Trzy w jednym

PIOTR JĘDZURA (68) 324 88 13 [email protected]
Pacjentki szpitala Halina Strydzińska ze Świebodzina i Helena Żyża z Chociul nie mają pojęcia o długu placówki. Pielęgniarka Jolanta Pychowska wie już o wysokim zadłużeniu.
Pacjentki szpitala Halina Strydzińska ze Świebodzina i Helena Żyża z Chociul nie mają pojęcia o długu placówki. Pielęgniarka Jolanta Pychowska wie już o wysokim zadłużeniu. Tomasz Gawałkiewicz
Udostępnij:
Prokuratura zbada, jak mogło dojść do tego, że finansowe zaległości świebodzińskiej lecznicy są ponad 5 mln zł wyższe, niż podawano.

Z dokumentów z końca 2004 r. wynika, że szpital ma ponad 10 mln zł długu. Ale przeprowadzona niedawno kontrola wykazała, że zadłużenie jest o 5 mln większe. Potwierdza to dyrektor Marek Lebiotkowski: - Zadłużenie powstało już w 2000 r. i narastało.
Sprawa została zgłoszona staroście. - Dokumenty trafiły do prokuratury, która ustali, kto jest winny ukrycia długu - informuje wicestarosta Franciszek Karczyński.
- To świeża sprawa, musimy zapoznać się z dokumentacją - mówi zastępca szefa prokuratury rejonowej Ewa Grześkowiak.

Trzy w jednym

Co roku zarząd powiatu i radni otrzymywali finansowe sprawozdanie szpitala. - Nie było w nich mowy o rosnącym długu - zapewnia wicestarosta.
Przyczyn powstawania zaległości jest wiele. - Jedna to tzw. trzy w jednym - mówi wicestarosta. Rzecz polega na tym, że lekarz pracował w szpitalu na etacie, prowadził poradnię specjalistyczną i jeszcze miał umowę na świadczenie usług. Niektórzy lekarze zarabiali nawet po 17 tys. zł. - I za wszystko płacił szpital. To powodowało, że co miesiąc dług był większy o ok. 40 tys. zł - podkreśla F. Karczyński.
Na zadłużenie miały też wpływ tzw. ustawa 203 i niskie stawki kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
- Nie było żadnego ukrywania długu - twierdzi dyrektor szpitala w latach 1997-2003 Krzysztof Stępień. Gdy kierował lecznicą, placówkę sprawdzano dwa razy. A zarobki lekarzy? K. Stępień zaprzecza, żeby za jego czasów tyle dostawali. Ale uważa, że teraz są tacy, którzy otrzymują takie wynagrodzenia.

To nie my, to oni

O tym, że niektórzy lekarze w szpitalu zarabiają po 10 tys. zł, mówił wczoraj radnym w Szczańcu F. Karczyński. M. Lebiotkowski zapewnia, że dochody w wysokości 17 tys. to wyjątki wynikające m.in. z zastępowania lekarzy, którzy są na urlopie. Dotyczy to tylko pracowników na kontraktach, a nie na etacie. Z powodu braków kadrowych niektórzy lekarze mają po 15 dyżurów w miesiącu.
Radny Zbigniew Szumski za kłopoty szpitala wini zarząd powiatu: - Przez dwa i pół roku szpital pozostawiono sam sobie, nie było kontroli starosty i rady społecznej. A długi rosły...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie