W kinie: „Kamper” Łukasza Grzegorzka, czyli ogarnij się i dorośnij, chłopie!

Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek

Wideo

Udostępnij:
Ilu jest Piotrusiów Panów w Polsce? Socjolodzy szacują, że 2,5 miliona.

Młodzi mężczyźni nie chcą wyfruwać z rodzinnego gniazdka, żeby zakładać własne? Jeszcze niedawno jako raj dla Piotrusiów Panów, którzy unikają „zabawy w dorosłość” wskazywano na przykład Włochy. Tymczasem socjolodzy już doliczyli się nad Wisłą 2,5 mln młodych ludzi do 35. roku życia, którzy trwają „przy rodzicach”...

Kamper - tytułowy bohater debiutanckiego filmu Łukasza Grzegorzka - nie mieszka z rodzicami, ale z równie jak on młodą żoną. Ba! Ma nawet pracę. I to jaką! Szefuje grupie testerów gier. Dla gościa, który paraduje w koszulce z logo Atari - potentata na rynku konsoli i komputerów na przełomie lat 70. i 80. - spełnienie marzeń.
Czy jednak pilnowanie, by wirtualny pies, bity deską najeżoną gwoździami, wydawał odpowiednie dźwięki, to na pewno życiowe doświadczenie?

Łukasz Grzegorzek pokazuje swojego bohatera jako Piotrusia Pana w stanie uporczywego chilloutu. Zawieszenia. Tu zrobi psikusa żonie, tam ochoczo poflirtuje z piękną Hiszpanką, wpadnie na imprezkę pięknych 30-letnich przebierańców... Zdrada? A jakże - jest! I co? Reakcja? Mocno opóźniony zapłon...

Łukasz Grzegorzek (ma dar filmowego opowiadania) kreśli portret swoich rówieśników z ironią, ale też lekką nostalgią. Zwolnienie z decyzyjności jest przecież takie miłe... Grany przez Piotra Żurawskiego Kamper irytuje, ale przecież daje się lubić. Dobrze wypada też Marta Nieradkiewicz w roli żony, której „nie wiadomo, o co chodzi”. A jeszcze mamy Justynę Suwałę (objawienie w „Body/Ciało” Szumowskiej) w przekonującej drugoplanówce: ciężarna z owłosionym brzuchem... Ojej, nie!

Aktorskie show na krótko, ale skutecznie kradnie im wszystkim pod koniec filmu Jacek Braciak (z naszych Strzelec Krajeńskich) w roli króla piekielnej kuchni. To on w kilku zdaniach (kreacja godna nagrody) pionizuje bohatera i całą fabułę. A ta kończy się uśmiechem, który zapowiada... Co? No właśnie.
Grzegorzek podsuwa lustro, ale nie blankiet recepty. Wystarczy posłuchać pilotującego film kawałka Pezeta & Czarnego HIFI pod znamiennym tytułem „Co jest ze mną nie tak”.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie