UWAGA TVN. Kierowcy busów znaleźli sposób na pominięcie kwarantanny. – To karygodne, powinno się ich surowo karać – ocenia GIS

UWAGA! TVN/ x-news

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Kierowcy busów, którzy wożą Polaków pracujących w Europie Zachodniej nie przechodzą kwarantanny. Znaleźli sposób, jak obejść restrykcje na granicy. – To karygodne, powinno się ich surowo karać – ocenia Główny Inspektorat Sanitarny.

Podróż busem to jeden z niewielu sposobów na powrót z zagranicy do kraju. Przy zawieszonym ruchu lotniczym, pasażerowie wybierają prywatnych przewoźników oferujących transport dziewięcioosobowymi busami.

Trwa głosowanie...

Czy kierowcy busów również powinni zostać objęci 2-tygodniową kwarantanną?

- Jechałam z Anglii do Polski. Zdziwiło mnie to, że nie przejechaliśmy przez granicę busem, tylko wysadzono nas około 500 metrów przed przejściem. Mieliśmy nie wdawać się w żadne rozmowy z celnikami. Za przejściem granicznym, jak nas wpuszczą, mieliśmy odejść 300-400 metrów i oni nas odbiorą po polskiej stronie. Sami jadą na inne przejście – opowiada pani Beata, jedna z pasażerek.

Sposób na pominięcie kwarantanny

- Jechałem z Rotterdamu do Rzeszowa. Godzinę przed granicą dowiedzieliśmy się, że mamy wysiąść z busa i przejść przez granicę pieszo. Jakby ktoś nas pytał, to mieliśmy powiedzieć, że jeden bus nas przywiózł, a drugi nas odbiera. Finalnie było tak, że tym samym busem, co przyjechaliśmy, to też wracaliśmy do domów w Polsce. Z tym samym kierowcą – opowiada pan Tomasz.

Czytaj także

Kierowcy wytłumaczyli, że dzięki temu nie dostaną kwarantanny, bo będą przewozem rzeczy, a nie osób.

- Nikt z pasażerów nie zareagował, bo każdy chciał wrócić do kraju. Okłamali nas. Cena za przejazd była dużo wyższa. Normalnie przejazd kosztuje około 70 funtów, teraz zapłaciłam 300. Powiedziano mi, że cena jest tak wysoka ponieważ kierowcy po przyjeździe również udają się na dwutygodniową kwarantannę. Na granicy niemiecko-polskiej realia okazały się inne – mówi pani Beata.

Do Anglii i z powrotem

Schemat działania wygląda tak, że kierowcy zostawiają pasażerów po niemieckiej stronie, ci pieszo przekraczają granicę z Polską i przechodzą procedury, po których przez najbliższe dwa tygodnie będą poddani kwarantannie.

W tym czasie kierowca busa jedzie z bagażami pasażerów na inne przejście graniczne. Na przykład w Świecku, tam zgłasza transport towarowy, a to zwalnia go z obowiązkowej kwarantanny.

Czytaj także

Później wraca do Słubic, gdzie na polską stronę dostali się pasażerowie i zabiera ich w dalszą podróż w głąb kraju.

- Nawet nie chodzi o kwestię pieniędzy, tylko zdrowia. Oni, co usłyszałam na następny dzień, mieli kolejny kurs powrotny do Anglii. To jest niebezpieczne – mówi jedna z pasażerek.

Zbulwersowani taką praktyką swoich kolegów z branży są uczciwi właściciele firm zajmujących się przewozem osób z Europy Zachodniej.

- Niektóre firmy omijają kwarantannę. Wypełniają kartę, że jadą z towarem, z paczkami, a paczkami są torby klientów. 50 proc. polskich firm robi takie numery. To jest nieuczciwe, bo taki kierowca może być zarażony. I cały czas jeździ, w tą i z powrotem. Ja muszę czekać na zniesienie obostrzeń, a takie firmy jeszcze na tym zarabiają, bo podwyższają cenę za bilet i mają większe zyski - mówi pan Bogdan, właściciel firmy przewozowej.

W Słubicach przekraczają granicę

Pojechaliśmy na granicę polsko-niemiecką sprawdzić jak wygląda sytuacja. Ruch na moście granicznym w Słubicach praktycznie zamarł. Ale nagle, w przeciągu kilku minut ustawiła się kolejka kilkunastu osób, bez bagaży.

- Każdy radzi sobie jak może. Tutaj wszyscy wiedzą, że przyjeżdżamy busami, a potem przechodzimy na pieszo. Ale to nikogo nie interesuje – słyszymy od pasażerów.

Jednak nie wszyscy pasażerowie wiedzieli, co się dzieje. W Słubicach panował chaos, ludzie błąkając się po mieście w kilkuosobowych grupach szukali swoich busów.

- Co ze strażnikami granicznymi? Czy oni widzieli nasze walizki? To nie były tylko duże bagaże. To były również nasze prywatne rzeczy jak torebki, plecaki, kurtki. Czy to nie zwróciło ich uwagi? Oni po prostu na wszystko przymknęli oko. Czy tak miało być? – denerwuje się jedna z pasażerek.

- Służby graniczne wiedzą o tym, bo przecież busy, które wożą towar, różnią się od tych, które wożą ludzi. Nie wiem, może oni mają dosyć tego, że są takie kolejki, to odpuszczają – zastanawia się pan Bogdan.

Sanepid: - To poważne zagrożenie!

Od przewoźników chcieliśmy dowiedzieć się, dlaczego firmy omijają prawo i stwarzają niebezpieczeństwo dla podróżujących osób.

- Jest pan w wielkim błędzie, bo nasi kierowcy też idą na kwarantannę. Pomimo tego, że jadą innym przejściem, i tak my ich kierujemy na kwarantannę i zgłaszamy do sanepidu. Musi pan spytać kierowców, dlaczego tak robią. Jestem szefem firmy i wszystko mam pod kontrolą. Pan bije pianę niepotrzebnie.

O sprawę zapytaliśmy Główny Inspektorat Sanitarny.

- Powiedzieć, że jest to głupie czy nieodpowiedzialne, to tak naprawdę nic nie powiedzieć. Jest to poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego – uważa Jan Bodnar, rzecznik GIS i wyjaśnia: Taki kierowca naraża siebie, w międzyczasie styka się z rodziną, między kursami styka się z kolejnymi osobami. Może zatrzymywać się na stacjach benzynowych, w przerwie miedzy wyjazdami może pójść do kościoła. Możliwe są tysiące różnych zdarzeń. Chorych po tygodniu, kiedy ten kierowca nie wie, że jest zakażony, może zrobić się kilkaset.

- Jest to dla mnie dramatyczna sytuacja. Uważam, że tego typu proceder należy wypalić gorącym żelazem. Służby powinny to ukrócić –

zaznacza Bodnar.

Przewożą rzeczy - nie muszą odbywać kwarantanny

O sytuację na granicy polsko-niemieckiej zapytaliśmy straż graniczną.

- Funkcjonariusze straży granicznej dokonują kontroli osób i dokumentów. Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami, samochody do 3,5 tony, które przewożą rzeczy, ich kierowcy, są zwolnieni z kwarantanny. Natomiast jeżeli samochody przewożą osoby, wówczas ci kierowcy są objęci kwarantanną – mówi mjr Joanna Konieczniak, rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Czytaj także

- Obecnie przepisy, które są realizowane przez funkcjonariuszy straży granicznej…

Rozmowa z mjr Konieczniak się urywała. Próbowaliśmy się połączyć ponownie, bezskutecznie. Uzyskaliśmy odpowiedz SMS-em, że „funkcjonariusze realizują swoje zadania w ramach tymczasowo przywróconej kontroli granicznej na podstawie obowiązujących przepisów”.

- Mamy do czynienia z zagrożeniem transgranicznym. Robionym celowo, bo nie wierzę, że ktoś nie ma wyobraźni, żeby rozumieć to wszystko. To jest karygodna rzecz, która powinna być bardzo surowo karana – kwituje Bodnar.

Tak wyglądał protest w Gubinie:

Protest na granicy w Gubinie. Kilkaset osób zebrało się na p...

Czytaj także

  • Osoby
    zainfekowane
    23 571
  • Ofiary
    śmiertelne
    1 061
  • Osoby
    hospitalizowane
    2 207
  • Osoby w
    kwarantannie
    80 182
  • Osoby
    wyzdrowiałe
    11 016

Zaktualizowano: 30 maja 2020 r., g. 11:00. Dane dla Polski. Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3