W 1997 roku w tych dniach rozpoczynała się powódź stulecia, tysiąclecia. Zobacz niezwykłe zdjęcia

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski
Tomasz Gawałkiewicz
Udostępnij:
23 lata temu wielka powódź dotarła do naszego regionu. Alarm przeciwpowodziowy odwołano po 32 dniach. Wstępnie szkody oszacowano na 526 mln zł. W Zielonogórskiem powódź dotknęła 20 gmin. Częściowo zalane były cztery miasta: Nowa Sól, Bytom Odrzański, Krosno Odrzańskie i Szprotawa..

Pierwsza fala opadów trwała od 3 do 10 lipca 1997 r., druga - od 18 do 22 lipca. Lokalnie było to ponad 500 mm, czyli nawet cztery razy ponad średnią miesięczną. Już 6 lipca pierwsze wsie i miasteczka zostały zalane przez Nysę Kłodzką i Odrę. Pierwszym zalanym polskim miastem były Głuchołazy. 10 lipca 1997 roku Odra wdarła się do lewobrzeżnej części Opola. Dwa dni później w takiej samej sytuacji znalazła się blisko połowa Wrocławia i Rybnik. Później był Głogów oraz pobliskie miejscowości.

Pierwszy był Bytom Odrz.

Fala przekroczyła granice naszego regionu. Pierwszy był Bytom Odrzański. Dzielnica Nowe Miasto „pływała”, ewakuowano ponad sto osób. Desperaci pozostali w domach na wyższych piętrach, komunikacja odbywała się pontonami i łódkami. Pod kilem metr wody. Na powódź przygotowywała się Nowa Sól. Miasto poprzecinane było szańcami worków z piaskiem. Położono ich mniej więcej 100 tys. Ludzie mieszkający na parterze i sklepikarze zamurowywali okna, witryny.

Nowa Sól zamieniała się w twierdzę, a mieszkańcy wzywani byli na wały, do walki. Z żywiołem. To naprawdę przypominało wojnę.

Woda wdzierała się do centrum, ludzie bronili ul. Piłsudskiego, Odra atakowała ul. Muzealną, przegrała bitwę na Wrocławskiej. W pobliskim Przyborowie ludzie walczyli. I nawet pojawiła się plotka, że godzą się z tym, żeby wysadzić ich wały, aby ratować Nową Sól. Ale wały „puściły” wcześniej: w okolicy Starej Wsi. Odra atakuje Kiełcz.

Miasto za miastem

Najwięcej, 117 osób, ewakuowano właśnie w ówczesnej gminie Zielona Góra. 75 z własnej inicjatywy wyjechało do rodzin. W Gazecie Lubuskiej pojawiły się dramatyczne zdjęcia z Lasek, Nietkowa… Prace na wałach trwały w całym województwie: żołnierze, strażacy, policjanci, więźniowie, strażnicy graniczni... Ale Krosno Odrzańskie nie miało szans, było bezbronne - pod wodą znalazła się cała dolna część miasta.

Powódź tysiąclecia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sukces Pisany Szminką już po raz 13.

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie