Uwaga! TVN: Molestowanie w Żandarmerii Wojskowej? „Szukał mnie nawet w toalecie" [WIDEO]

Uwaga! TVN/x-newsZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Karolina Marchlewska, służąc w Żandarmerii Wojskowej, miała być molestowana, poniżana i mobbingowana. Kiedy sprawę nagłośniła w mediach, została zwolniona ze służby. Teraz do walczącej o godność kobiety, dołączają kolejne.

Pani Karolina trzy lata temu dostała przydział do Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej.
- Trzy dni od rozpoczęcia służby, ktoś zaczął do mnie wysyłać wiadomości o treści wulgarno-erotycznej. Jedna z nich zaczynała się od słów: „Moja buzia niech służy ci za toaletę” albo „Chciałbym być twoim psem do bicia” – wspomina.

Pani Karolina postanowiła zgłosić sprawę swojemu dowódcy – Tomaszowi S., ale ten miał to zbagatelizować. Według relacji kobiety niedługo potem sam zaczął ją nękać.

Czytaj również:Rodzinny dramat za zamkniętymi drzwiami. Prokuratura: Bił, dusił i szarpał żonę. Odpowie przed Sądem za znęcanie się

- Zaczęłam coraz częściej być zapraszana na rozmowy. Pytał mnie o moje życie osobiste, czemu źle wyglądam, kto mnie w nocy tak wymęczył. Te spotkania stawały się coraz bardziej kłopotliwe dla mnie – wspomina i dodaje: Odnoszę wrażenie, że za bardzo mu się rzucałam w oczy, za bardzo się mną zainteresował. Miałam swoją kancelarię, którą niespodziewanie zamieniono mi bez uprzedzenia na dużo większą, 25-metrową z dwoma łóżkami.

Wizyty pani Marchlewskiej w gabinecie szefa miały być coraz częstsze

Miały się też odbywać z pominięciem drogi służbowej, bo bezpośrednim przełożonym kobiety był kto inny.

- Chciał mieć nade mną kontrolę. Nie mam pojęcia, co chciał przez to osiągnąć.

Podczas kolejnych, coraz częstszych spotkań przełożony pani Karoliny miał przesuwać kolejne granice.

- On chodził i szukał mnie nawet po toaletach. Bardzo się mną interesował. W ogóle nie obchodziło go, jak wykonuje swoje obowiązki. Interesowałam go tylko jako kobieta – opowiada.

Do sytuacji, która przelała czarę goryczy, miało dojść w lutym 2016 roku

- Dostałam telefon, że muszę się stawić u dowódcy. Dostałam rozkaz objęcia służby nocnej, odmówiłam ze względu na potrzebę opieki nad córką tego dnia. Kiedy chciałam wyjść z pokoju, wstał. Myślałam, że chce otworzyć mi drzwi, a on chwycił mnie za pierś. Zrobił to na tyle mocno, że odruchowo odepchnęłam go i uderzyłam w twarz – opowiada.

Po tym zdarzeniu, pani Karolina poszła na urlop, ale jej stan psychiczny był na tyle ciężki, że kilka dni później trafiła do szpitala.

O zdarzeniu pani Karolina powiadomiła zastępcę Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej, ale tam pomocy nie otrzymała. Sprawą zajęła się Prokuratura Wojskowa, jednak od dwóch lat nikt nie usłyszał zarzutów.

- Dysponujemy w tej sprawie obszernym materiałem dowodowym, wynikającym w dużej mierze z relacji pokrzywdzonej. Dotyczy mobbingu, stalkingu oraz ewentualnych czynności na tle seksualnym.

Na obecnym etapie postępowania nie informujemy o jego szczegółach – mówi Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Pani Karolina jako pierwsza publicznie zaczęła mówić o molestowaniu w armii

To dało siłę innym kobietom z podobnymi doświadczeniami w armii. Jedną z nich jest pani Joanna. Dziś razem walczą o godne traktowanie kobiet w mundurach.

- Nie chciałabym opowiadać o szczegółach moich przykrych doświadczeń, bo toczą się w tej sprawie postępowania. Mogę tylko potwierdzić, że doszło do sytuacji, kiedy byłam „dotykana” bez mojej woli – mówi Joanna Jałocha.

Podobnie jak w przypadku pani Karoliny to przełożony miał dopuszczać się molestowania nad podległą mu funkcjonariuszką.

- W momencie, gdy zgłosiłam swój sprzeciw przeciwko takiemu traktowaniu, zostałam usunięta ze służby. Z najlepszego żołnierza stałam się najgorszym, któremu rozpoczęto postępowanie dyscyplinarne, którego pominięto w drodze po awans – dodaje Jałocha.

Przeczytaj: Horror w Gorzowie Wlkp. 9-latka znaleziona w wersalce. Była zakneblowana i związana. Dziecko padło ofiarą brutalnego gwałtu?

Decyzja o przejściu do Żandarmerii Wojskowej uważa za najgorszą w całym dotychczasowym życiu zawodowym.

- Obawiam się, że mundur nie ma już dla mnie takiego znaczenia, jakie miał wcześniej. Nawet te gwiazdki oficerskie nie znaczą dla mnie już tyle, co wcześniej. Żałuję każdego dnia, że musiałam spotkać na swojej drodze tych ludzi. Gdybym tylko mogła cofnąć czas, to na pewno nie przeszłabym do żandarmerii – kończy pani Joanna.

Nasz reporter skontaktował się z Tomaszem S., którego pani Karolina wskazuje jako winnego molestowania.

- Żeby z wami porozmawiać, musiałbym uzyskać zgodę przełożonych – powiedział.

Kilka minut po telefonie do pana podpułkownika Tomasza S. zadzwonił do nas jego przełożony, zapewniając, że zarówno podpułkownik, jak i on bardzo chcą się z nami spotkać.

- Do tej pory pan minister nie pozwalał nam na udzielenie wywiadów, a my chętnie porozmawiamy. Kiedy zobaczy pan teczkę postępowań wewnętrznych tej pani to widać w niej, że to wszystko to jedno wielkie kłamstwo.

Do spotkania nie doszło. Szef Żandarmerii Wojskowej nie wyraził zgody na udzielenie wywiadu swoim podwładnym. Pani Karolina i pani Joanna dziś są rencistkami, po tym, jak zostały skierowane na komisję lekarską. W związku z tym, iż po swoich przeżyciach podjęły terapię, komisja orzekła, że nie są zdolne pełnić dalej swoich funkcji. Szefowie żandarmerii wydalili je z pracy.

- Wszyscy liczyli na to, że będą mogli zakończyć sprawę w momencie wyrzucenia nas ze służby. Nikt się nie spodziewał, że będzie w nas tyle determinacji do walki – mówi pani Joanna.

Pani Karolina czeka na rozstrzygnięcie sprawy przez prokuraturę, ma nadzieję, że winni usiądą na ławie oskarżonych. Pani Joanna wytoczyła proces cywilny osobie, która jak twierdzi, molestowała ją, bo prokuratura w jej sprawie odmówiła wszczęcia śledztwa.

- Kwestia braku oficjalnych zgłoszeń kobiet służących w armii nie wynika z tego, że to się nie dzieje, tylko nikt tego nie chce zgłaszać. Bo jakie są konsekwencje walki z nimi widać na naszych przykładach – kończy Jałocha.

WIDEO: Zielona Góra - zwłoki w bloku na Osiedlu Pomorskim

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
sierż.rez

Sam byłem zawodowym kiedyś i wiem jak to się w "syfie" odbywa.Bez wątpienia obie Panie mówią prawdę.Wojsko to mafia.Tak było jest i będzie.Tuszowanie spraw,spychologia,złodziejstwo, konszachty i zamordyzm.Trepy krzywdy sobie nie zrobią.Fabrykowanie dowodów to nic trudnego.I takie określenie ,że " z najlepszego żołnierza zrobili najgorszego" jest prawdziwe.Szybko wymienią dokumentację,zmienią opinie nawet kary ,których nie było wpiszą.Gdy byłem trepem to nawet "swoich " złodziei wybielali.Potrafili nawet podpisy podrabiać i nikt nie ponosił za to konsekwencji.Ważne było by chlać razem.

t
typ

zenada poco sie tam pchaja skoro takie delikatne

O
Olga

Nie chcę osądzać ale intuicyjnie czuję, że koedukacja w służbach mundurowych nikomu nie służy 🤓

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3