W głogowskim PWSZ są studenci na wymianę

Dorota Nyk 76 835 81 11 [email protected]
Grupa z PWSZ zorganizowała mały bankiet z tradycyjnymi daniami zaprzyjaźnionych państw. Wszystko smakowało.
Grupa z PWSZ zorganizowała mały bankiet z tradycyjnymi daniami zaprzyjaźnionych państw. Wszystko smakowało. fot. Dorota Nyk
Pierwsze Dni Erasmusa obchodzą dzisiaj studenci Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Głogowie. Już dwunastu z nich było w ramach tego programu na zagranicznych uczelniach.

PWSZ od 2008 roku jest w finansowanym przez Unię programie Erasmus i ma możliwość wysyłania studentów oraz pracowników do zaprzyjaźnionych, współpracujących uczelni za granicą.

Takie uczelnie są cztery: ASPETE z Grecji, z Grimsby w Wielkiej Brytanii, Politechnika Katalońska w Hiszpanii oraz uczelnia w Weingarten w Niemczech. Współpraca będzie trwała do 2013 roku, wtedy kończy się udział uczelni w Erasmusie.

- Potem znowu będziemy się ubiegali o możliwość uczestniczenia w tym programie - zapowiada Anna Gośko, koordynator programu i kierowniczka Studium Języków Obcych. - O tak zwaną kartę rozszerzoną, którą mamy obecnie. Umożliwia ona wysyłanie studentów także na praktyki oraz tworzenie konsorcjów z firmami i przedsiębiorstwami.

W tym roku głogowska uczelnia może się pochwalić tym, że na wymianę studentów i pracowników dostała najwięcej funduszy w porównaniu z wszystkimi innymi PWSZ-tami w Polsce. To sukces.

Program polega na tym, że chętni do nauki za granicą studenci dostają stypendium i mogą przez semestr uczyć się w jednej ze współpracujących uczelni. W tym roku na semestr dla osoby przypada 2.100 euro, więc można się tam utrzymać. Trzeba tylko perfekcyjnie znać angielski.

W sumie z możliwości uczestnictwa w Erasmusie skorzystało w ciągu dwóch lat 12 studentów PWSZ.

Jak dotychczas do Głogowa nie przyjechał jeszcze żaden zagraniczny student. Problemem jest język - żeby uczestniczyć w zajęciach, trzeba znać język, w którym odbywają się wykłady - czyli polski. No i nie ma specjalnie odważnych i chętnych.

- Pierwszego studenta z Grecji będziemy mieli od października - zapowiada A. Gośko. - Będzie musiał chodzić na zajęcia z języka polskiego i uczyć się naszego języka.

Ale jeżdżą za granicę także pracownicy uczelni. - W sobotę 15 pracowników wróciło z Anglii, gdzie wzięli udział w kursie języka angielskiego oraz zajęciach z ekonomii i biznesu MBA. 28 maja jedzie kolejna grupa - 10 pracowników - zapowiada A. Gośko.

W ramach pierwszego Dnia Erasmusa do Głogowa przyjechał grecki naukowiec, prof. Gerasimos Pagiatakis. Studenci wysłuchali jego wykładu o telekomunikacji. Po wykładzie zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie w koszulkach z logiem Erasmusa - prawie każdy w PWSZ taką ma.

Poza tym na korytarzu ostatniego piętra uczelni zorganizowano mały bankiet. Studenci przygotowali potrawy charakterystyczne dla krajów, do których wyjeżdżają się uczyć.

Najszybciej zeszły potrawy z greckiego stołu - sałatka, faszerowane papryczki i tzatzyki. Smakowała także niemiecka sałatka z ziemniakami, którą zrobiła mama jednej z uczennic. W kuflu stało niemieckie piwo, ale tylko na pokaz.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
do Onej
"Ona" chyba masz jakiś kompleks - wyraz studenci jest w tym tekście użyty aż 11 razy, więc każdy głupek sie zorientuje, że na tej uczelni są studenci. No tylko nie ty... Bo ty czytasz i rozumiesz po swojemu... Czytanie tekstu ze zrozumieniem kochana się kłania, do szkoły średniej trzeba wrócić, tam tego teraz uczą... Z tym bankietem to też nie zrozumiałaś.
~ONA~
Chciałam sprostować parę słów niedoinformowanej Pani redaktor, jeżeli pisze Pani o uczelni wyższej to nie pisze się "uczennica" tylko studentka. A jeżeli chodzi o sałatki było ich więcej grecka i tzatziki, oraz coleslaw angielska, bo stół z angielskimi potrawami tez był, o którym Pani nie wspomniała. Widocznie dobrze nie poinformowana Pani była.
Dodaj ogłoszenie