Uczniowie z niepokojem czekają na godzinę 12 w piątek. Dowiedzą się, czy mają miejsce, dzięki temu, że ktoś je zwolnił

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz
Aleksandra Szymańska
Aleksandra Szymańska
Natalia Dyjas
Natalia Dyjas
Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Zaktualizowano 
123 rf
W czwartek, o godz. 15.00 minął termin składania oryginalnych dokumentów do szkół ponadgimnazjalanych, do których uczniowie się dostali. Ci którzy zostali przyjęci do kilku szkół, zwalniali miejsca zarezerwowane dla nich w innych placówkach. Na tak uwolnione miejsca liczą uczniowie, którym w tym roku przy podwójnym naborze zabrakło szczęścia.

Sytuacja w Gorzowie

- Syn już się wyluzował, bo przecież nic nie zmieni - mówiła nam w czwartek mama absolwenta gimnazjum z Gorzowa. Nastolatek dostał się do drugiej, ze wskazanych przez siebie szkół, ale bardzo zależy mu na pierwszej, dlatego złożył odwołanie. W czwartek miał dostać telefon ze szkoły, ale do 14.00 nikt nie zadzwonił. – W piątek pójdzie i wszystkiego się dowie – mówiła nam wczoraj gorzowianka.

Zanim jednak i nastolatek, i rodzina „trochę się wyluzowali”, nerwy były ogromne. Największe oczywiście u przyszłego licealisty. Młodzież porównywała swoje wyniki, oceniała szanse. – Musiałam uspokajać syna – przyznaje mama. W piątek okaże się, czy szkoła uwzględni odwołanie, które napisał absolwent gimnazjum.

Przypomnijmy, w zeszły czwartek w Gorzowie po wywieszeniu list okazało się, że 338 uczniów podstawówek i gimnazjów nie dostało się do żadnej ze szkół.
- Podania złożyło 1987 osób po szkole podstawowej i 1890 uczniów po gimnazjum. Do szkół nie dostało się natomiast 196 uczniów, którzy ukończyli podstawówkę i 142 osoby, które ukończyły gimnazjum – informował rzecznik magistratu Wiesław Ciepiela. Uspokajał, że wszyscy znajdą dla siebie miejsca. W piątek wszystko się rozstrzygnie. Najbardziej oblegane są I, II i IV LO. W klasach ma być tam nawet po 35 uczniów.

Miejsca dla uczniów w Nowej Soli

– Dla każdego z uczniów, którzy nie dostali się do wybranych klas, ta sytuacja to prawdziwy dramat. Dzieci są nieszczęśliwe i z niecierpliwością czekają na ogłoszenie ostatecznych list – mówi Aleksandra Grządko, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Nowej Soli. W liceum prawdopodobnie będzie pięć klas dla absolwentów gimnazjum i cztery oddziały dla uczniów po podstawówkach. Dyrektor szkoły zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. – Utrudnieniem dla uczniów po szkole podstawowej jest konieczność wyboru profilu już od klasy pierwszej. Absolwenci podstawówek nie mają do końca przekonania, co chcą w przyszłości robić. To dosyć kłopotliwa sprawa dla nich, kiedy muszą zadeklarować, jakich przedmiotów rozszerzonych chcą się uczyć – mówi dyrektor Grządko.

W nowosolskim LO największym zainteresowaniem cieszyły się wśród uczniów profile biologiczno – chemiczne (medyczne) i humanistyczne.
Pracownicy Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Elektryk w Nowej Soli dzwonili do wszystkich kandydatów, którzy byli zainteresowani nauką w tej szkole. Tylko jeden uczeń nie odbierał telefonu i nie odpisywał na maile, więc nie wie, czy się dostał czy nie.
- Kiedy jedne osoby zabierały dokumenty od nas, bo dostały się do innych szkół w Nowej Soli czy Zielonej Górze, zawiadamialiśmy kolejne osoby z listy – mówi zastępca dyrektora szkoły Joanna Stasińska. Rozmawiamy na godzinę przed końcem przyjmowania oryginałów dokumentów. Jeszcze nie wszyscy potwierdzili w tej szkole chęć nauki.
- Większość uczniów przyjęliśmy, którzy ubiegali o miejsca u nas, ale niekoniecznie na kierunki, które wybrali. Nie każdy jest szczęśliwy z tego, gdzie trafił. Ale nie mogliśmy tworzyć jeszcze więcej klas z powodu ograniczeń kadrowych i warunków lokalowych. Chodzi nam o to, aby uczyli najlepsi nauczyciele, a nie osoby z przypadku oraz, żeby uczniowie nie musieli mieć zajęć do godz. 20 – podkreśla wicedyrektor.

Joanna Stasińska zaznacza też, że dla każdego ucznia z powiatu nowosolskiego przygotowano miejsca. Ktokolwiek z absolwentów szkół w powiecie nowosolskim chciał się uczyć w miejscowych szkołach ponadgimnazjalnych miejsca były.
- Uczniowie nie chcą iść do branżówki, a przecież jest dużo możliwości rozwoju po jej ukończeniu. Można wybrać szkołę drugiego stopnia, zdać maturę i zdobyć tytuł technika. Uczeń, który ma świadomość jaki zawód chciałby wykonywać wchodzi na rynek pracy lepiej przygotowany. Niestety, wciąż powiela się schematy, które utarły się w latach 90. Są one krzywdzące dla szkół zawodowych – przekonuje Joanna Stasińska.

Możliwości lokalowe i kadrowe w Zielonej Górze

- Uruchamiając dodatkowe klasy, braliśmy pod uwagę możliwości lokalowe i kadrowe danej szkoły, żeby zajęcia w szkołach nie kończyły się później niż o 16.00 – 16.30 – mówi Wioleta Haręźlak, dyrektor departamentu edukacji i spraw społecznych urzędu miasta w Zielonej Górze. – I tak najwięcej klas, bo aż cztery powstały w IV LO w Zespole Szkół Akademickich (Lotnik). Ogromną popularnością cieszą się klasy medyczne, prowadzone razem z Uniwersytetem Zielonogórskim.

W liceach ogólnokształcących nr I, II, III, V i VII powstały dodatkowe klasy, a także w Zespole Szkół Ekologicznych. Miasto zdecydowało się także na dodatkową klasę w VI LO, w którym przyjmowani są uczniowie z orzeczeniami z poradni. Trzy kolejne oddziały ruszą w technikach: w Budowlance (technik budownictwa ogólnego), Ekonomiku (logistyk), Elektroniku (informatyk).

Miejsca w liceum w Słubicach

- W liceum czteroletnim mamy utworzymy trzy klasy o profilu: politechnicznym, humanistycznym i medycznym – mówi dyrektor szkoły Maria Jaworska. - Dzisiaj sprawdzaliśmy jak to wygląda, ile jest oryginalnych dokumentów. I tak: najwięcej kandydatów jest na profil humanistyczny i tutaj zabraknie miejsc, bo zgłosiło się o 11 osób więcej. Im zaproponujemy inny profil.
Jeśli chodzi o liceum trzyletnie miejsca jeszcze są. Jest 59 kandydatów na trzy klasy, w których może być 30 uczniów. Dla uczniów, którzy nie zakwalifikowali się do szkół ponadgimnazjalnych lub z jakiegoś powodu do tej pory nie złożyli dokumentów do szkół, 12 lipca rozpocznie się nabór uzupełniający. Ilu uczniów w jakich będzie uczyć się szkołach będzie wiadomo 13 sierpnia.

Dobre informacje ze Świdnicy

- Mam informację, że wszyscy uczniowie z naszej gminy, którzy starali się o miejsce w zielonogórskich szkołach, dostali się do nich - mówi wójt gminy Świdnica, Krzysztof Stefański. Przypomnijmy, to właśnie ten samorządowiec, wraz z rodzicami uczniów z gminy, spotykał się z prezydentem Kubickim w sprawie podwójnego naboru do szkół. - W naszych szkołach sekretariat ma kontakt z rodzicami i odnotowuje, czy dany uczeń dostał się do szkoły, czy nie. W piątek będziemy mieć 100-procentową pewność, że jest tak, jak chcielibyśmy, by było. Mimo wichury, która się rozpętała, sprawa zakończyła się dla nas dobrze - mówi wójt.

polecane: Flesz - Ukraińcy chcą więcej zarabiać

Wideo

Materiał oryginalny: Uczniowie z niepokojem czekają na godzinę 12 w piątek. Dowiedzą się, czy mają miejsce, dzięki temu, że ktoś je zwolnił - Plus Gazeta Lubuska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3