Trwają poszukiwania ciała Jana Lityńskiego. Legendarny opozycjonista utonął, ratując psa

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Trwają poszukiwania ciała Jana Lityńskiego. Legendarny opozycjonista utonął ratując psa
Trwają poszukiwania ciała Jana Lityńskiego. Legendarny opozycjonista utonął ratując psa Bartek Syta
Wciąż trwają poszukiwania ciała Jana Lityńskiego, legendarnego działacza opozycji PRL. Mężczyzna zginął, próbując ratować psa, pod którym załamał się lód na rzece.

Zmarł Jan Lityński, bohater polskiej wolności. Informację o jego śmierci podał na Twitterze były działacz opozycyjny Eugeniusz Smolar.

Z kolei była minister nauki Lena Kolarska Bobińska poinformowała, że Jan Lityński utonął, ratując psa.

Ciała mężczyzny niestety nie udało się jak dotąd odnaleźć. Jak informuje Komenda Główna Policji w rozmowie z PAP, poszukiwania mężczyzny prowadzą policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku.

Jak wyjaśnia KGP, w Pułtusku na wysokości ul. Wyszkowskiej Jan Lityński spacerując wałem przeciwpowodziowym wszedł do rzeki Narew, chcąc wyciągnąć z niej psa, pod którym załamał się lód.

Obecnie do miasta skierowano 21 funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Płocku. Do poszukiwań przyłączyli się również funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej z łodzią i dwoma saniami lodowymi. Na miejscu pracują trzy grupy nurków i Ochotnicza Straż Pożarna z dronem".

Jan Lityński był działaczem opozycji w czasach PRL, posłem na Sejm X, I, II i III kadencji. Już w wolnej Polsce działał w komitecie poparcia Bronisława Komorowskiego przed przedterminowymi wyborami prezydenckimi 2010 r. 12 października 2010 r. został doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego ds. kontaktów z partiami i środowiskami politycznymi. Pełnił tę funkcję do 5 sierpnia 2015 r.

Był odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim (2006) oraz Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą (2008) Orderu Odrodzenia Polski. W 2015 prezydent Bronisław Komorowski nadał mu Krzyż Wolności i Solidarności.

Lityński urodził był organizatorem i uczestnikiem studenckich wystąpień w marcu 1968 r., skazany za to na 2,5 roku więzienia. Pracował jako robotnik, następnie programista komputerowy. W 1976 r. był współzałożycielem „Biuletynu Informacyjnego”, pierwszego pisma ukazującego się poza cenzurą. Wielokrotnie aresztowany. W 1977 r. współredaktor „Robotnika”, niezależnego pisma na rzecz zakładania wolnych związków zawodowych. Członek KSS „KOR”, współpracownik Biura Interwencyjnego KSS „KOR” i „Krytyki” (członek redakcji).

Lityński jeździł do robotników do Radomia po wydarzeniach z 1976 roku. W 1980 r. został doradcą władz NSZZ „Solidarność”, autorem uchwalonego przez I Zjazd „Solidarności” Posłania do Ludzi Pracy Europy Wschodniej. W 1981 r. w stanie wojennym internowany, a następnie aresztowany. Po ucieczce z przepustki z więzienia, w którym siedział z recydywistami, od 1984 r. działał w solidarnościowym podziemiu. Był członkiem Regionalnego Komitetu Wykonawczego NSZZ „S”, Region Mazowsze. W 1989 r. uczestnik obrad Okrągłego Stołu. Wybrany do Sejmu RP w 1989 z woj. wałbrzyskiego.

W latach 1989-2001 poseł na Sejm, m.in. przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Komisji Służb Specjalnych. Od 1990 r. w ROAD, następnie w UD i UW (wiceprzewodniczący). W latach 2008-2010 doradca PLL LOT do spraw społecznych, mediator sporów.
Jan Lityński był autorem publikacji w prasie polskiej i zagranicznej, m.in. – „Krytyka”, „Puls”, „Tygodnik Mazowsze”, „Res Publica” i inne pisma poza cenzurą przed 1989 r. Publikacje w prasie krajowej i zagranicznej po roku 1989 m.in. „Gazeta Wyborcza”. „Rzeczpospolita”, Dziennik, „Polityka”, Newsweek”, „Zeszyty Literackie”. Publikacje książkowe, m.in. „PSL 1945-47 - Model oporu”, „Solidarność - problemy, znaki zapytania”, „Książę jest nagi - uwagi o socjotechnice komunizmu".

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Abadon

Popłyną do Gdanska a stamtąd prosto do Hajfy

G
Gość

Ciekawe nic nie mówią o kosztach poszukiwania ,jak ktoś w góry wejdzie i prosi o pomoc to nawet w każdej telewizji o tym mówią ile to kosztuje i trzeba pokryć koszty bo pomogli a tu trupa szukają a o kosztach poszukiwania ani słowa czy rodzina pokryje koszty moze telewizja coś powie

G
Gość

Wiek nie chroni przed głupotą. Wydaje się że kampanię nie w chodzić na lód, wyczerpały potencjał, już nawet dziecko wie nie wchodzić. A tu proszę, inteligentny dziadek poszedł uwaga po psa !!!! Pod którym załamał się lód, chłop nie pomyślał że ten pies ważył przynajmniej 2x mniej od niego, w takim razie pod nim samym załamie się na 200%. Zgroza i głupota do kwadratu. Szkoda

Dodaj ogłoszenie