W Gorzowie jest więcej słońca, niż w Zielonej Górze

slon; źródło: GUS
Jesienne słońce w Zielonej Górze
Jesienne słońce w Zielonej Górze fot. Marek Pakoński
Udostępnij:
Słonecznym gigantem jest Warszawa, tuż za nią znalazły się Koszalin i Łeba. Najmniej słońca jest w Zakopanym. Ale w Zielonej Górze i Gorzowie Wlkp. też mamy tysiące słonecznych godzin!

GUS opublikował dane dotyczące nasłonecznienia w polskich miastach. W statystykach z 2010 r. widać drobne różnice w usłonecznieniu Zielonej Góry i Gorzowa Wlkp.
W Zielonej Górze słońce świeci 1720 godzin rocznie. Daje to dokładnie 4,7 godzin dziennie. W Gorzowie w 2010r. było 1914 słonecznych godzin, na każdy dzień przypadało 5,2 słoneczne godziny.

Średnie zachmurzenie (w oktanach) w Zielonej Górze wynosiło 5,3, a w Gorzowie 5,5. Roczna sumo opadów w obydwu miastach była podobna. W Zielonej Górze spadło 580 mm wody, a w Gorzowie 586 mm.

Najwięcej słońca mają warszawiacy. Króluje ono na niebie przez 2258 godzin rocznie. Daje to ponad 6 słonecznych godzin w ciągu dnia. Najgorzej w słonecznej statystyce wypada Zakopane. Tam solarne promienie przebijają się przez chmury tylko przez 1560 godzin.

Zimą szczególnie doskwiera nam brak słońca. Nie docierają do nas promienie solarne, które są naturalnym źródłem witaminy D. Odpowiada ona za nasz szkielet. Sprawia, że kości są mocne i proste. Obniża również poziom cholesterolu i zbawiennie wpływa na nasze samopoczucie.

- Nie jesteśmy jednak bezradni wobec braku słońca - uspokaja Lucyna-Miś Ciągło - są sposoby na oszukanie naszego biologicznego zegara, który zimą nieco zwalnia.
Po pierwsze jak najwięcej ćwiczeń fizycznych i ruchu na świeżym powietrzu. Trzeba wykrzesać z siebie nieco energii i przełamać poczucie bezsilności. Szczególnie zalecane są spacery w słoneczne przedpołudnia. W ten sposób dotlenimy swój organizm, wystawimy się na zbawienne działanie słońca i kolorów.

- W psychologii terapia światłem i barwami nazywa się chromoterapią i stosuje się ją zamiast leków - wyjaśnia psycholog. Warto otaczać się ciepłymi barwami: przemalować ściany na żółto, kupić czerwony sweter.
Jeśli to nie pomaga, warto zafundować sobie sztuczne naświetlania, czyli fototerapię. Pomogą one oszukać własny organizm. Więcej światła to więcej energii. Tak jak ciemność jest sygnałem dla mózgu, że pora zwolnić, tak też światło oznajmia nam, że pora podjąć działanie. Poza tym światło zbawiennie wpływa na nasz humor.

Dobrze jest więc w trakcie jesieni kilka razy odwiedzić solarium. Można też doświetlać się prywatnie we własnym domu. Wystarczy wymienić tradycyjne żarówki na kolorowe, koniecznie o ciepłych barwach.

- Nie zamykajmy się sami w czterech ścianach. To tylko pogorszy sprawę. - Radzi Lucyna Miś-Ciągło. Nie zawadzi również pochłaniające hobby.

Słodkie okazje z wysokimi rabatami

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie