Trwa kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia po śmierci pacjentki w szpitalu w Gorzowie

Magdalena Marszałek
Magdalena Marszałek
Kobieta zmarła kilka godzin po trafieniu do lecznicy.
Kobieta zmarła kilka godzin po trafieniu do lecznicy. Pexels
Udostępnij:
Lubuski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia rozpoczął postępowanie wyjaśniające w sprawie śmierci pacjentki w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie. Kobieta wymagała pilnej operacji aorty. Zmarła, oczekując na zabieg.

Przerzucają się odpowiedzialnością

O śmierci pacjentki poinformował w miniony poniedziałek (24 stycznia) szpital w Gorzowie. Dzień wcześniej kobietę do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przywiozła karetka. Podejrzewano ostry zawał serca. Z relacji placówki wynikało, że 58-latka wymagała pilnej operacji aorty, ale jedyna w województwie placówka, w której działa oddział kardiochirurgii, miała odmówić jej przyjęcia.

Lekarz dyżurny natychmiast skontaktował się z lekarzem dyżurnym oddziału kardiochirurgii szpitala w Nowej Soli. Po przekazaniu szczegółowych informacji na temat stanu zdrowia kobiety i zastosowanego leczenia konsultujący kardiochirurg z Nowej Soli zdecydował o zatrzymaniu pacjentki w Gorzowie i przetransportowaniu jej na południe województwa dopiero rano. Niestety w nocy stan pacjentki się pogorszył i kobieta zmarła - informowała gorzowska lecznica.

Tymczasem nowosolski szpital te zarzuty zdecydowanie odparł. Przedstawił też swoją wersję wydarzeń.

To, że nie przyjęliśmy pacjentki, wynikało z powodów medycznych. Pomyślne przeprowadzenie operacji nie było wtedy możliwe, bo pacjentka była wysycona lekami przeciwkrzepliwymi i przeciwpłytkowymi stosowanymi przy leczeniu ostrych zespołów wieńcowych. Jeden z tych leków uniemożliwiał bezpieczne zoperowanie pacjentki. Poprosiliśmy więc szpital w Gorzowie, aby rano przedstawił nam wyniki badań kobiety, by można było podjąć decyzję, czy przewieźć ją do Nowej Soli i zoperować - tłumaczył nowosolski szpital.

Trwa postępowanie wyjaśniające

Badaniem okoliczności śmierci 58-latki zajął się już lubuski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia, który prowadzi w tej sprawie specjalne postępowanie wyjaśniające.

W każdej takiej sytuacji podejmujemy działania. W tym przypadku wyjaśniamy okoliczności hospitalizacji pacjentki i przebieg świadczeń, jakie były jej udzielane. Weryfikujemy prawidłowość organizacji pracy personelu, dostępność do świadczeń oraz to, czy opieka nad pacjentką była sprawowana w sposób właściwy. Ponieważ w tej sprawie pojawiają się ze strony szpitali różne wersje dotyczące zaistniałej sytuacji, musimy też wyjaśnić, czy komunikacja i wymiana informacji między tymi podmiotami była właściwa - mówi Joanna Branicka, rzeczniczka lubuskiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Zielonej Górze.

Narodowy Fundusz Zdrowia w Zielonej Górze poprosił oba szpitale o złożenie pisemnych wyjaśnień. Jedna z placówek już to zrobiła.

- Odpowiedzieliśmy na pismo, które dotarło do nas z Narodowego Funduszu Zdrowia i złożyliśmy stosowne wyjaśnienia. Jest to dla nas zrozumiałe, że organ, który płaci za te usługi i je nadzoruje prowadzi takie postępowanie wyjaśniające, bo taka jest jego rola i zadanie. Cały czas stoimy na stanowisku, że z naszej strony cały proces diagnostyczny został przeprowadzony wzorcowo - mówi Robert Surowiec, wiceprezes gorzowskiego szpitala.

Kiedy Narodowy Fundusz Zdrowia będzie już dysponować kompletem dokumentów, wówczas szczegółowo je przeanalizuje i przeprowadzi ewentualne konsultacje z biegłymi w dziedzinie kardiochirurgii. Postępowanie wyjaśniające może potrwać nawet kilka tygodni.

Zobacz też:

WIDEO: Ponad 57 tys. nowych zakażeń. Ministerstwo Zdrowia potwierdza dominację wariantu omikron

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie