Tu nam najbliżej nad morze. Kilka godzin z Zielonej Góry czy Gorzowa i jesteś na plaży! Miejsca na weekendowe wycieczki i nie tylko

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Zachód słońca na plaży w Rewalu. Leszek Kalinowski, Michał Kalinowski
By nacieszyć się widokiem morskich fal, najbliżej z Lubuskiego na Pomorze Zachodnie. I choć bardzo dobrze je znamy, zawsze możemy odkryć coś nowego. Zobacz znane i mniej znane miejsca. Może będą motywacją do weekendowego wyjazdu?
  • Dzięki trasie S3 podróż nad morze teraz nie jest całodzienną wyprawą. Dlatego kiedy tylko możemy, wyjeżdżamy naładować akumulatory - przyznaje Jolanta Karlicka z Zielonej Góry, która z całą rodzinką często wyjeżdża na weekend z miasta.

Tu nam najbliżej nad morze. Kilka godzin z Zielonej Góry czy...

Dobrze znamy, ale odkrywamy na nowo Pomorze Zachodnie

Nie tylko zdaniem pani Joli weekend w domu to nie to samo, co na wyjeździe.
- Czuję się bardziej zregenerowana, mam wrażenie, że te dni płyną jakoś inaczej, są pełne, jeśli gdzieś wyjedziemy z domu - przyznaje zielonogórzanka. - Dlatego kiedy tylko możemy, namawiam męża i dzieci, by wyskoczyć nad morze. Uwielbiam szum morskich fal. Uspokajają mnie i mogłabym ich słuchać bez końca. Mąż co prawda woli góry, ale na szczęście jakoś się dogadujemy, raz góry, raz morze.

Zielonogórzanka przyznaje, że nad Morzem Bałtyckim była setki razy. Na dłuższych i krótszych wyjazdach. Jako dziecko z rodzicami czy na harcerskich obozach. Potem z koleżankami i kolegami z liceum często jeździła na wakacje, ferie, czasem także na sylwestra.

A kiedy została żoną i matką, oświadczyła rodzinie, że oprócz niej do szczęścia potrzebne jest jej morze. I tak już zostało.
Rodzina pani Joli doskonale zna wszystkie zakątki Świnoujścia, Międzyzdrojów, Kołobrzegu i wszystkich mniejszych miejscowości Pomorza Zachodniego, bo tam jest po prostu najbliżej z Lubuskiego.

Warto zaglądać też do małych nadmorskich miejscowości, jak Wisełka czy Pustkowo

Zielonogórzanka uważa, że choć zna dokładnie niemal wszystkie miejscowości nadmorskie, to za każdym razem stara się odkryć coś nowego.
- I za każdym razem staramy się mieszkać w innym hotelu, ośrodku czy apartamencie. Dzięki temu, choć jesteśmy w tej samej miejscowości, to jednak jakby w innej - przyznaje pani Jola. - Zawsze pytamy też miejscowych o ciekawe miejsca w regionie, niekonieczne takie, które znaleźć można w przewodnikach turystycznych. Słuchamy ich opowieści, o tym, jak było tu kiedyś, jak jest dziś.

- Moja znajoma mówi mi, że przestała jeździć nad nasze morze, bo wszystko już widziała. To zapytałam ją, czy była na latarni morskiej w Wisełce (tu jest też jezioro) czy widziała krzyż w miejscowości Pustkowo - replikę krzyża z Giewontu? Okazuje się, że nie - mówi Jolanta Karlicka. - A to tylko dwie rzeczy, które tak nagle przyszły mi w tym momencie do głowy. Jest ich dużo, dużo więcej. Dlatego uważam, że wcale tak dobrze naszego wybrzeża nie znamy. Poza tym ono się naprawdę zmienia. Powstaje też wiele nowoczesnych ośrodków, hoteli z oryginalną ofertą.

A czy Państwo lubią wyskoczyć na weekend nad morze? Co by Państwo podpowiedzieli i polecili Lubuszanom?

W Polsce są tylko dwa takie amfiteatry, w tym jeden w Lubusk...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie