W lesie pod Rzepinem znaleziono depozyt broni. Było tu kilkanaście karabinów z czasów II wojny światowej!

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
Mariusz Kapała
Mariusz Kapała

Wideo

Zobacz galerię (28 zdjęć)
W lesie niedaleko Rzepina znaleziono depozyt broni z czasów II wojny światowej. Były tam głównie karabiny niemieckie. Poszukiwacze odnaleźli też jeden karabin francuski oraz popularną radziecką „pepeszę”. Ziemia przez kilkadziesiąt lat strzegła łącznie 12 sztuk broni. O ich odnalezieniu zdecydował... całkowity przypadek.
  • Poszukiwacze ze stowarzyszenia Perkun oraz pracownicy Muzeum Twierdzy Kostrzyn odnaleźli broń, ukrytą po II wojnie światowej.
  • 12 karabinów było zakopanych pod ziemią w lesie w okolicy Rzepina.
  • Na trop ukrytej broni poszukiwaczy naprowadził wnuk mężczyzny, który miał ją tam zakopać.

- Ta historia zaczyna się kilka lat temu... – wspomina Paweł Piątkiewicz ze stowarzyszenia Perkun i członek Grupy Eksploracyjnej Miesięcznika Odkrywca. Od dawna wspólnie z Jarosławem Stróżniakiem penetrują piwnice na Starym Mieście w Kostrzynie nad Odrą. Tym razem jednak poszukiwacze zabierają nas kilkadziesiąt kilometrów dalej. Celem wyprawy są lasy w okolicy Rzepina.

Przypadkowa osoba wskazała miejsce ukrycia broni w lesie pod Rzepinem

– Po jeden z akcji poszukiwawczych siedzieliśmy przy samochodzie i parzyliśmy kawę. W pewnym momencie nadjechał rowerzysta. Przywitał się, zapytał, czym się zajmujemy. Widział wykrywacze metali. Powiedzieliśmy, że mamy wszystkie potrzebne zgody i prowadzimy tu poszukiwania – relacjonuje P. Piątkiewicz. Szybko okazało się, że mężczyzna na rowerze ma do przekazania bardzo interesującą informację. – Pod koniec rozmowy powiedział, że jego dziadek pokazywał mu w lesie miejsce, gdzie w latach 50. zakopał depozyt broni palnej. Pojechaliśmy w to miejsce. Mężczyzna wskazał nam teren o promieniu około 100 metrów. Postanowiliśmy, że sprawdzimy ten trop – mówi poszukiwacz.

Mężczyzna wskazał nam teren o promieniu około 100 metrów. Postanowiliśmy, że sprawdzimy ten trop

W lasach pod Rzepinem broń była ukryta aż w trzech miejscach!

Minęło około czterech lat. Poszukiwacze otrzymali wszelkie potrzebne zgody i wspólnie z archeologiem i pracownikami Muzeum Twierdzy Kostrzyn pojechali na miejsce. Rozpoczęło się sprawdzanie terenu przy użyciu wykrywaczy metali. Wkrótce urządzenia zaczęły wydawać charakterystyczne piski. W ziemi było coś metalowego. – We wskazanych przez wykrywacze miejscach założyliśmy wykopy archeologiczne – mówi Krzysztof Socha, archeolog z Muzeum Twierdzy Kostrzyn. Szybko okazało się, że broń nie jest ukryta w jednym, a w trzech miejscach! To totalnie zaskoczyło poszukiwaczy. - Zupełnie się tego nie spodziewaliśmy - mówi Paweł Piątkiewicz.

W lesie pod Rzepinem było 12 sztuk broni

– Sposób ułożenia broni świadczy o tym, że karabiny zostały zakopane w workach lub były owinięte w płócienny materiał – tłumaczy archeolog. Łącznie odnaleziono 12 sztuk broni:

  • 9 niemieckich karabinów mauser,
  • niemiecki pistolet maszynowy MP 40,
  • francuski pistolet maszynowy label r35,
  • radziecką broń maszynową PPSZ (popularną pepeszę).

Sposób ułożenia broni świadczy o tym, że zostały zakopane w workach lub były owinięte w płócienny materiał

Tajemnica depozytu broni spod Rzepina

Dlaczego ktoś zakopał broń w lesie? Tego już się nie dowiemy, bo dziadek mężczyzny, który wskazał miejsca jej schowania, już nie żyje. – Możemy jedynie przypuszczać, że osadnicy, którzy dotarli tutaj tuż po zakończeniu II wojny światowej, mogli czuć zagrożenie na nowych, nieznanych im terenach. Czasy były bardzo niespokojne. Tymczasem broni po zakończonej wojnie było wtedy dużo. Ktoś mógł ją po prostu pozbierać. Później, gdy sytuacja się już nieco ustabilizowała, a władza surowo karała za nielegalne posiadanie broni, jej znalazca zdecydował się ukryć ją w lesie – mówi Paweł Piątkiewicz.

W lesie pod Rzepinem znaleziono depozyt broni. Było tu kilka...

Broń z lasów pod Rzepinem trafi do Muzeum Twierdzy Kostrzyn

Destrukty broni (tak fachowo nazywa się zniszczone i zardzewiałe pozostałości broni palnej), trafiły do kostrzyńskiego muzeum. Podobnie zresztą jak dziesiątki innych przedmiotów, które przez lata członkowie stowarzyszenia Perkun odnaleźli na terenie Starego Miasta. – Współpraca z Muzeum Twierdzy Kostrzyn układa się bardzo dobrze i są tego widoczne efekty – przyznaje P. Piątkiewicz.

Przeczytaj też:

Chcą szukać Enigmy w Kostrzynie, potrzebują wsparcia

Poszukiwacze nie spoczywają na laurach. Chcą szukać legendarnej niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma, która być może leży gdzieś w gruzach kostrzyńskiej twierdzy. Świadczyć o tym mogą blankiety wykorzystywane przy szyfrowaniu wiadomości, które poszukiwacze odnaleźli na Starym Mieście w marcu 2019 r. Do tego jednak potrzeba funduszy choćby na wynajęcie koparki. Dlatego na portalu Patronite trwa zbiórka pieniędzy na ten cel. O poszukiwaniach Enigmy, depozycie ukrytym w lesie pod Rzepinem oraz wielu innych akcjach Pawła Piątkiewicza i Jarosława Stróżniaka dowiesz się również z filmów na kanale YouTube stowarzyszenia Perkun.

Polecamy wideo: Członkowie stowarzyszenia Perkun przekopują zapomniane piwnice, w których w 1945 r. był niemiecki lazaret. Prace prowadzone w porozumieniu z Muzeum Twierdzy Kostrzyn

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie