W Głogowie już dostali zasiłki za powódź

Dorota Nyk 76 835 81 11 dnyk@gazetalubuska.pl
W Głogowie najbardziej zalana przez Odrę była jedna z ulic na tzw. międzyodrzu. Największe straty poniósł właściciel jednego domu.
W Głogowie najbardziej zalana przez Odrę była jedna z ulic na tzw. międzyodrzu. Największe straty poniósł właściciel jednego domu. fot. Dorota Nyk
- Dlaczego ja nie dostałem zasiłku, a sąsiad dostał, chociaż nie był zalany? - takie pytania mamy od mieszkańców poszkodowanych w trakcie powodzi miejscowości.

W Głogowie wypłacono już wszystkie zasiłki dla gospodarstw domowych z tytułu strat poniesionych w trakcie powodzi. Trwa jedynie jeszcze rozpatrywanie kilku spraw spornych.

Najbardziej poszkodowani to mieszkańcy ul. Osadników na os. Krzepów oraz Ostrowa Tumskiego, gdzie w trakcie powodzi Odra zalała jedną z ulic, a także jest jedna poszkodowana rodzina z Wróblina Głogowskiego.

Cztery rodziny właśnie z Krzepowa oraz jedna z osiedla między odnogami Odry otrzymały decyzję o przyznaniu najwyższej puli zasiłku z tytułu poniesionych szkód, która wynosi między 20 a 100 tys. zł. Wypłacono im już połowę tego zasiłku, w sumie 190 tys. zł.

42 gospodarstwa domowe otrzymały zasiłki do 6 tys. zł, w sumie przekazano im ponad 81 tys. zł. Zasiłek do 20 tys. zł przekazano 33 poszkodowanym. Z pieniędzy od państwa ci wszyscy, którzy dostali więcej niż 6 tys. zł, będą musieli się rozliczyć - przedstawić rachunki.

W gminie wiejskiej Głogów większość ubiegających się o zasiłki dostała już pieniądze. - Czekamy jeszcze na opinię w sprawie zniszczeń sześciu budynków, których właściciele wnioskują o zasiłek powyżej 20 tys. zł - mówi kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej Robert Suchowski.

W gminie wiejskiej największe straty ponieśli mieszkańcy jednej z ulic w Przedmościu, gdzie były podsiąki z rzeki Czarnej, oraz jeden dom w Grodźcu i jeden w Serbach. W sumie 11 rodzin otrzymało zasiłki od 2 tys. do 12 tys. zł.

Skargę otrzymaliśmy właśnie od mieszkańca ul. Dolnej w Przedmościu. - Ja dostałem zapomogę, ale tak samo moi sąsiedzi, którzy w ogóle nie mieli powodzi - powiedział nam.

Kierownik GOPS wyjaśnił, że w tej gminie straty popowodziowe szacowała komisja złożona z pracowników tej instytucji, ale pomagał jej rzeczoznawca budowlany.

- Przyznaję, że były różne sytuacje, ale staraliśmy się sprawiedliwie przydzielać zapomogi - wyjaśnia R. Suchowski. - W każdym domu była inna sytuacja. Ktoś miał na przykład na podłodze drogie panele, a ktoś inny beton. Według mojej wiedzy żaden mieszkaniec ul. Dolnej nie dostał odmowy, odmówiliśmy jednemu panu z ul. Krzywej. Uważaliśmy, bowiem, że nie poniósł wielkich strat, a poza tym odkryliśmy, że w tym domu nikt nie mieszka - wbrew temu co zapewniał właściciel. A przepisy mówią wyraźnie, że jeśli ktoś nie prowadzi gospodarstwa domowego, to zasiłek się nie należy.

Mieszkańcy pozostałych podgłogowskich gmin nie otrzymali zasiłków z budżetu państwa z tytułu strat w gospodarstwach domowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie