorskiego. Zderzyły się trzy auta. Pięć osób rannych [ZDJĘCIA]

Z naszych ustaleń wynika, że sprawca wypadku od dłuższego czasu szalał swoim samochodem po okolicy. M.in. jeździł po Świebodzinie pod prąd dla zabawy. Raz omal nie staranował ludzi. W końcu świebodzińska policja zatrzymała mu prawo jazdy i przygotowała wniosek o jego ukaranie do sądu. I tak też się stało. Mimo sądowego zakazu 27-latek dalej jeździł samochodem unikając policyjnych patroli.

Nieoficjalnie udało się nam także dowiedzieć, że 27-latek miał być już karany za groźby wobec byłej dziewczyny.

Zobacz też: Lubuskie czarne punkty. Te miejsca lepiej omijać [MAPA]

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
amin

Od razu widać, że to jakiś tępy "kark".

Dodaj ogłoszenie