W kraju powódź. Zobacz sytuację w Polsce i woj. lubuskim (wideo, zdjęcia)

(pik)
fot. mmkrakow/mmsilesia
Udostępnij:
Poprzerywane wały, zamknięte drogi, pozalewane ulice miast - tak wygląda sytuacja na południu Polski. Fala powodziowa zmierza na północ kraju. Czy grozi nam powódź?

Sytuacja zmienia się praktycznie z godziny na godzinę. Na portale społecznościowe mmkrakow i mmsilesia internauci wysyłają setki zdjęć i dziesiątki filmów.

Oto relacja powodziowa w Krakowie. Środa, 19 maja 2010:

>>>8.46: Poziom wody zaczyna spadać. Obecnie wynosi 943 centymetry. Wczoraj o godzinie 22 wynosił ponad 950 cm.

>>>8.30: Poziom wód w Małopolsce nieco się obniżył. Stan alarmowy na rzekach przekroczony jest w 27 miejscach (był w 32), stan ostrzegawczy w 9 miejscach (był w 16). W 21 powiatach i gminach ogłoszono alarm powodziowy, a w 13 powiatach i gminach pogotowie powodziowe.

>>>7.20: Ewakuacja mieszkanców ulicy Nowohuckiej, na wysokości ulic Na zakolu Wisły oraz Koszykarskiej.

>>>7.10: Dziś o 2.00 w nocy został przerwany wał przeciwpowodziowy na zakolu Wisły. Ul. Nowohucka jest zamknięta do odwołania.

Pełną relację z zalewanego Krakowa, wraz ze zdjęciami i filmami wideo znajdziesz na tej stronie

Na Śląsku są juz pierwsze ofiary powodzi. Również w tym regionie Polski internaci relacjonują na bieżąco sytuację powodziową. Na Podbeskidziu wszędzie ogłoszono alarmy powodziowe. Na Śląsku groźna jest rzeka Kłodnica.

Pełną relację z zalewanego Śląska, wraz ze zdjęciami i filmami wideo znajdziesz na tej stronie

Stan alarmowy w Małopolsce

W Małopolsce stan alarmowy na rzekach przekroczony jest w 32 miejscach, stan ostrzegawczy w 16 miejscach. W 20 powiatach i gminach ogłoszono alarm powodziowy, a w 13 powiatach i gminach pogotowie powodziowe.
Zarządzono ewakuację ludności w Szczucinie (powiat dąbrowski) - mają pomagać w niej żołnierze.

W kilku miejscach w Małopolsce zostały podmyte słupy energetyczne. W sumie bez prądu jest ponad 8 tys. domów. W akcji ratunkowej bierze udział ponad 2 tysiące strażaków oraz prawie 7 tys. strażaków ochotników - maja do dyspozycji ponad 2 tys. samochodów.

Do tej pory ewakuowano prawie 1200 osób z całej Małopolski.

Sytuacja w Lubuskiem

Nasze województwo na razie nie jest zagrożone powodzią. Stan alarmowy i ostrzegawczy na Odrze został przekroczony w Nowej Soli, Cigacicach, Nietkowie i Krośnie Odrz., ale rzeka powinna zostać w swym korycie. - Nie jest to wina sytuacji hydrologicznej, ale świadomego opróżniania zbiorników retencyjnych na Dolnym Śląsku - mówi Wiesław Ciepiela, rzecznik wojewody. - Chodzi o to, aby przygotować zbiorniki na napływ wody z czeskich gór.

Fala kulminacyjna powinna dotrzeć do naszego województwa pod koniec tygodnia lub na początku przyszłego. - Wszystko zależy od pogody, ale w tej chwili nie grozi nam powódź. Oczywiście stale monitorujemy sytuację - dodaje rzecznik.

Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego jest w kontakcie z wrocławskimi Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej. Otrzymujemy komunikaty o sytuacji na południu kraju, które następnie są przekazywane do zagrożonych powiatów. Wczoraj wieczorem lubuskie centrum ostrzegało przed intensywnymi opadami, które mają się skończyć dziś w południe. Lokalnie może spaść nawet 40 mm deszczu.

Zapowiedzi pogodowe nie są optymistyczne. Ma padać do piątku. Deszcz może wrócić także na początku przyszłego tygodnia.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

H
Haliko2
W dniu 20.05.2010 o 00:20, Grażka napisał:

To ruskie rakiety rozpuszczały w chmurach tlenek srebra żeby skraplać chmury z tymi bandytami Tuska na pewno.Głosujcie na PIs! Bo zginiemy z judokomunistami!


Weż ty się lepiej za leczenie!najlepiej nogi bo na głowę to u ciebie niestety zapózno!!!!
e
euro_kołchoźnik
W dniu 19.05.2010 o 20:53, Gość napisał:

uuuuuuuu nie do końca to tak, budzet przedstawiony w tym rozliczeniu nie ujmuje funduszy z zewnątrz (tu mogą być i są bardzo różne)i one u dobrego gospodarza mogą kilkakrotnie przewyższyć tu ujęte.Zbiornik strużyna w czerwieńsku to kaszt około 10 mln zł.Drugi zbiornik ten rzekomo przeciwpowodziowy, przeciwpożarowy, retencyjny itd,itp a tak naprawdę jest to zbiornik rekreacyjny dla mieszkancow czerwieńska usytuowany tuż za otwartym basenem przy ulicy zielonogórskiej od strony zielonej góry.Fantastycznie! To rzeczywiście zapobiegnie powodziom. Widać zbiornik przy Jorge już nie wystarcza "globalne ocieplenie"Nie znajdziesz tych kwot : jeden około 10mln zł i drugi okolo 9mln zl - ale WZMIUW uzyskał na to środki z urzędu marszałkowskiego i innych zródeł jak chociaz Gmina Czerwieńsk tylko 250 tys.zł. Grecja oszukiwała unię euro... ale co robią polskie urzędy - to przerasta Grecję.Jeżeli LZMIUW buduje kąpielisko przy ratuszu w czerwieńsku za10 mln zł - a 5km obok wioski są zagrożone zalaniem z powodu zaniedbań w utrzymaniu wałów to jak to mozna określić???. Co będzie jeśli UE o takich działaniach się dowie?


Zgadzam się z Tobą co do tego że są jeszcze inne środki
Chciałem jednak przedstawić strukturę wydatków w budżecie na 2010r i proporcje tych wydatków.
Inne pieniądze to takie "ciacho" które może być ale nie zawsze musi. (jak słusznie napisałeś u dobrego gospodarza)
Co do zagrożonych wałów w okolicach Czerwieńska. Może być niezły pasztet. Szczególnie Laski i Nietków. Ilość Bobrów jest taka że czasem kręcą się pod nogami jak się łowi ryby. Jestem często nad Odrą i nie wygląda na to że ktoś dogląda wałów, choć ostatnio pomalowano znaki nawigacyjne. Czyli praca przy wałach wre. Ale Bobry też pracują i to 365 dni w roku.

Co do Grecji. Hmmm... wielokrotnie podczas komentowania różnych "światłych" projektów powtarzałem że skala tej katastrofy którą smażymy jest wielokrotnie większa.
Czas pokaże. Obyśmy się mylili.
Pozdrawiam
G
Grażka
To ruskie rakiety rozpuszczały w chmurach tlenek srebra żeby skraplać chmury z tymi bandytami Tuska na pewno.
Głosujcie na PIs! Bo zginiemy z judokomunistami!
G
Gość
W dniu 19.05.2010 o 15:35, euro_kołchoźnik napisał:

Nawiązując do wpisów poprzedników, pozwolę sobie powtórzyć mój wpis z lutego tego roku. Kwoty zawarte w tym wpisie są dostępne w Biuletynie informacji publicznej Najwyższego Urzędu270SKĄD SIĘ BIORĄ POWODZIE?Jako wędkarz często przyglądam się często działaniom meliorantów. No i tak z tego zainteresowania czytam ile ta działalność pochłania. Niezapomniane wrażenia daje czytanie Biuletynu Informacji Publicznej. Budżet, dział wydatki województwa. Polecam tą lekturę tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Dzisiaj zaserwujemy rozdziały dotyczące wydatków przewidzianych na ogólnie pojętą meliorację. Na ten rok uchwalono:Rozdział 01006 Zarządy melioracji i urządzeń wodnych. 5.827.500 zł (pensyjki, limuzyny, wyjazdy do wód, komputery, papier toaletowy)Rozdział 01008 Melioracje wodne 10.292.000 zł (w tym są inwestycje w retencje i przeciw powodziowe)zacytuję tekst opisu wydatków: Dla województwa lubuskiego na inwestycje z zakresu melioracji wodnych podstawowych Wojewoda Lubuski przewidział kwotę 1.500.000 zł, z tego na zadanie pn.: „Zabezpieczenie przed powodzią miasta Bytom Odrzański – etap II budowa wałup.powodziowego” kwotę 423.529 zł, „Zbiorniki małej retencji gm. Czerwieńsk – zbiornik StruŜyna, zbiornik Czerwieńsk” kwotę 694.129 zł oraz na opracowanie dokumentacji przyszłych zadań inwestycyjnych – 382.342 zł.Środki w wysokości 8.792.000 zł przeznaczone zostaną w 2010 roku na utrzymanie, eksploatację i remonty bieżące wszystkich44 stacji pomp mających zasadnicze znaczenie w ochronie przeciwpowodziowej województwa.Przekładając z Polskiego na nasze:Prawie 6 mln przeznaczono na Urzędnicze High Live około 1,5 mln na inwestycje związane z retencją i wałami przeciw powodziowymi !!!! i około 8.7 mln na bieżącą obsługę stacji pomp.Skoro nakłady na urzędników pochłaniają cztery razy więcej pieniędzy niż wydatki na ochronę wałów przeciwpowodziowe to trudno się dziwić że są powodzie. Pusty śmiech mnie ogarnia jak czytam o brakach w łopatach, gumofilcach i workach. To jak ballada o sznurku do snopowiązałek w czasach słusznie minionych. Klimatyzowanymi urzędniczymi furami dziur w wałach się nie załata.


uuuuuuuu nie do końca to tak, budzet przedstawiony w tym rozliczeniu nie ujmuje funduszy z zewnątrz (tu mogą być i są bardzo różne)i one u dobrego gospodarza mogą kilkakrotnie przewyższyć tu ujęte.
Zbiornik strużyna w czerwieńsku to kaszt około 10 mln zł.
Drugi zbiornik ten rzekomo przeciwpowodziowy, przeciwpożarowy, retencyjny itd,itp a tak naprawdę jest to zbiornik rekreacyjny dla mieszkancow czerwieńska usytuowany tuż za otwartym basenem przy ulicy zielonogórskiej od strony zielonej góry.
Nie znajdziesz tych kwot : jeden około 10mln zł i drugi okolo 9mln zl - ale WZMIUW uzyskał na to środki z urzędu marszałkowskiego i innych zródeł jak chociaz Gmina Czerwieńsk tylko 250 tys.zł. Grecja oszukiwała unię euro... ale co robią polskie urzędy - to przerasta Grecję.
Jeżeli LZMIUW buduje kąpielisko przy ratuszu w czerwieńsku za10 mln zł - a 5km obok wioski są zagrożone zalaniem z powodu zaniedbań w utrzymaniu wałów to jak to mozna określić???. Co będzie jeśli UE o takich działaniach się dowie?
~Iza~
Prawdą jest, że obecnie brakuje pieniędzy na wszystko, ale kiedy słucha się przedstawicieli rządu , można odnieść wrażenie że Polska to kraj mlekiem i miodem płynący. Likwiduje się przedszkola, etaty w szkołach, obniża nakłady na służbę zdrowia, naukę i wszelkie państwowe inwestycje, rośnie bezrobocie, ale wmawiają nam, że mamy wspaniałe PKB i coraz lepiej nam wszystkim się powodzi.
e
euro_kołchoźnik
Nawiązując do wpisów poprzedników, pozwolę sobie powtórzyć mój wpis z lutego tego roku. Kwoty zawarte w tym wpisie są dostępne w Biuletynie informacji publicznej Najwyższego Urzędu
270
SKĄD SIĘ BIORĄ POWODZIE?
Jako wędkarz często przyglądam się często działaniom meliorantów. No i tak z tego zainteresowania czytam ile ta działalność pochłania. Niezapomniane wrażenia daje czytanie Biuletynu Informacji Publicznej. Budżet, dział wydatki województwa. Polecam tą lekturę tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Dzisiaj zaserwujemy rozdziały dotyczące wydatków przewidzianych na ogólnie pojętą meliorację. Na ten rok uchwalono:

Rozdział 01006 Zarządy melioracji i urządzeń wodnych. 5.827.500 zł (pensyjki, limuzyny, wyjazdy do wód, komputery, papier toaletowy)
Rozdział 01008 Melioracje wodne 10.292.000 zł (w tym są inwestycje w retencje i przeciw powodziowe)
zacytuję tekst opisu wydatków:

Dla województwa lubuskiego na inwestycje z zakresu melioracji wodnych podstawowych
Wojewoda Lubuski przewidział kwotę 1.500.000 zł, z tego na zadanie pn.:
„Zabezpieczenie przed powodzią miasta Bytom Odrzański – etap II budowa wałup.powodziowego” kwotę 423.529 zł,
„Zbiorniki małej retencji gm. Czerwieńsk – zbiornik StruŜyna, zbiornik Czerwieńsk” kwotę 694.129 zł
oraz na opracowanie dokumentacji przyszłych zadań inwestycyjnych – 382.342 zł.

