Trwa policyjna akcja "prędkość". Na drogach jest więcej patroli

(pik)
fot. Archiwum
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pojawiło się więcej funkcjonariuszy kontrolujących prędkość, więcej aut wyposażonych w wideorejestratory i więcej oznakowanych patroli.

Policjanci będą kontrolować nie tylko prędkość, ale też trzeźwość kierowców. Jak mówią funkcjonariusze, dzisiejsza akcja ma charakter przede wszystkim prewencyjny, stąd oznakowane patrole, które mają zniechęcać kierowców do zbyt szybkiej jazdy.

Z policyjnych statystyk wynika, że w takie dni jak dzisiejszy, kiedy prowadzone są podobne akcje, znacznie rzadziej dochodzi do wypadków. Kierowcy widząc patrole jeżdżą po prostu wolniej i ostrożniej.
Zwiększona ilość patroli będzie na drogach dziś do późnego wieczora.

Od stycznia do października tego roku w naszym województwie doszło już do 755 wypadków, w których zginęło 100 osób, a 1031 zostało rannych. W tym samym okresie zeszłego roku wydarzyło się 212 wypadków, w których zginęło 61 osób, a 313 zostało rannych.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

*Q*
No własnie - policji wieczorem nigdzie nie ma a pijacy się cieszą . Wracają z pracy, po drodze na piwko i zawsze udaje im się, aż potracą kogoś. A policja robi AKCJE - ZNICZ i lapie na radary.
G
Grisza
Moje pytanie brzmi:
Dlaczego Policja nie zatrzymuje kierowców do kontroli w godzinach wieczornych? Przecież mają do tego prawo.
Po naszych okolicznych wioskach właśnie wieczorem jeździ najwięcej pijanych kierowców, często bez prawa jazdy.
Ja mieszkam pod ZG i sytuacje, że ktoś jedzie "wężykiem" albo ponad 100 km/h przez wioskę to dla mnie chleb powszedni.
Zgłaszałem wiele razy na Policję, że w konkretnym miejscu jedzie pijany kierowca, jednak bez skutku. Zero interwencji.
Gość wjechał sobie na posesję i zataczając się poszedł spokojnie do domu. MASAKRA!
Moją żonę ostatnio prawie staranował jakiś baran przejeżdżając przez skrzyżowanie z podporządkowanej na pełnym gazie.
Gdyby nie to, że jechała wolno i zdążyła wyhamować to mogłaby już nie żyć przez jakiegoś idiotę!
i
ikar
To, co dwa posty wyżej napisał "naboki" - jeśli nie jest jakąś niezrozumiałą prowokacją - jest totalnym debilizmem i bardzo źle świadczy o intelektualnych możliwościach autora.
Fakty są zaś takie: w ubiegłym roku zginęło 61 a rany odniosło 313 osób; w analogicznym okresie roku bieżącego zginęło 100, a rany odniosły 1032 osoby. Jakkolwiek liczyć i "kombinować" - faktów nie zmienisz; ofiar wypadków jest w tym roku TRZY RAZY WIĘCEJ - i to jest tragedia!
Statystyka nie ma tu nic do rzeczy.
Btw - wydaje się, że "naboki" ze swą filozofią to potencjalny współtwórca takiej przerażającej statystyki...
p
powolny141
W dniu 12.11.2009 o 12:56, naboki napisał:

Należy dokładnie sprawdzić, skąd taki ogromny wzrost w stosunku do ubiegłego roku. I teraz uwaga, bo kto wie ten się śmieje. Różnica wynika z innej metody wypełniania statystyk przez Policję. To co nie było wypadkiem w latach ubiegłych teraz już jest. Liczy się statystyka i to ona jest królową postępu w Policji. Zwykłe kolizje pisze się w tym roku jako wypadki, żeby zmniejszyć stosunek liczby zabitych do liczby wypadków. Przeanalizujcie sobie dokładnie dane. Wyjdzie, że wypadków śmiertelnych w ubiegłych latach było więcej. Prosta metoda liczenia wygląda tak, że liczbę ofiar dzieli się przez liczbę wypadków i wychodzi nam wynik. Co zrobić żeby polepszyć wynik? Zwiększyć liczbę wypadków ogółem. I w tym momencie dzielimy zbliżoną liczbę ofiar, a nawet mniejszą przez znacznie większą liczbę wypadków i co nam wychodzi. Że w stosunku do ubiegłego roku Policja się zastawiła i postawiła a ludzi na drogach statystycznie ginie znacznie mniej. Brawo!



Proponuję również pomiary prędkości na drogach osiedlowych,gdzie ograniczenie jest 30km/h,a ponadto trzeźwość w godzinach wieczornych.
n
naboki
Należy dokładnie sprawdzić, skąd taki ogromny wzrost w stosunku do ubiegłego roku. I teraz uwaga, bo kto wie ten się śmieje. Różnica wynika z innej metody wypełniania statystyk przez Policję. To co nie było wypadkiem w latach ubiegłych teraz już jest. Liczy się statystyka i to ona jest królową postępu w Policji. Zwykłe kolizje pisze się w tym roku jako wypadki, żeby zmniejszyć stosunek liczby zabitych do liczby wypadków. Przeanalizujcie sobie dokładnie dane. Wyjdzie, że wypadków śmiertelnych w ubiegłych latach było więcej. Prosta metoda liczenia wygląda tak, że liczbę ofiar dzieli się przez liczbę wypadków i wychodzi nam wynik. Co zrobić żeby polepszyć wynik? Zwiększyć liczbę wypadków ogółem. I w tym momencie dzielimy zbliżoną liczbę ofiar, a nawet mniejszą przez znacznie większą liczbę wypadków i co nam wychodzi. Że w stosunku do ubiegłego roku Policja się zastawiła i postawiła a ludzi na drogach statystycznie ginie znacznie mniej. Brawo!
Dodaj ogłoszenie