W Kostrzynie świętują. Strefa ekonomiczna się rozwija!

Jakub Pikulik 95 722 57 72 [email protected]
Z okazji wydania 200 i 201 pozwolenia na budowę w KSSSE przygotowano nawet wielki tort. Pokroili go prezes strefy Artur Malec (z lewej) i jego zastępca Roman Dziduch.fot. Jakub Pikulik
Z okazji wydania 200 i 201 pozwolenia na budowę w KSSSE przygotowano nawet wielki tort. Pokroili go prezes strefy Artur Malec (z lewej) i jego zastępca Roman Dziduch.fot. Jakub Pikulik
Udostępnij:
Daje 18 tys. miejsc pracy, rozwija się na kolejne miasta regionu i jest szansą na wyciągnięcie ich z gospodarczego dołka. W Kostrzyńsko - Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej podpisano już ponad 200 zezwoleń.

Wczoraj w siedzibie KSSSE podpisano 200 i 201 zezwolenie na budowę. Pierwsze dotyczy już działającej w Kostrzynie firmy Olsa. Zatrudnia ona 330 osób i specjalizuje się w produkcji lamp samochodowych dla takich firm jak m. in. volkswagen, renault, czy opel. Wydane wczoraj pozwolenie pozwoli na rozbudowę hal produkcyjnych. Znajdzie w nich zatrudnienie dodatkowych 100 osób.

Rekrutacja już trwa, inwestycja ma się zakończyć w wakacje przyszłego roku. Ogromne powody do radości miał wczoraj burmistrz Lubkska. Zainwestuje tam firma Smulders Konstrukcje, która zajmuje się produkcją dużych konstrukcji stalowych. Na początek zatrudnienie znajdzie tam około 50 osób. Bogdan Bakalarz podkreśla, że jeszcze w 2003 roku bezrobocie wynosiło tu 42 proc. - Teraz spadło do 18 proc. i liczymy, że dalej będzie maleć.

Dziś podpisaliśmy pierwszą umowę na inwestycję na terenach specjalnej strefy ekonomicznej na naszym terenie. Każde miasto ma sposoby na to, jak pozyskiwać inwestorów. Myślę, że w naszym przypadku jest to dobry, kompetentny zespół ludzi - tłumaczy burmistrz. Już teraz miasto dba o zapewnienie nowym firmom dobrze wykwalifikowanej kadry. - Działa u nas technikum, nawiązujemy bliską współpracę z uczelniami wyższymi - tłumaczy B. Bakalarz.

Z kolei na terenie strefy w Kostrzynie działa już 25 firm, które dają zatrudnienie niemal 3 tys. osób. - Jesteśmy w strefie od początku, miasto przekazało pod inwestycje 300 hektarów, do wykorzystanie wciąż mamy niewiele mniej niż połowę tego obszaru. Nowe inwestycje cieszą, ale moim zdaniem najważniejszy jest fakt, że już działające tu zakłady chcą się rozbudowywać. To znaczy, że nie wyprowadzają kapitału, tylko inwestują go u nas. To dobry znak, taki sygnał dla świata: słuchajcie, tu możecie zrobić biznes - twierdzi Andrzej Kunt, burmistrz Kostrzyna. W ślad za nowymi zakładami pracy powinien też jednak iść rozwój infrastruktury.

- Przy każdej okazji powtarzam, że potrzebny jest nowy most na Odrze i obwodnica. Nie można też zapomnieć o rozwoju samego miasta. Chodzi tu o szkoły, zaplecze sportowe, kulturalne, parki, skwery - mówi burmistrz. Jego zdaniem potencjalni inwestorzy coraz bardziej zwracają uwagę, czy ich pracownicy będą mogli ciekawie spędzić czas po pracy.

KSSSE swoim zasięgiem obejmuje kolejne miasta w województwie - To ważne, musimy się starać o nowe firmy i do każdej podchodzić indywidualnie. Z niecierpliwością czekamy aż w Starym Kisielinie pojawi się pierwszy inwestor - mówi Artur Malec, prezes KSSSE. Procedura najczęściej wygląda tak: firma przekazuje swoje warunki, następnie strefa proponuje jej kilka wariantów lokalizacji, ostatnie słowo i wybranie miejsca pod inwestycję zawsze należy do danej firmy.

Od początku roku strefa podpisała już 11 umów. Firmy, które je zawarły, zainwestują w naszym regionie ponad miliard złotych, a po zakończeniu bodów pracę znajdzie w nich 550 osób. Ale nie zawsze jest tak różowo. Prezes Malec przyznaje, że zdarzają się inwestorzy, którzy rezygnują niemal tuż przed podpisaniem kontraktu.

Powody? - Jest ich kilka. Czasem to przeciek, firmy nie życzą sobie na przykład, żeby przed zakończeniem całej procedury gdziekolwiek pojawiła się ich nazwa lub nazwa produktu. Inne, jak na przykład ostatnio duży, amerykański inwestor, znajdują miejsca, gdzie są korzystniejsze warunki. W tym przypadku rzutem na taśmę wybrano jednak Słowację - tłumaczy Artur Malec.

Lokalny portal przedsiębiorców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kobiety w biznesie. Czy trudno im robić karierę?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grecien
W Kostrzynie czkamy na Biopalia mam nadzieje ze zamieszaja troche na rynku pracy.
e
euro_kołchoźnik
Dwa dni temu Gazeta Wyborcza podała że fabryka czekoladek będzie budowana ale nie u nas a w Świdnicy
Po hura okrzykach jak to będziemy w Kisielinie produkować pralinki, zaczynają się pierwsze tłumaczenia.

A to przecinek źle postawiony. To rodzi się pytanie kto ten przecinek źle postawił, i czy poniósł konsekwencje.
A to lepsze warunki dał ktoś inny. I znowu pytanie dlaczego nie dopilnowano żeby nasze warunki były lepsze.
Czy też mielenie ozorem po próżnicy. Jak to ktoś sympatycznie nazwał - przeciek. I powraca pytanie kto za tym stoi?

Może po prostu wynika to z jakości "pracy" naszych "specjalistów" do pozyskiwania inwestorów.
Za miedzą, Wadimowi wychodzi wszystko.
No tak. Ale Wadim nie ma w Urzędzie głównego specjalisty w postaci byłego sekretarza do spraw ideologicznych KW Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
Jacy specjaliści taki Urząd Miasta i tacy inwestorzy.
Były wybory i mieszkańcy nie dali sobie szansy na zmianę.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie