Ulica Sikorskiego - taką mamy wizytówkę

    Ulica Sikorskiego - taką mamy wizytówkę

    Paweł Kozłowski 95 722 57 72 pkozlowski@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Tak wyglądają okolice torowiska przy przystanku tramwajowym na jednej z reprezentacyjnych ulic miasta

    Tak wyglądają okolice torowiska przy przystanku tramwajowym na jednej z reprezentacyjnych ulic miasta ©Paweł Kozłowski

    Fragmenty asfaltu wzdłuż torów na ul. Sikorskiego w Gorzowie można wyciągać kawałkami. Gołymi rękoma. - Wystarczyły dwa lata, by się przekonać, że remont to były pieniądze wyrzucone w błoto - mówi radny PO Robert Surowiec.
    Tak wyglądają okolice torowiska przy przystanku tramwajowym na jednej z reprezentacyjnych ulic miasta

    Tak wyglądają okolice torowiska przy przystanku tramwajowym na jednej z reprezentacyjnych ulic miasta ©Paweł Kozłowski

    TAKSÓWKARZE PODPOWIADAJĄ


    Ranking najgorszych dróg w mieście według kierowców taksówek z postoju przy ul. Orląt Lwowskich: Warszawska (o tej drodze pisaliśmy w sobotnio-niedzielnym wydaniu "Głosu Gorzowa"), Sikorskiego, Czereśniowa, Wróblewskiego, Marcinkowskiego, Wyczółkowskiego, Kostrzyńska, Kazimierza Wielkiego, Kobylogórska.



    Sikorskiego to jedna z głównych ulic miasta.
    Jego wizytówka, biorąc pod uwagę plany urzędu zakładające, że powstanie na niej deptak. Niestety, ta wizytówka to także jedna z największych zmór kierowców. W tragicznym stanie jest odcinek od skrzyżowania z ul. Chrobrego do biblioteki wojewódzkiej. Ten fragment ulicy także ma gorsze i lepsze miejsca. Te wołające o pomstę do nieba znajdują się przy przystanku tramwajowym koło skrzyżowania przy katedrze oraz na wysokości galerii handlowej Park 111 (na całej jej długości).

    Nawierzchnia od drgań i nacisku przejeżdżających tramwajów spiętrzyła się tam na około 10 centymetrów, zupełnie się pokruszyła lub potworzyły się dziury szersze od opony samochodu. - Co tu dużo mówić o tej ulicy. Człowiek jeździ po niej slalomem - mówi Bogusław Wawrzyn ze sklepu z częściami motoryzacyjnymi przy Sikorskiego.

    - Stan tej ulicy to nie tylko problem kierowców. Dla mnie to również poważne konsekwencje finansowe - zaznacza Tadeusz Kostulski, który prowadzi salon optyczny. - Ze względu na przejeżdżające tramwaje i drgania, suterena, w której mam gabinet została zakwalifikowana do rozbiórki. Zainwestowałem w niego sporo pieniędzy. Teraz okazuje się, że go stracę. A dziś w mojej branży gabinet okulistyczny jest niezbędny.

    Mieszkańców i kierowców najbardziej bulwersuje fakt, że Sikorskiego tak wygląda zaledwie ponad 2,5 roku od remontu. Jesienią 2009 r. zakończyła się na niej wymiana nawierzchni. Trzeba podkreślić, że miasto uprzedzało wtedy, że iż są to jedynie roboty ratunkowe, bo na więcej magistratu nie było stać. Do tego tłumaczono, że wstrzymano się z kompleksowymi pracami, bo w planach jest utworzenie na Sikorskiego deptaka. Remont, który zdałby egzamin na wiele lat wymagał przede wszystkim wymiany starych podkładów, na których znajdują się szyny. Tak jak to było choćby na ul. Podmiejskiej. Czy więc częściowa inwestycja się opłacała? - Po dwóch latach okazało się, że były to pieniądze wyrzucone w błoto. Już wtedy zwracaliśmy na to uwagę - stwierdza radny Robert Surowiec z PO.

    Z informacji, które uzyskaliśmy z magistratu, wynika, że jej remont z 2009 r. kosztował około 400 tys. zł. - Został wykonany zgodnie ze wskazaniami Rady Miasta co do zakresu - zaznacza rzeczniczka urzędu Anna Zaleska. Okazuje się, że w planach budżetowych oraz w wieloletniej prognozie finansowej nie przewidziano remontu lub przebudowy Sikorskiego.

    - Technologia, która została zastosowana na tej ulicy nie przyniosła efektów - podkreśla Agnieszka Szurgot, zastępca dyrektora wydziału infrastruktury miejskiej. - Stan nawierzchni nie jest wynikiem jej niewłaściwego ułożenia, lecz złym stanem technicznym torowiska tramwajowego. Wymaga ono remontu, bądź przebudowy w technologii podobnej, jak zostało to wykonane w ul. Pomorskiej. Dopiero takie rozwiązania zapewnią trwałość.

    - W tym budżecie nie ma pieniędzy na modernizację ulicy. W przyszłym powinny się znaleźć. W Gorzowie są najgorsze drogi w Polsce. Wiem coś o tym, bo dużo podróżuję po kraju - dodaje Surowiec.

    Problemy z ul. Sikorskiego nie opisujemy z przypadku. W sobotnio-niedzielnym wydaniu "Głosu Gorzowa" z 12-13 maja rozpoczęliśmy akcję opisywania najgorszych dróg w mieście. Wraz z Czytelnikami chcemy stworzyć osobliwy ranking. O pomoc będziemy prosić także taksówkarzy (ich pierwsze typy znajdziecie w ramce poniżej). Nie tylko po to, by wskazać, gdzie jest źle. Listę najbardziej zrujnowanych ulic przekażemy władzom z wyjaśnieniem, że są to drogi, które według mieszkańców trzeba najpilniej wyremontować. Będziemy się też dopytywać, kiedy niezbędne remonty zostaną przeprowadzone. Zestawimy również oczekiwania ludzi z planami remontowymi magistratu.

    Na informacje od Czytelników czekamy pod nr tel. 510 026 978 (można także po prostu wysłać SMS-a) lub pod poniższym adresem e-mail.

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Małe Mądrale odc.4

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018