MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W jakiej walucie bezpiecznie brać kredyt

Katarzyna Borek
Wielu z nas zwlekało z decyzją zakupu mieszkania czy domu. Teraz ich ceny mocno spadły, ale z powodu kryzysu trudniej jest dostać kredyt. Czy warto go brać, a jeśli tak to jaki?

Większość banków w swojej ofercie kredytów hipotecznych posiada cztery podstawowe waluty:

* złotówkę (PLN)

* dolara (USD)

* euro (EURO)

* franka szwajcarskiego (CHF).

To właśnie frank przez ostatnie lata był najchętniej wybierany przez kredytobiorców. Teraz jednak układ sił - jeśli chodzi o waluty, w jakich zaciągamy kredytów hipotecznych - zmienia się i to mocno. Trudności banków z pozyskaniem franka mogą spowodować jego całkowite zniknięcie z ofert.

Czy to oznacza, że warto wrócić do złotówek? A może rozważyć wzięcie kredytu w dolarach? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba wiedzieć, jak "zbudowany” jest kredyt.

 

Składowe kredytu

 

- Wybierając kredyt w walucie innej niż polski złoty, klienci zawsze kierowali się niższym kosztem takiego kredytu w stosunku do kredytu w rodzimej walucie. Akceptując tym samym dodatkowe ryzyko zmiany kursu - mówi Sylwester Kowalski z Credit House Polska, ogólnopolskiej firmy doradztwa kredytowego.

1. Pamiętajmy jednak, że wszystkie kredyty (niezależnie od waluty) są obarczone ryzykiem zmiany stopy procentowej. Każda - niezależnie czy zaciągnęliśmy pożyczkę w złotówkach, czy w innej walucie - składa się ze:

* stałej marży

* i zmiennego wskaźnika. Opartego o LIBOR (dla CHF, EURO i USD) oraz WIBOR (dla PLN). Do wyliczenia oprocentowania przyjmuje się zazwyczaj trzymiesięczne wskaźniki.

2. Drugą zmienną wpływającą na koszt kredytu jest jego oprocentowanie. Ono również składa się ze:

* stałej marży

* oraz zmiennej stawki LIBOR (dla CHF i USD), EURIBOR (dla EURO) oraz WIBOR (dla PLN).

Na jaką walutę kredytu w takim razie powinna się zdecydować osoba chcąca teraz kupić mieszkanie?

Która z walut jest najbardziej stabilna? Która w dłuższej perspektywie zapewnia najniższe obciążenie budżetu domowego?

 

Nie tylko rata

 

Z danych Credit House Polska wynika (patrz tabela), iż kierując się tylko i wyłącznie kryterium najniższej raty, powinniśmy wybrać kredyt w USD. Następnie CHF i EURO. A na końcu w złotówkach, bo w naszej rodzimej walucie rata miesięczna jest najwyższa.

Jeśli jednak pod uwagę weźmiemy dane historyczne odnośnie kursów walut i wskaźników LIBOR i EURIBOR, sytuacja trochę się zmieni.

Przy najgorszym scenariuszu (czyli wystąpienia jednocześnie najwyższego kursu do spłaty i najwyższej stawki wskaźników) najbardziej korzystną walutą jest PLN. Potem CHF, EURO, a dopiero na końcu dolar! Dlatego trzeba bardzo rozsądnie przemyśleć decyzję i dopasować ją do … możliwości domowego budżetu.

Decydując się na kredyt w obcej walucie miejmy świadomość, iż zaciągając zobowiązanie na 30 lat musimy liczyć się z sytuacją, iż zjawiska maksymalnych stóp procentowych i maksymalnych kursów mogą wystąpić jednocześnie. Dobrze więc byłoby zabezpieczyć pewien zapas gotówki, który posłużyłby do okresowej obsługi wyższych rat kredytu.

- Osoby, które nie są przygotowane na takie sytuacje i przedstawiony w tabeli wzrost rat stanowiłby dla nich zbyt duże obciążenie, powinni raczej pomyśleć o kredycie w złotówkach. Traktując go jako polisę chroniącą przed nieoczekiwanym wzrostem wydatków na obsługę posiadanego kredytu hipotecznego - radzi Sylwester Kowalski.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska