„Truposze nigdy nie umierają” – nowy film Jima Jarmuscha, czyli gdy mistrzowie niedomagają...

Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
Zaktualizowano 
Iggy Pop wygrzebuje się z grobu, pomrukuje, jęczy coś o kawie… UIP
Nieźle się musiał bawić Jim Jarmusch na planie swojego najnowszego filmu „Truposze nigdy nie umierają”. No bo wyobraźcie sobie kręcenie sceny, gdy legenda rocka - Iggy Pop wygrzebuje się z grobu i idzie nagryźć pewną panią. I w tej swojej lateksowej nadgniłej skórze nie śpiewa - tylko pomrukuje, jęczy coś o kawie…

Oj, zgromadził twórca „Inaczej niż w raju” przed kamerą całą plejadę nazwisk. Bill Murray gra poczciwego gliniarza w małej mieścinie z przeterminowaną emeryturą. Partneruje mu Adam Driver, czyli Kylo Ren z nowych „Gwiezdnych wojen”. Do tego Steve Buscemi, Danny Glover, Tilda Swinton (która w machaniu samurajskim mieczem ściga się z Umą Thurman w „Kill Billu”)… Nie zabrakło Toma Waitsa, który towarzyszy Jarmuschowi od pierwszych filmów, a tu dostał rolę pustelnika Boba: podgląda przez lornetkę bolesny upadek ludzkości… Jest też Selena Gomez, której zdarza się zagrać głową… Nie, nie zdradzę, co chodzi.

Jest w „Truposze nie umierają” trochę klimatu z filmów braci Coenów, ale przede wszystkim mamy nawiązanie do kultowej „Nocy żywych trupów” Georga’a A. Romero. Prócz klasyki horroru z 1968 r. mamy tu całą masę co rusz przywoływanych tytułów z popkultury (współczesnego odpowiednika Biblii?). Ale do rzeczy! W końcu tytuł zobowiązuje, więc truposze gremialnie wypełzają z grobów. Tkanki miękkie żywych są może dla nich rarytasem, ale to nie wszystko. Otóż zombie mają apetyt na to, co lubili za życia. Wino, kawę, zabawkę, grę czy wi-fi…

W tym swoim drgawkowo-sztywnym tańcu są po prostu… ludźmi uzależnionymi od materialistycznych zachcianek. Bo głód doczesnych pokus nie umiera nigdy… I to wszystko co chciał nam powiedzieć reżyser - ikona (kiedyś) kina niezależnego - alternatywnego leku na sieczkę made in Hollywood? „Truposze nie umierają” mogą bawić galerią zadziwionych mieszkańców sennego Centerville, których budzą z trywialnej egzystencji dopiero fikcyjni bohaterowie książek i filmu. O zbawcza rolo sztuki!

Jest tu kilka naprawdę udanych scen czy dialogów (czasem ubranych w makabrę). Aktorzy cudownie przełączają się z roli na off i dyskutują o scenariuszu (ech, ten duet Bill Murray - Adam Driver!). Jim Jarmusch pozwala sobie jednak przyłożyć nam - widzom szpadlem grabarza w głowę dość dosłownie. A pewnym talerzem dostajemy po prostu... w łeb.

Niestety, kino autora „Mystery Train” czy „Kawy i papierosów” przestało już być mistyczne. Pociąg uciekł, z papierosa została kupka popiołu.

Sandra Staniszewska o roli Miriam w serialu „Barwy szczęścia”:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Haczek, do czego ty się nadajesz?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3