Środki w wysokości 8.792.000 zł przeznaczone zostaną w 2010 roku na utrzymanie, eksploatację i remonty bieżące wszystkich
44 stacji pomp mających zasadnicze znaczenie w ochronie przeciwpowodziowej województwa.

Przekładając z Polskiego na nasze:
Prawie 6 mln przeznaczono na Urzędnicze High Live
około 1,5 mln na inwestycje związane z retencją i wałami przeciw powodziowymi !!!!
i około 8.7 mln na bieżącą obsługę stacji pomp.

Skoro nakłady na urzędników pochłaniają cztery razy więcej pieniędzy niż wydatki na ochronę wałów przeciwpowodziowe to trudno się dziwić że są powodzie. Pusty śmiech mnie ogarnia jak czytam o brakach w łopatach, gumofilcach i workach. To jak ballada o sznurku do snopowiązałek w czasach słusznie minionych. Klimatyzowanymi urzędniczymi furami dziur w wałach się nie załata.
~Edek~
W dniu 19.05.2010 o 13:31, ~mieszkaniec~ napisał:

Dawniej istniała tzw. gospodarka wodna; czyszczono i wykaszano rowy, na mniejszych rzeczkach były groble, spiętrzenia, jazy, na podmokłych terenach był drenaż. Wszystko było drożne i woda na bieżąco spływała do oczyszczonych rowów, a potem do rzeczek i większych rzek. Wały przeciwpowodziowe na większych rzekach były pod opieką wałowych, którzy wycinali krzewy, trawę, rozrzucali kretowiska i uzupełniali braki ziemi w wale. Od ponad 30 lat zaczęła się powolna likwidacja gospodarki wodnej, głównie zlikwidowano etaty pracowników fizycznych, którzy wykonywali w/w prace. Teraz wszystko jest w 90% zarośnięte, niedrożne, wały dziurawe. Bardzo mało robi się na bieżąco. A potem po kilku ulewnych dniach jest wielkie zaskoczenie i powódż. W każdej gminie są dziesiątki etatów biurowych, ale nie ma pieniędzy na meliorantów i wałowych. A może tzw. pracowników interwencyjnych skierować do tych prac ? Te prace powinny być wykonywane przez okrągły rok, a nie od przypadku do przypadku.


Masz w 100 rację. Opłaty melioracyjne prtzeznaczano na utrzymanie melioracji a nie na marmury w urzędach
~mieszkaniec~
Dawniej istniała tzw. gospodarka wodna; czyszczono i wykaszano rowy, na mniejszych rzeczkach były groble, spiętrzenia, jazy, na podmokłych terenach był drenaż. Wszystko było drożne i woda na bieżąco spływała do oczyszczonych rowów, a potem do rzeczek i większych rzek. Wały przeciwpowodziowe na większych rzekach były pod opieką wałowych, którzy wycinali krzewy, trawę, rozrzucali kretowiska i uzupełniali braki ziemi w wale. Od ponad 30 lat zaczęła się powolna likwidacja gospodarki wodnej, głównie zlikwidowano etaty pracowników fizycznych, którzy wykonywali w/w prace. Teraz wszystko jest w 90% zarośnięte, niedrożne, wały dziurawe. Bardzo mało robi się na bieżąco. A potem po kilku ulewnych dniach jest wielkie zaskoczenie i powódż. W każdej gminie są dziesiątki etatów biurowych, ale nie ma pieniędzy na meliorantów i wałowych. A może tzw. pracowników interwencyjnych skierować do tych prac ? Te prace powinny być wykonywane przez okrągły rok, a nie od przypadku do przypadku.
K
Kasztelan Niepasteryzowany
To wszystko przez tych meneli, którzy chleją dzień i noc hektolitrami te piwska i nalewki pod sklepami.
Potem odlewają się gdzie popadnie - pod drzewami i pod śmietnikami, a to wszystko spływa do rzek i strumyków i nie ma gdzie się pomieścić w korytach ruczajów.
Więc wylewa się Małopolanom na jezdnie i trotuary. Sama woda to jeszcze nic, ale ten odór post z post-menelskich cewek. Fuj...
:)))))))))))))
***
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie