Uczestnicy 5. edycji Extreme Team - niesamowitego biegu ekstremalnego w Szczańcu - wystartują też w kolejnej, cz. III

Wiesław Zdanowicz
Wiesław Zdanowicz

Wideo

117. osób dobiegło do mety piątej już edycji Extreme Team 2019, która rozegrała się w Parku Świętojańskim w Szczańcu, w niedzielę, 1 września, w samo południe (później była też wersja dla dzieci). I jak zapewniali organizatorzy, było jeszcze więcej niż wcześniej wyzwań, nowych przeszkód i, jak zawsze, najlepsza zabawa! Tak więc 6-kilometrowy dystans naszpikowany był przeszkodami: błoto, liny, ciemne tunele, łańcuchy, wysokie ściany ze snopków. Było dużo wspinania się, skakania, ale przede wszystkim dobrej zabawy. Starterem biegu był Krzysztof Neryng, wójt Szczańca.

Extreme Team - Szczaniec 2019

Organizatorem tej wyjątkowej imprezy było Centrum Kultury i Biblioteki w Szczańcu. Idea pojawiła się pięć lat temu. Osobami koordynującymi bieg są bracia - Michał i Paweł Pytlowie.

- Co roku staramy się szukać wsparcia przy organizacji tego przedsięwzięcia u miejscowych rolników, poprzez Ośrodek dla Osób Uzależnionych Joker (tu mamy wsparcie bardzo mocne z ich strony, bardzo chętnie się angażują) - przypominają koordynatorzy.

Z roku na rok staramy się doszlifować przeszkody, eliminować błędy popełnione wcześniej, i rozwijać te trasy, żeby były jak najciekawsze. Co roku trasa jest modyfikowana, rok do roku nie ma takiej samej

- zapewnia Paweł Pytel.

- Jest zainteresowanie uczestników, chociaż widać po wszystkich biegach tendencję spadkową, co najmniej o 50 proc., w zależności od kategorii wszędzie jest mniej biegaczy - u nas też, ale jakby dla tej energii, tego pozytywu, który wnoszą ci biegacze, uważamy, że warto to robić - podkreśla nasz rozmówca.

Jednym z ważnych elementów niedzielnej imprezy w Parku Świętojańskim w Szczańcu był poczęstunek, przygotowany i serwowany przez zespół uśmiechniętych pań z Koła Gospodyń Wiejskich z Myszęcina, czyli Myszigen, jak żartowały na powitanie.

Gospodynie wypiekły ciasta na tegoroczne dożynki, a także na bieg ekstremalny, którym częstowały uczestników. Dodajmy, że również ciastem upieczonym przez darczyńców związanych z Centrum Kultury i Biblioteki w Szczańcu.

Przy wydawaniu słodkości i napojów uwijały się: Ania, Danka, Ewa, Ewelina, Celina, Mariola Jedynym rodzynkiem w towarzystwie był pan Krzysiu, który serwował finalistom biegu pyszną grochówkę.

Uczestnicy wysoko ocenili tegoroczną edycję biegu. Jakub Lao, jego zwycięzca, zaakcentował, że impreza jest co roku lepsza.

- skomentował po przekroczeniu mety.

W imprezie, w jej kolejnej odsłonie, zmierzyły sie również dzieci, dla których była to także przednia zabawa.

Więcej wiadomości w tygodniku papierowym „Dzień za Dniem” lub na www.prasa24.pl. Aktualny numer w każdą środę.**Zajrzyj też na Facebooka Dzień za Dniem**

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie