W 1/16 Pucharu Polski w piłce ręcznej Lider Świebodzin...

    W 1/16 Pucharu Polski w piłce ręcznej Lider Świebodzin podejmował z klasą Energę AZS Koszalin [ZDJĘCIA]

    Zdjęcie autora materiału

    Wiesław Zdanowicz

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Mecz 1/16 Pucharu Polski w piłce ręcznej kobiet: MUKS Lider Świebodzin vs Energa AZS Koszalin
    1/198
    przejdź do galerii

    Mecz 1/16 Pucharu Polski w piłce ręcznej kobiet: MUKS Lider Świebodzin vs Energa AZS Koszalin ©Wiesław Zdanowicz

    W środę, 19 grudnia, piłkarki ręczne MUKS Lider Świebodzin rozegrały mecz w ramach 1/16 finału PGNiG Pucharu Polski. - Przed nami największe wyzwanie od początku istnienia klubu, jakim jest zmierzenie się z superligową Energą AZS Koszalin - zapowiadał przed wydarzeniem MUKS Lider. Wynik końcowy: 17:33 (5:17).
    W drużynie MUKS Lider Świebodzin zagrały: Ewelina Janecka, Emilia Pyrtek, Aneta Kobiela, Amanda Jóźwiak (1), Monika Marek, Magdalena Sobczak (7), Natalia Smagur, Karolina Mrozowicz (5), Paulina Pyś, Marzena Paulussen (2), Katarzyna Sędziak, Anna Staruszkiewicz (1), Wiktoria Kowol, Angelika Wieczorek (1), Julia Szulc. Trenerzy: Jan Kaniecki, Mariusz Kwiatkowski, fizjoterapeuta: Marcin Błażków

    W pomeczowym komentarzu trener Jan Kaniecki powiedział nam: - Za nami mecz z drugim zespołem PGNiG Superliga Kobiet obecnego sezonu 2018/2019.
    Mecz, którego wynik wiadomy był od początku, ale tutaj o wynik nie chodziło. Mecz z przedstawicielem najwyższej ligi rozgrywkowej w Polsce pokazał, że środowisko dla piłki ręcznej w Świebodzinie jest. Problem tkwi w organizacji szkolenia i organizacji struktur. Kolejny raz pokazano, że wspólnie można dużo. Atmosfera, która była przed meczem na samej prezentacji i podczas meczu, to wynik pracy ludzi związanych z TS Zew Świebodzin a przeniesiony na mecz kobiet, czyli klubu MUKS Lider Świebodzin. Oba zespoły grają w II lidze. Oba zespoły mają swoje sukcesy i porażki, ale potrafią dogadać się, gdy tego potrzeba. Taki obraz piłki ręcznej w małych ośrodkach powinien być, dla dobra tej dyscypliny. Wracając do wczorajszego spotkania widać było przepaść między dwoma zespołami. Z jednej strony zawodniczki na kontraktach, z drugiej amatorki, które niejednokrotnie muszą dokładać do gry w II lidze. Różnica ta jednak nie była widoczna w jednej kwestii: zaangażowania w grę na boisku. Nasze dziewczyny wyszły bardzo zestresowane, co było widać w początkowych minutach gry. Później po paru bardzo dobrych obronach bramkarek zawodniczki zobaczyły, że można zdobywać bramki i to czyniły. Zespół zaczął lepiej funkcjonować, co było widać po grze obronnej i w ataku. Dziewczyny zostawiły serce na boisku. Umiejętności na dzień dzisiejszy pozwoliły osiągnąć na taki wynik, jaki był na tablicy wyników, czyli 33:17. Zespół, który trenuje dwa razy w tygodniu po 1 godzinie w hali sportowej i 0,5 godziny rozgrzewki na trybunach. Takie warunki treningowe nie sprzyjają osiąganiu sportowych wyników, mogą co jedynie hartować osobowość. Jak na to spoglądają młodzi ludzie, którzy mają wzmocnić zespół II-ligowy. Odpowiedz nasuwa się sama. Osamotniony i krytykowany za swoją działalność Prezes Janusz Czyż walczy, aby zespoły naszego klubu funkcjonowały i startowały na różnych szczeblach rozgrywek. Niejednokrotnie deklarował chęć przekazania sterów klubu innym zwolennikom piłki ręcznej, ale nie doczekał się następcy. Taki to obraz klubu i rzeczywistych warunków w nim panujących przeciwstawiamy zespołowi Energi AZS Koszalin. Święto piłki ręcznej w Świebodzinie: było wczoraj dużo kibiców i mediów, co pozwala stwierdzić, że chociaż są wielkie trudności małego klubu, to gry przeciw superligowcowi PGNiG nikt nam nie zabierze, a wspomnienia pozostaną do końca życia.

    Trener Energi, Waldemar Szafulski, dodał: - Przede wszystkim gratulacje dla gospodyń, dla waszych dziewczyn, bo bardzo ambitnie podeszły do gry. Zawsze to jest takie mobilizujące - tym bardziej, jak przyjedzie zespół z ekstraklasy. Grały fair. Baliśmy się, bo w takich emocjonalnych meczach łatwo o kontuzje. Wszystko odbyło się bardzo fajnie. Zadowoleni jesteśmy. No, my swój cel zrealizowaliśmy, świebodzinianki chyba też. Myślę, że dla kibiców i dziewcząt to takie spojrzenie, ile jeszcze pracy przed nimi, a mam nadzieję i życzę im, żeby któraś z nich trafiła do nas do Koszalina, do ekstraklasy. Co do kibiców, bardzo sympatyczny doping, i też dziękuję, bo tej kultury jak najbardziej nam potrzeba. Bardzo fajnie kibicowali, ale przede wszystkim kulturalnie. Życzymy wszystkim kibicom wesołych, pogodnych świąt.

    POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

    Falubaz nie awansował do Centralnej Ligi Juniorów



    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Małe Mądrale odc.4

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia